|
|
|
| 2008-07-04 13:54 |
Znamy ceny karnetów! |
|
Już 7 lipca (poniedziałek) rozpocznie się zamknięta sprzedaż karnetów na rundę jesienną sezonu 2008/2009.
Wszystkim sympatykom poznańskiego Kolejorza przypominamy jakie korzyści płyną z posiadania abonamentu na całą rundę: • gwarancja miejsca na stadionie do końca 2009 roku (pod warunkiem systematycznego zakupu karnetów w tym okresie),... |
|
| >> więcej >> skomentuj to wydarzenie (40)
>> więcej wydarzeń |
|
|
|
|
| Dolha: chcę się napić cholernego piwa |
| daw | 2008-05-12 08:59 | Gazeta Wyborcza/ własne | A
A
A |
Bramkarz Emilian Dolha był negatywnym bohaterem sobotniego meczu Lecha z ŁKS Łódź. Po jego kuriozalnym błędzie "Kolejorz" stracił pierwszego gola.
Co się stało przy pierwszym golu?
Emilian Dolha, bramkarz Lecha: - Co się stało? He, k...a (chwila przerwy), takie gówniane sytuacje po prostu się zdarzają.
To samo mówiłeś po jesiennym meczu z Wisłą Kraków.
- Wiem, ale to prawda. Schrzaniłem kolejny mecz (chwila przerwy). K...a. No cóż, to nie był dla mnie dobry sezon... Co mogę zrobić? Mogę tylko przeprosić moich kolegów, bo to było bardzo ważne spotkanie, a oni naprawdę dziś walczyli. Dobrze, że ten sezon się skończył. Przyjdzie nowy i mam nadzieję, że takie błędy nie będą mi się przytrafiały. Muszę teraz iść do domu i się zastanowić, bo tak dalej być nie może.
Wracasz do Rumunii?
- Nie wiem. K...a mać, ajajaj... Widziałem już taki numer, zrobił go bramkarz Newcastle. Jak się nazywa ten gość z Irlandii?
Shay Given.
- Tak, Shay Given. K...a. Ja chcę grać w Newcastle (śmiech). Nie, to był oczywiście żart... Pytacie, co zrobię. Nie wiem, ale coś muszę, bo zwariuję. OK, to się zdarza, ale nie w ten sposób. Co mogę powiedzieć? To są straszne chwile... Eehh.
Co sądzisz o reakcji kibiców?
- (chwila ciszy) Druga połowa nie była już taka zła, do cholery. Kibice próbowali mnie wspierać. A czego mogłem oczekiwać w takiej sytuacji? Wiecie, każdy potrzebuje wsparcia. Sorry. Kibice próbowali. Oni są najlepsi, wciąż śpiewali i to jest w nich najlepsze. Jestem już trochę w Polsce i uważam, że kibice Lecha są najlepsi w kraju. Mówię to, bez względu na to, co się stanie, czy zostanę tu, czy wyjadę. Oni są po prostu najlepsi. W Rumunii coś takiego by się nie zdarzyło. Gdy tam piłkarz popełnia błąd, nie może liczyć na pomoc.
Zaskoczyło cię to?
-Nie, dlaczego? Nie mogę być zaskoczony, gdy w taki sposób spieprzyłem mecz. Ich zachowanie było więcej niż normalne. Jeśli tego nie akceptujesz, to znaczy, że nie masz honoru, nie jesteś facetem. Zdarza się, zdarzyło się bramkarzom o większych nazwiskach i zdarzyło się mnie. Pewnie nie powinno, no ale cóż zrobić?
Piłkarze ŁKS mówili, że wiedzieli, że zanim wykopniesz piłkę, rzucasz ją na boisko.
- Co mogę powiedzieć? Powinienem się rozejrzeć, zanim rzuciłem piłkę, ale nie zrobiłem tego i nie widziałem tego gościa [Arifovicia]. Powinienem był bardziej uważać. Ale już jest za późno, by o tym gadać. Czekam już na nowy sezon. Czytałem ostatnio wypowiedź Thierry'ego Henry'ego, który przyznał, że miał kiepski sezon. To ja dodam, że Dolha też. Postaram się grać lepiej.
W Poznaniu?
- Oczywiście, postaram się być numerem jeden w Lechu i walczyć o to z "Kotorem" i Linką, który wraca z wypożyczenia.
Masz oferty z innych klubów?
