lech poznan
lech poznan
 
lech poznan lech poznan
Login:

Hasło:

Autologowanie

>> zarejestruj się
>> zapomniałem hasła
lech poznan lech poznan
Lech - Górnik (Ponk)
Lech - ŁKS (Vivo)
Lech - Jaga (Vivo)
Lech - Dyskobolia (Vivo)
Lech - Odra (Vivo)
>> więcej fotorelacji
lech poznan lech poznan
Matematyka w drodze po ...
Refleksje po meczu Lech...
Felieton: Uwierz w Smud...
Zabawa w ogniu rac- rel...
Felieton: Kolejowa gorą...
>> więcej artykułów
lech poznan lech poznan
Smuda: Koniec marudzeni...
Rutkowski: Interesuje m...
Linka: Każdy mecz jest ...
Wojtkowiak: Nasza wina!...
Mowlik: Nie nazywam się...
>> więcej wywiadów
lech poznan lech poznan
lech poznan lech poznan


_uacct = "UA-2644965-1"; urchinTracker();

Profesjonalne statystyki odwiedzin
Osób na stronie: 70
  lech poznan lech poznan
2008-07-04 13:54 Znamy ceny karnetów!
lech poznan Znamy ceny karnetów! Już 7 lipca (poniedziałek) rozpocznie się zamknięta sprzedaż karnetów na rundę jesienną sezonu 2008/2009.

Wszystkim sympatykom poznańskiego Kolejorza przypominamy jakie korzyści płyną z posiadania abonamentu na całą rundę: 

• gwarancja miejsca na stadionie do końca 2009 roku (pod warunkiem systematycznego zakupu karnetów w tym okresie),...

>> więcej      >> skomentuj to wydarzenie (40)      >> więcej wydarzeń
  lech poznan lech poznan
  lech poznan lech poznan

Lech szuka drugiego Sikory
Mozi | 2008-04-24 10:41 | G. Wyborcza | A A A
lech poznan Lech szuka drugiego Sikory

Szybki i bramkostrzelny napastnik to cel numer jeden Lecha Poznań na letnie okienko transferowe. "Kolejorz" szuka takiego piłkarza w Czechach, na Słowacji, w Bułgarii, a nawet w Ameryce Południowej.

Od kilku tygodni przedstawiciele Lecha podróżują po Europie i obserwują napastników wskazanych przez sieć skautów poznańskiego klubu. Cała operacja jest owiana tajemnicą, nie mówiąc już o nazwiskach graczy, którzy trafili na listę życzeń Lecha. Wiadomo, że napastnik o cechach Adriana Sikory z Dyskobolii Grodzisk, a więc bardzo szybki i niezły w grze głową, to piłkarz najbardziej pożądany przez "Kolejorza". Piłkarz "Sikoropodobny" ma w przyszłym sezonie tworzyć parę w napadzie wraz z Hernanem Rengifo, którego trener Lecha Franciszek Smuda nazywa "wymarzonym zawodnikiem". - Musimy poszukać jakiegoś szybkiego napastnika, który mógłby grać u jego boku - mówił szkoleniowiec.

Dlaczego nie Sikora? Sprawa rozbija się o zarobki piłkarza, któremu prezes Groclinu Zbigniew Drzymała płaci znakomicie. Dla Drzymały, który wkrótce zostanie prezesem Śląska Wrocław, zatrzymanie najlepszego strzelca Dyskobolii, z myślą o nowym klubie, jest priorytetem. Dlatego szans na przebicie jego oferty dla Sikory nie ma żaden polski klub, nawet zważywszy na to, że grodziski napastnik może po tym sezonie zmienić klub za darmo, bo kończy mu się kontrakt.

- To mit, skończyły się czasy, gdy brało się piłkarzy za darmo - podkreśla jednak dyrektor sportowy Lecha Marek Pogorzelczyk i tłumaczy: - Pieniądze, które kiedyś wydawało się na transfer i płaciło się klubowi, trzeba teraz dać zawodnikowi i jego menedżerowi, żeby piłkarz podpisał kontrakt w twoim klubie.

A ponieważ coraz rzadziej polskie kluby handlują zawodnikami między sobą, wszystko wskazuje na to, że "Kolejorz" nie sprowadzi raczej żadnego wyróżniającego się napastnika z ekstraklasy.

Dlatego szuka za granicą. Takim strzałem w dziesiątkę był Peruwiańczyk Hernan Rengifo, który trafił do "Kolejorza" latem. Takim strzałem miał być też Stanislav Szestak, były król strzelców słowackiej ekstraklasy, z którym poznaniacy właściwie już się dogadali. Tyle że wtedy swoją ofertę złożył występujący w Bundeslidze VfL Bochum, klub Szestaka MSK Zilina mógł więcej zarobić i Słowak przeniósł się właśnie do Niemiec. A to dlatego, że Lech nie ma szans na finansowe ściganie się z klubami z dobrych lig zachodnich.

