|
|
|
| 2008-07-24 16:42 |
Pierwsza kolejka Ekstraklasy odwołana! |
|
Prezes spółki prowadzącej rozgrywki ekstraklasy Andrzej Rusko poinformował po posiedzeniu zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej, że mimo decyzji tego gremium o rozpoczęciu rozgrywek ligowych w najbliższy weekend pierwsza kolejka ekstraklasy została odwołana. Rusko wyjaśnił, że to Ekstraklasa S.A., jako podmiot prowadzący rozgrywki, decydu... |
|
| >> więcej >> skomentuj to wydarzenie (31)
>> więcej wydarzeń |
|
|
|
|
| Smuda wolałby jeszcze raz z Legią |
| Mozi | 2008-04-25 00:23 | G. Wyborcza | A
A
A |
- Większość piłkarzy zrobiła niesamowity postęp. Dlatego cały zespół gra lepiej - mówi trener "Kolejorza" Franciszek Smuda przed meczem z Cracovią Kraków. Na cztery kolejki przed końcem sezonu lechici są wiceliderami tabeli i mają realną szansę zostać wicemistrzem Polski, którym Lech nigdy dotąd w historii nie był. To także zagwarantuje mu miejsce w Pucharze UEFA. Lech jest drugi, ale jego przewaga nad głównymi rywalami, tj. Dyskobolią Grodzisk Wlkp. i Legią Warszawa jest minimalna. Każde potknięcie może drogo kosztować. A "Kolejorzowi" zostały do rozegrania cztery mecze - wyjazdowe z Cracovią Kraków i Polonią Bytom oraz u siebie z Jagiellonią Białystok i ŁKS Łódź. Ten najbliższy, z Cracovią, uważany jest za najtrudniejszy z nich i kto wie, czy nie decydujący o powodzeniu przedsięwzięcia Lecha, które ma go doprowadzić do pucharów. Cracovia jest nie tylko trudnym rywalem na własnym terenie. To także zespół, który gra wiosną dużo lepiej niż jesienią. W tym roku przegrała tylko jeden mecz - ostatni, derby z krakowską Wisłą. U siebie jest niepokonana od 30 listopada i meczu z Legią Warszawa. Najbardziej bramkostrzelnymi piłkarzami "Pasów" są w tym roku Przemysław Kulig (niedoszły gracz Lecha) i Dariusz Pawlusiński. Ta lepsza gra to efekt reform przeprowadzonych przez trenera Stefana Majewskiego po nieudanej jesieni, którą Cracovia skończyła na 12. miejscu, bardzo odległym od strefy pucharowej, do której aspirowała. Wzmocniona defensywa powoduje, że nie tak łatwo strzelić jej już bramkę. Złośliwi twierdzą, że w sobotę Lech będzie mieć jeszcze trudniejsze zadanie, gdyż w bramce Cracovii zabraknie Marcina Cabaja, ukaranego czerwoną kartką w meczu derbowym z Wisłą. Teraz nie będzie już można liczyć na numery, które Cabaj niekiedy wycina. - Nie interesuje mnie, kto nie zagra w Cracovii. Nie ma nic gorszego, niż to analizować i skupiać się na tym - mówi Smuda. W Lechu za kartki nie zagra Ivan Djurdjević. - Na Cracovii jest zawsze miło, bo witają nas tam przyjaźnie i nie ma pod naszym adresem epitetów - mówi trener Smuda o stadionie przy ul. Kałuży. Kapitan Lecha Piotr Reiss przyznał jednak niedawno, że on nie ma nic przeciwko epitetom, gdyż jeśli na jakimś stadionie kibice je wykrzykują, to znaczy, że się go obawiają. Nie wiadomo jednak, czy Reiss w Krakowie zagra. Trener Smuda nie kryje, że dotknął go wywiad z Reissem, jaki wydrukowała "Rzeczpospolita" (o sprawie piszemy powyżej). Kapitan Lecha mówił tam, że nie czuje się ulubieńcem obecnego szkoleniowca i że widzi, iż więcej szans dostają Peruwiańczycy. - Dotknęło to także jego peruwiańskich kolegów, którym przetłumaczono wywiad - mówi Smuda. - Ja tylko szczerze rozmawiałem z dziennikarzem - uważa Reiss. - Rozumiem, że pierwszeństwo do gry mają gracze sprowadzeni przez trenera, ale boli mnie to. Fakt, że mój trzysetny występ w ekstraklasie na Legii był zarazem najkrótszym w historii, też nie był miły. Powiedziałem tylko o tym, co sprawia mi przykrość. Nie rozumiem, dlaczego każda moja uwaga jest od razu odbierana jako atak, a już zwłaszcza atak na klub, do którego nigdy bym nie dopuścił. Jeszcze dziś trener i piłkarze Lecha mają usiąść i pogadać oraz powyjaśniać