W poprzednim tygodniu Polski Związek Piłki Nożnej podjął decyzję o rozwiązaniu Wydziału Dyscypliny, który do tej pory bardzo surowo karał wszystkie kluby związane z aferą korupcyjną. Oznacza to mniej więcej tyle, że wszystkie kluby zagrożone w tej chwili degradacją mogą jej uniknąć.
Na ostatnim zjeździe PZPN-u doszło do dużego zamieszania, gdyż okręgowi działacze tego związku zaproponowali połączenie pierwszej i drugiej ligi. Na skandaliczny pomysł „terenowych delegatów” nie pozwolił prezes Michał Listkiewicz. Ekstraklasa SA razem z telewizją Canal+ zaproponowała abolicję dla klubów, które uczestniczyły w korupcji przed sezonem 2003/04.
Dzisiaj Ekstraklasa SA wspólnie z PZPN chce znaleźć kompromis, dlatego karanie może zostać ograniczone do nakładania ujemnych punktów i grzywien finansowych klubom, którym zostanie udowodniona wina.
„Zależy nam na zaprzestaniu degradacji klubów” – przekonuje Andrzej Rusko. W nowym projekcie Ekstraklasy są przywileje dla klubów, które same przyznają się do winy (mniejsze kary pieniężne i mniej ujemnych punktów).
Swój projekt przedstawił również wiceprezes PZPN – Eugeniusz Kolator. Zawarta w nim są dwie opcje. Jedna z nich zakłada zakaz degradacji od najbliższego sezonu, natomiast druga od sezonu 2009/10.
Najbliższy zjazd PZPN odbędzie się 11 maja bieżącego roku. Czy tym razem zapadną jakiekolwiek wiążące decyzje w sprawie korupcji? Na to pytanie trudno w tej chwili jednoznacznie odpowiedzieć.
|