Konkurencja na rynku transferowym to powód, dla którego Lech wszystkie negocjacje i poszukiwania prowadzi w największej tajemnicy. Nie podaje nazwisk zawodników, którzy są obserwowani, bądź w dalszej przyszłości będą testowani. - Nie chcemy, by po artykułach prasowych rosły ceny piłkarzy - można usłyszeć w klubie z Bułgarskiej. Kiedy więc dowiemy się, kto wzmocni Lecha? Zapewne dopiero wtedy, gdy Lech dogada się z samym piłkarzem i jego klubem. Tak jak to było z Rengifo. Choć peruwiańskie media informowały o zainteresowaniu "Reniferem" już w grudniu 2006 r., to Lech potwierdził to dopiero na początku czerwca 2007 r., gdy już uzgodnił warunki umowy i miał bilet do Polski. Działacze Lecha pamiętają bowiem, jak wyglądała sprawa z Walterem Vilchezem - on też był "po słowie" z Lechem, a jednak, gdy o transferze zrobiło się głośno, swoją ofertę skutecznie złożył meksykański Cruz Azul.
Autor:       Czytań: 1895       >> skomentuj tego newsa (11)
Zobacz także
Komentarze

MW | 2008-04-24 12:24
Szczerze to wolałbym kogoś z polski.Trochę za dużo tych obcokrajowców w naszym zespole.Jeszcze trzeba doliczyć do tego wszystkiego długo wyczekiwanego Arboledę i będzie już niezła reprezentacja południowo-amerykańska.Mam nadzieje że jeśli przyjdzie Arboleda to pozbędziemy się np. Tanevskiego,który jest za słaby aby grac w Lechu.
dscorp | 2008-04-24 12:44
Oni muszą w końcu zrozumieć, że czasem trzeba jednak wysupłać trochę siana. Nie będziemy w stanie rywalizować z Wisłą graczami sprowadzanymi za "kilkadziesiąt piłek". Poza tym nie chce Lecha w którym jest więcej obcokrajowców niż Polaków, bo to sie mija z celem. Gigantyczne wpływy z biletów powinny być nie po to, żeby oni napychali kieszenie tylko, żeby być w stanie opłacić dobrych graczy. Na co, Nam wielki budżet skoro szczędzimy na sprowadzeniu dobrego POLSKIEGO napastnika?
michu-mdt | 2008-04-24 13:07
MW
popieram!!!
rcicho | 2008-04-24 15:28
Myślę że polityka kadrowa w Lechu jest poprawna. Nie ściąga się byle jakich piłkarzy a transfery z sezonu na sezon są coraz lepsze. W naszej druzynie jest jeszcze miejsce na 2 obcokrajowców ale muszą być to piłkarze dobrej klasy. Wszystkie liczace się kluby Europy czy nawet Polski ściągają piłkarzy z zagranicy gdyż co lepszy Polak to idzie na Zachód.
oliwia242 | 2008-04-24 15:31
Arboledą interesuje się beniaminek francuskiej ekstraklasy a to oznacza że w Lechu go raczej nie będzie.Patrz www.onet.pl
K.C.M. | 2008-04-24 16:25
Niedługo zabraknie miejsca dla "polskiej" części wśród piłkarzy Kolejorza:(. Nie da się napradę nikogo w Polsce poszukać. Czemu działacze nie chce wydać trochę więcej niż zakładali.
Leeech | 2008-04-24 17:45
Powoli trzeba się przyzwyczajać do tego że w Lechu będzie coraz więcej obcokrajowców. Taka teraz jest piłka a lokalny i narodowy patriotyzm hamuje rozwój drużyny. Taki piłkarz jak Reiss i jego przywiązanie do klubu to jeden z ostatnich Mohikaninów w Polsce. Musimy oczekać na szkółki piłkarskie z rawdziwego zdarzenia żeby polscy piłkarze mogli konkurować z obcokrajowcami.
el fanatico | 2008-04-24 18:49
szczerze mówiąc jest mi to obojętne ilu obcokrajowców będzie u nas.jeżeli będą kozakami dzięki którym zdobędziemy majstra to co w tym złego.tak się gra w całej Europie,prawie.chociaż drugiego interu bym nie chciał,ot 3 polaków w pierwszym składzie,np Mauraś,Bosy i Kptor...i styka.peace
el fanatico | 2008-04-24 18:50
Kotor miało być
mkass | 2008-04-24 19:59
Najlepsze kluby mają nawet po 80% "obcych",a chcemy równac do najlepszych więc...chyba nie ma wyjścia:)
wacha82 | 2008-04-25 08:24
Przeczytajcie sobie książkę " Mafia Fryzjera - sensacyjne kulisy afery piłkarskiej" Autorstwa : Romana Stęporowskiego. To nie będzie was dziwiło dlaczego w klubach nikt ne chce polaków! Domyslcie sie dlaczego...


Dodaj swój komentarz


Aby dodać komentarz musisz być zalogowany w serwisie. Aby założyć konto kliknij tutaj.
 
lech poznan All rights reserved, (C) Copyright LechPoznan.NET Designed by Maciej Kostecki, coded by Maxer lech poznan