nieporozumienia, tak, aby nie zepsuć atmosfery przed meczem z Cracovią. - Chcę, aby wśród tych graczy, których wystawię na Cracovię, nie było żadnego takiego jak z zespołu, który rok temu przegrał 0:3. To się nie powtórzy - mówi Smuda. - Musimy być skoncentrowani i zdeterminowani w grze, jak dotąd. Cracovia jest bowiem groźna. Wolałbym jeszcze raz zagrać z Legią na Łazienkowskiej niż z nią w Krakowie. Smuda uważa, że postęp w grze Lecha to efekt indywidualnych postępów poszczególnych graczy. To jednak np. nie zmienia faktu, że Lech nadal chce pozyskać latem Manuela Arboledę. - Bo właśnie ostra konkurencja pozwala na nasz rozwój i postęp - mówi Smuda. - Niektórzy gracze odpadają, ale inni się dzięki temu rozwijają. Krzysiek Kotorowski błyskawicznie wyleczył przeziębienie, by nie stracić miejsca w składzie. Nie tylko Kotorowski wie, że Smuda jest bezwzględny dla graczy, którzy wypadają ze składu. Marcin Kikut, który nie wystąpił z Dyskobolią, musiał na treningu zasuwać więcej niż inni. - Nie grałeś, to teraz pracuj - mówił mu trener. Mecz Cracovia - Lech Poznań odbędzie się w sobotę o godz. 18.15. Transmisja w Canal+.
|
|
Autor: Czytań: 1071 >> skomentuj tego newsa (7)
|
Zobacz także
|
|
Komentarze
| tylko_kibic2 | 2008-04-25 10:07 | Czy naprawdę super star Piotr Reiss nie może się ugryźć w język zanim coś powie.
Być móze trener nie jest elokwentny, ale w tym co mówi ma sens, natomiast Reiss brnie w swoim żalu w ślepą uliczkę.
"Rozumiem, że pierwszeństwo do gry mają gracze sprowadzeni przez trenera, ale boli mnie to"
A ja z wypowiedzi trenera i innych zawodników zrozumiałem, że pierwszeństwo do gry mają zawodnicy przydani do składu na dany mecz, będący w lepszej formie od konkurenta na danej pozycji, ale cóż, też się mogę mylić.
Panie Piotrze trochę pokory, jesteś ikoną, ale dla wielu kibiców tylko jedną z wielu ikon, nie zawsze tą największą. KKS Lech Poznań, to nie tylko ostatnie kilkanaście lat. Zachowuj się jak kapitan drużyny, a nie jak baletnica.
Panie Smuda za konsekwencję w działaniach - słowa uznania. Czego wynikiem jest dobra gra drużyny, szczególnie bez obrażonych ... no nie dokończę.
Cieszę się, że nastały czasy, że Lech stał się klubem dążącym do mistrzostwa, a nie towarzystwem wzajemnej adoracji. Zmiana mentalności wymaga dużego wysiłku, jeszcze raz gratulacje. Inaczej teraz brzmią słowa "Idziemy na majstra". Z takim zespołem są duże szanse na majstra. |
| chomik28 | 2008-04-25 10:12 | | Trzeba przyzna, że Smuda ukrócił w Kolejorzu wszelkie gwiazdorstwo, które panoszyło się w naszej drużynie jak w żadnej innej. Za Michniewicza i jeszcze wcześniej rządził żel i fury przed stadionem, piłkarze strajkowali, robili fochy i dyskutowali we wszystkich możliwych miejscach ku uciesze pismaków. W tej kwestii nastąpił przełom, a najbardziej odczuł to na sobie Reiss. Z całym szacunkiem dla dokonań sportowych naszego kapitana, miał on też zakusy rządzenia w szatni i ustawiania kolegów. Smuda bezwzględnie ukrócił te zachowania, co akurat kibice odebrali bardzo pozytywnie, a to Piotrka boli. Nagle okazało się bowiem że musi "zapieprzać" na treningu tak samo jak inni piłkarze, a w wypadku gdy idzie mu gorzej nie może liczyć na pewne miejsce w podstawowej 11 jak kiedyś. Smuda nie błyszczy intelektem to oczywiste, ale jego silny charakter jest nieoceniony żeby trzymać ekipę w ryzach. W kwestii profesjonalizmu zawodu piłkarza został uczyniony ogromny postęp! |