- Nie komentuję tego. Są prezesi, dyrektor sportowy, ich trzeba pytać. Ja chcę tu zostać, ale teraz idę do domu i chcę się napić cholernego piwa... Od razu dodam, że nie jadę samochodem. Nie piłem piwa od dwóch albo trzech lat, więc nie wiem, co będzie.
Czyli ten wieczór może być dla ciebie jeszcze gorszy?
- Raczej dla mojej żony... Na szczęście jutro nie mamy treningu. A na poważnie. Wiem, co zrobiłem źle. Mówię: przykro mi. Kolegom z drużyny, trenerowi, kibicom i koniec. Nie mogę dłużej o tym myśleć, bo zwariuję. Byłem już w podobnych sytuacjach, gdy popełniałem wielkie błędy i nie chcę kolejny raz tego przeżywać. Muszę patrzeć przed siebie.
Przez start w Pucharze Intertoto będziecie mieli krótsze urlopy.
- Nigdy nie grałem w Intertoto i nie wiem, co nas czeka. A kto narzeka na to, że nie odpocznie sobie dłużej niż zakładał, niech skończy z futbolem. Ja nie będę miał problemu z odpowiednim podejściem do tych meczów - bo czy gram z Anderlechtem Bruksela, ŁKS Łódź, czy Szachtiorem Soligorsk, zawsze staram się robić to najlepiej jak umiem.
Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań
Komentarz LechPoznan.NET: Po raz kolejny postawa Emiliana Dolhy rozczarowała, a sobotni mecz można nazwać podsumowaniem jego dotychczasowych występów w Lechu. Niemalże rok temu dołączył do kadry poznańskiego zespołu jako najlepszy bramkarz ligi. Wówczas wydawało się, że Kolejorz doczekał się naprawdę klasowego gracza na tej pozycji. Jednak tak się nie stało. Każdy doskonale pamięta mecz 6. kolejki Orange Ekstraklasy w Krakowie z tamtejszą Wisła. Występ rumuńskiego bramkarza bardzo mocno zapisał się w pamięci kibiców - niestety w negatywny sposób. Po tym spotkaniu rozgorzała niezwykle żywa dyskusja dotycząca bramkarzy Lecha.
Do końca przedłużonej rundy jesiennej zarówno Dolha jak i Kotorowski bronili ze zmiennym szczęściem, z kolei wiosna aż do spotkania z Cracovią należała do tego drugiego. Jednak ostatnie mecze sezonu pokazały, że Emilian jest daleki od formy.
Wielu sympatyków poznańskiej drużyny zadaje sobie pytanie jak będzie wyglądać obsada bramki w przyszłym sezonie. Z doniesień prasowych wiemy o zainteresowaniu zarządu zawodnikami na tą pozycję, a także należy pamiętać o powrocie z wypożyczenia Pawła Linki.
Na pewno słabym punktem Rumuna jest jego sfera mentalna. Od samego początku nie potrafił odnaleźć się w Lechu. Jak wiemy poznańska publiczność jest niezwykle wymagająca przez co ciężko ją zadowolić. Czy czas Dolhy dobiegł już końca? Na odpowiedź na to pytanie pozostanie nam jeszcze poczekać. Mimo wszystko uważam go za dobrego bramkarza jednak zdecydowanie nie służy mu tutejsza specyficzna atmosfera. Na pewno nie jest pierwszym i ostatnim piłkarzem który się nie sprawdził na stadionie przy ulicy Bułgarskiej.
daw
|
|
Autor: Czytań: 1396 >> skomentuj tego newsa (13)
|
Zobacz także
|
|
Komentarze
| qx22 | 2008-05-12 11:03 | | Ma przynajmniej honor i potrafi sie przyznac do bledow ktore popelnil... |
| marcyn4 | 2008-05-12 11:07 | moj 100 komentarz :D i poswiece go Dolsze... caly czas bylem za Rumunem ale po meczu z łks uwazam ze jego czas w lechu dobiegl konca... mysle ze taki kotor nie jest wybitnym bramkarzem ale ma przynajmniej szczescie, ktorego brakuje Dolsze...
qx22 a co ma innego zrobic? powiedziec ze w kazdym meczu takie sytuacje maja miejsce? no bez jaj
|
| luciu | 2008-05-12 12:01 | uważam ze dolha jest lepszym bramakrzem od kotora. Nie wiem czy zauwazyliście , że nasz LECH gra słabiej od momentu wywiadu.