| wiXew | 2008-04-25 11:11 | | Od lat śledzę prace Smudy i wiem, że gdzie sie nie pojawi, pojawiają się postępy. Tylko ze Smudą jest taka jedna rzecz. On zmienia piłkarzy od podstaw - ciężki trening, zmiana mentalności, zero gwiazdorstwa, świetna gra z klepki, współpraca formacji, gra dla drużyny. Taki był Widzew, taka była Wisła, takie było Zagłębie, Odra i Legia (choć tutaj jak wiadomo nie dali mu popracować). To trener charyzmatyczny, mówiący co myśli. Nie potrafi składać pięknych stylowo zdań, ale inteligencji wcale mu to nie ujmuje. To mądry facet i świetny trener. Kiedyś przez okno w szatni Widzewa mówił tak do Kobylańskiego, który nie poszalał w pierwszej połowie: "Ja cię Kobyłka bardzo k**** przepraszam, ale na druga już nie wychodzisz". To oddaje charakterność Smudy. Poczekajcie na wyniki, one przyjda w nastepnym sezonie, oby nie jak sie często zdarza dopiero w 3-4 meczu sezonu - jak wejdą piłkarze w rytm. O forme sie nie obawiajcie, bo wystarczy spojrzec jak piłkarze Lecha teraz zaiwaniają przez 90 minut. Teraz to Lech a nie Widzew gra do końca. Tam gdzie jest Smuda widać chęć drużyny do grania, widać radość i współpracę. Dla tego faceta piłka to całe życie i tego wymaga od piłkarzy, a kto tego nie zrozumie, po prostu nie gra. Lans jest zbędny, super fury i nawet ostatni mecz jest nieważny, gdy na treningu gwiazdorek sie lasnuje. Pilnujcie tego trenera bo to jeden z 3 najlepszych, trenujących Polaków. Genialny motywator i przywódca zawsze stojący za piłkarzami. Te jego teksty do sędziów przed meczem, te teksty do piłkarzy Górnika przed meczem. To charakterystyczne dla Smudy - odciązyc piłkarzy od presji - walczy dla nich jak może. Możecie się śmiać ale to jest polski Mourinho, taki na jakiego nas stać. Jedno co mnie czasem denerwowało u niego, to zbytnie przywiązywanie się czasem do piłkarzy. Miewał juz takie motywy, np. Chałbiński, Siadaczka. Ale z kolei to on zrobił z Citki piłkarza, jakiego do dzis od tego czasu nie ma. Osobna sprawa co potem Citko zrobił sam z sobą, ale to Smuda mówił mu: "Graj jak chcesz, stac cię na to, drybluj, podawaj strzelaj, bo jestes dobry" Wydaje mi się że to wystarczy żeby uwierzyc w siebie. Pozdrawiam. |
| sehan | 2008-04-25 11:13 | Reiss powinien spakować torby, zamknąć szafkę i więcej na Bułgarską nie wracać jeżeli ma dalej takie egoistyczne przemowy wygłaszać...
Ikoną to może był kiedyś...a teraz jest zwykłym sfrustrowanym wyrobnikiem, bo piłkarsko chyba wszyscy w Lechu są lepsi od niego.
A przeprosiny, o czym już pisałem, nic niestety nie pomogą czy ktoś tego chce czy nie
EGOIŚCI DO DOMU.
chomik28 -> nie rozumiem co w twoim rozumieniu znaczy "nie błyszczy intelektem", bo elokwencja czy bycie wygadanym to nie to samo co intelekt. |
| sehan | 2008-04-25 11:23 | wixew -> 100% zgodności, a co do pracy Smudy w Legii...
Tam właśnie było 11 takich Reissów. Mniemania o sobie takie, że nawet Real to nie był godny klub dla nich...
Tam wszystko rozegrało się w szatni.
Żeby Franek odniósł tam sukces trzeba było 3/4 drużyny sprzedać...
Tam nikt nie chciał zrozumieć, że trzeba harować jak wół, żeby coś z tego było...
Powiadam jeszcze raz ... tam 11 takich egoistycznych i leniwych Reissów było... |
| Imo | 2008-04-25 13:59 | Zadziwia mnie jedna sprawa jest dobrze i Smuda sobie tego nie przypisuje nie gadaj jaki on dobry ahh i ohhh tylko grajkom mówi o ich postępach rozwoju itd ale jak się pytam kto za to odpowiada????
No chyba nie Reiss a może Cz. M. teraz 2 strona medalu ikonie nie idzie i czyja to wina że słaba forma że bramek mniej ? że występów też mniej no jak czyja Trenera i jego Peruwiański grajków którzy sie starają zapieprzaja i są w lepszej formie tylko tak dalej a kocioł wywiesi odwrotny transparent jak ten co widniał nie dawno na Bułgarskiej..... |
| mkass | 2008-04-25 14:17 | | No i jak tu się dziwic że ,Franek woli sprowadzic z zagranicy pilkarzy którzy może Lecha w "sercu" nie mają ale podchodzą do zawodu z pełnym zaangażowaniem i nie wylewają żalów na lewo i prawo. |
|
|
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany w serwisie. Aby założyć konto kliknij tutaj.
|
|
|
|
|