Zobaczcie jak Dolha stoi z tyłu obrońcy zagrywają do niego piłkę do Krzysia się po prostu boją. To teżo czymś swiadczy Dolha jest 11 zawodnikiem a Kotor tylko stoi na bramce. Zawalił bramkę z Groclinem i mecz z ŁKS był tylko może i aż meczem o pietruszkę, o honor bo to wstyd było z nimi przegrać.
a propos dopingu te "niby ludki" z LKS bo nie można ich nazwać kibicami nie potrafią nic tylko bluźnić i prowokować.\
Podsumowując potrzebne są wzmocnienie na każdej pozycji , musi zostać Zając a z Dolhy bedziemy jeszcze mieć pożytek.
Niech Zarząd Lecha nie szczędzi grosza na transfery tak jak nieszczędzi nas kibiców.
(ceny biletów - a wyniki nie można postawić znaku =)
Pozdrawiam
Myslę , że już dosyć tylko obietnic szanujcie najważniejsego członka klubu - sponsora KIBICÓW |
| Imo | 2008-05-12 13:05 | | Hmm nie wypowiadałem sie do tej pory na temat podsumowania ani ostatniego meczu chyba za wcześnie nadal targają mną emocje Jako obrońca Dolhy i wielki przeciwnik Firanki nie mam nic do powiedzenia ręce opadają razem z ..... Jak by na to nie patrzeć to była szansa dla Rumuna żeby się pokazać no i się pokazał Wniosek jest jeden nie mamy dobrego bramkarza zawiodłem się i mam nadzieję ze Dolha dostanie szanse i tym razem ją wykorzysta trochę inaczej... Jedyna opcja jaka zostaje to zapić ten mecz i sezon szczególnie jego końcówkę od ostatnich minut meczu z Grodziskiem wytrzeźwieć zaleczyć kaca najlepiej wygranymi w Intertoto |
| qx22 | 2008-05-12 13:28 | | Ja tylko szanuje to ze potrafi przyznac sie do bledu. Co bys powiedzial gdyby w swojej wypowiedzi Dolha wine zwalilby np. na obroncow? On wie ze to on zawinil i nie boi sie tego przyznac. Po prostu cenie takich ludzi to wszystko... |
| michu-mdt | 2008-05-12 13:33 | Stałem murem za Dolhą. Nie wiem co się z nim dzieje..... Mam nadzieję, że się pozbiera, przygotuje do sezonu i zobaczę go takiego jakim był w Wiśle w 2 lata temu!!!! Trzymaj się Emma
|
| Dariusz | 2008-05-12 14:27 | Śmieszą mnie obrońcy Dolhy, którzy mówią, że trzeba mu dać jeszcze jedną szansę. Ile jeszcze meczów ma zawalić żebyście zrozumieli? Jeszcze bardziej śmieszy mnie mówienie, że obrońcy nie podają do Kotora - jeśli tak jest to ja chyba inne mecze oglądam :) Dolha dostał szanse w ważnym meczu z Wisłą - nie wykorzystał, dostał końcówkę sezonu - w żadnym meczu nic nie uratował, a z ŁKS-em z*****ł! Widać, że ten Pan nie wytrzymuje presji i w ważnych meczach będzie nam do gówna potrzebny.
Oczywiście żeby nie było chciałbym, aby grał tak jak w Wiśle i ratował nam ważne punkty, ale niestety wątpię żeby się odbudował i to robił. Moim zdaniem jak najszybciej sprzedać. Jeśli się mylę i na jesień będzie bronił dobrze będę się z tego cieszył i odwołam słowa ze sprzedażą Dolhy ;) |
| Imo | 2008-05-12 15:54 | | tak jasne i Kotrka na bramkę niech da se strzelać bramki z 45 metrów na przemian z tymi z 3 jak mu sie to też udaje ile razy kotor dał cała nie jestem wstanie zliczyć nie wiem jakie mecze oglądasz jak obrońcy podają do kotra chyba te na CM'08 no to może tak KOTOR jest cienki ma tylko głupie szczęście do fuksiarskich bramek i tyle a babole jednego za drugim dał se wkręcać wiec nie wiem o czym w ogóle gadka Zgadzam sie ze zdaniem że w tym sezonie Dolha to cień sam siebie ale Kotor to dla mnie nadal mierny bramkarz z duża doza szczęścia i środkowym palcem |
| rajama | 2008-05-12 16:43 | | marcyn4 - Kotor jak wpuścił piłke z połowy boiska, to w jednym zdaniu przyznał się do błędu, ale już w drugim mówił, że "wiatr był silny no i w ogóle trudno, ale i tak jestem zarąbisty":) |
| K.C.M. | 2008-05-12 16:59 | Niestety, Dolha przychodząc do Lecha nie spełnił pokładanych w nim nadzieji. Nie wiem co sądzić o jego przyszłości w Poznaniu. Lepiej jest żeby pozostał w Lechu i popracował nad swoją formą czy może lepiej żeby opuścił nasz klub. Jeśli nadal będzie siedział na ławce wyparty przez Kotora lub innego sprowadzonego bramkarza, to niech go sprzedadzą. Wkońcu ma bardzo wysokie zarobki. Szkoda mi go.
P.S. Jak wraca Linka to co z Krętem? Wypożyczenie, sprzedanie, ME? |
| ZACHAJ | 2008-05-12 16:59 | | Zgadzam się z wypowiedz Lucia .Apoza tym zostawcie osądzenie gry trenerowi Smudzie.On ma nosa i jeżeli Stwierdzi że jest słaby to każe go sprzedać albo zostawić w LECHU.Przykład na początek wiosny każdy nażekał na Pitrego a na koniec wiosny kazdy chwali i że ma zostać bop jest potrzebny w drużynie.To jest jak w biznesie sa ciężkie lata ale także znakomite.Itak trzeba odczekać moim zdzniem z Dolha. |
| luke83 | 2008-05-12 19:46 | Ja widzę tylko dwa wyjścia:
1) Rozwiązać z nim kontrakt za porozumieniem stron i pozwolić mu szukać nowego klubu. W takim wypadku koniecznie znaleźć kogoś innego...
2) Nikogo nie szukać na pozycję bramkarza, a Dolsze od nowego sezonu dać miejsce w pierwszej 11-ce i rozliczyć go dopiero po co najmniej 5-ciu meczach, bo jak ma znowu wejść w środku sezonu na bramkę, zrobić babola i wrócić na ławę, to mu nie zazdroszczę.
W ogóle zawsze uważałem, że w Poznaniu najlepiej sprawdziłby się się jakiś potężny (i najlepiej łysy :P) bramkarz z charakterem. Ktoś taki jak przeciętny kibol Lecha ;) Takiego golkipera obrońcy by się przynajmniej bali, a Krzysia to wątpię, żeby ktoś brał na poważnie :] Przykłady takich twardzieli: Kowalewski, Banaszyński... niestety obaj już nie młodzi, a ten drugi to i słaby trochę...
PS. rajama - rozjebałeś mnie tym tekstem :D |
| SzymeKKS | 2008-05-12 20:46 | | Ema jeśli jesteś uczciwym facetem - zgódź się na czasową redukcję swoich zarobków i zostań. Odbuduj się, walcz. W momencie gdy zarabiasz najwięcej z całej drużyny, trudno mi wierzyć w jakieś przywiązanie do klubu czy kibiców. Z drugiej strony jest to logiczne. Za przeszło 200 tysięcy euro za siedzenie na ławie, mógłbym wielbić nawet Wełniankę Kiszkowo. Kto mu da więcej skoro wiadomo że jest teraz bez formy i może ma psyche zrytą? Będzie chciał zostać. Ja najchętniej sprzedałbym obu bramkarzy, ściągnął jednego z prawdziwego zdarzenia (choćby i Kowalewskiego) a drugim uczynił Linkę. Jeśli widział w nim coś Arsene Wenger, to nie jestem jakoś zaskoczony że nasi nic nie widzą. Takich mamy trenerów. W Odrze Linka nie gra bo wolą promować Stachowiaka którego sprzedadzą za niezłą forse, a nie Linke który jest wypożyczony z Lecha. Jeśli chodzi o bramkarzy to oprócz Kowalewskiego podszedłby mi jeszcze ten bramkarz reprezentacji Bułgarii o którym była mowa, Fabiniak, Janukiewicz (małe szanse), albo nawet Bodzio W! Chociaż z tym ostatnim to nie wiadomo jak by było :D |
|
|
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany w serwisie. Aby założyć konto kliknij tutaj.
|
|
|
|
|