|
|
|
| 2010-03-06 17:57 |
Ekstraklasa: Lech wygrywa z Cracovią! |
|
Piłkarze Lecha Poznań pokonali 3:1 drużynę Cracovii w meczu 19. kolejki Ekstraklasy. Autorami bramek dla Kolejorza byli Siergiej Kriwiec, Robert Lewandowski i Sławomir Peszko. Pierwsza połowa rozpoczęła się od ataków Lecha, jednak to drużyna Cracovii otworzyła wynik spotkania. W 20. minucie po kontrataku gola zdobył Mołdawianin, Aleksander Suworow. Przy precyzyjnym...
|
|
| >> więcej >> skomentuj to wydarzenie (105)
>> więcej wydarzeń |
|
|
|
|
| Runda jesienna naszymi oczyma |
| Melkor | 2009-12-17 10:41 | własne | A
A
A |
Runda jesienna za nami. Postanowiliśmy w gronie redakcyjnym podsumować to co działo się w ostatnich miesiącach w Kolejorzu. Jako, że „ile osób tyle zdań”, każdy z nas napisał swój subiektywny punkt widzenia. Zachęcamy do lektury, a także dyskusji. Rzecz jasna, chętnie odpowiemy na różne pytania i wymienimy poglądy. Łukasz Matuszewski (Mozi) Runda jesienna sezonu 2009/10 była w wykonaniu Lecha bardzo nieudana. I nie zmieni tego fakt, że piłkarze na finiszu roku zdołali awansować na trzecie miejsce podium i... odzyskać zamrożone wcześniej premie. Kolejorz mimo kilku wyskoków (mecze z Koroną, Ruchem czy Wisłą) spisywał się w rozegranych dotychczas meczach słabo. Na tyle słabo, że kluby, które jeszcze przed rokiem podchodziły do starć z nami z dodatkowym "balastem", tym razem nie robiły sobie wiele ze starć z niebiesko-białymi. A tak być nie może jeśli marzy się o czymś więcej niż byciu bogatym średniakiem rodzimej Ekstraklasy. Polskiej ekstraklasy, której reprezentacja plasuje się już na "znakomitej" 58. pozycji na świecie. I mojego podejścia do oceny rundy nie zmieni także fakt, że graliśmy we Wronkach czy zespół dotknęły kontuzje. Należy bowiem pamiętać, że końcówka rundy (z kilkoma rezerwowymi, niedoświadczonymi młodzianami) wyszła nam lepiej jak mecze, w których grała najlepsza brygada. A to daje do myślenia. Na pochwałę zasłużył z pewnością Sławomir Peszko, który jest obecnie najlepszym piłkarzem Kolejorza. Ten filigranowy skrzydłowy wreszcie swoje piękne rajdy i asysty przełożył także na bramki, za co brawa. Na brawa moim zdaniem zasłużył także Robert Lewandowski, który po narzekaniach i obrazach z początku sezonu wziął się w garść i pokazał, że jest lepszym piłkarzem jak pół roku temu! Na wielki plus również postawa Jasmina Buricia. Minusem jest z pewnością sytuacja z Hernanem Rengifo, który już nie raz pokazał, że można na niego liczyć. Wszyscy doskonale pamiętają serię remisów, która pozbawiła nas mistrzostwa. A to właśnie brak Peruwiańczyka sprawił, że osamotniony Lewandowski nie był w stanie poprowadzić nas na najwyższy stopień podium. Do Wisły tracimy aż i tylko osiem punktów. Mam wielką nadzieję, że zarząd wreszcie poważnie podejdzie do walki o "majstra", bowiem bez większych nakładów pieniężnych i kupna ukształtowanych już zawodników ta walka może jeszcze przez kilka lat kończyć się dla nas tragicznie... A tego byśmy nie chcieli. Adam Mieloch (Melkor) Jaka była ta runda dla Lecha? Ocenić sprawiedliwie jest ciężko z powodu licznych wpływów zewnętrznych, tj. brak meczów w Poznaniu, ogromna liczba kontuzji, po za tym nowy trener całkowicie zmienił taktykę i zawodnicy są ciągle na etapie zgrywania. Ktoś powiedziałby, że pół roku powinno wystarczyć na zgranie zespołu. Przypomnijmy sobie jednak ile czasu zajęło Smudzie wpajanie swojej koncepcji zawodnikom i właściwie tylko runda jesienna ubiegłego sezonu była pod wodzą „Franza” udana. Dlatego, o ile trzecie miejsce na półmetku można nazwać sukcesem, tak osiem oczek straty do lidera - krakowskiej Wisły – jest już wielką porażką. Największym problemem jest w mojej opinii sama gra, która jest asekuracyjna i mało atrakcyjna dla oka. Jackowi Zielińskiemu nie można za to odmówić stawiania na młodzież. Widać, że potrafi zaufać młodym i wprowadzać ich powoli do składu, co jest wielkim plusem. Jeszcze słowo co do transferów. Chciałbym zestawić dwójkę piłkarzy – Jasmina Buricia i Seweryna Gancarczyka. Praktyka pokazuje, że polityka transferowa powinna być jednak mieszana. Potrzebni są zawodnicy, którzy do składu wskakiwać będą od razu, ale gracze perspektywiczni również swoje miejsce znajdą. Potwierdza to przykład Buricia – bronił jakiś czas w Młodej Ekstraklasie, a teraz wygryzł Kasprzika i gra „pierwsze skrzypce”. Chociaż znalazłby się rzecz jasna także kontrprzykład, choćby dotyczący pewnych „Bałkańców”, o których chyba każdy chciałby jak najszybciej zapomnieć… Piotr Napierkowski (pitr1922) Najniższe miejsce na podium wydaje się być dobrym prognostykiem przed rundą wiosenną. Dlaczego więc kibice nie wspominają jesieni najlepiej? Może bardziej w ich pamięci utkwiły mecze z Club Brugge, Stalą Stalowa Wola czy też Legią Warszawa. Wspaniałe zwycięstwa Lech odniósł na początku sezonu, co zapowiadało wielkie emocje, jednak z czasem Kolejorz grał, najprościej mówiąc, kiepsko. Przeciętna gra i remisy ze słabeuszami poskutkowały mniejszą frekwencją we Wronkach i krytycznym podejściem do trenera Zielińskiego, który od początku nie miał w Poznaniu taryfy ulgowej. Nie pomogły mu jednak nieudane po raz kolejny transfery - poza Gancarczykiem nikt istotnie nie wzmocnił składu. Smuda miał rację, uznając „Goliki i Handzice” za słabych piłkarzy, którzy lada chwila opuszczą drużynę. Gdy pod koniec rundy (znów) pojawiły się kontuzje, pozytywem było postawienie na wychowanków, dzięki czemu zadebiutowali Możdżeń, Kamiński oraz Szałek, a postawa Burcia daje wierzyć, że Lech po wielu latach posuchy będzie miał solidnego golkipera. Lech ma aż 8 punktów straty do lidera z Krakowa, a tego kibice na pewno nie oczekiwali. Jednak wystarczy sobie przypomnieć, jak wyglądała tabela rok temu. Wtedy to Wisła miała dużą stratę do liderującego Kolejorza - jak się skończyło wie każdy kibic. Pozostaje mieć nadzieję, że wzmocniony zimą Lech zdoła wyprzedzić niezbyt silną w tym sezonie Wisłę. Bartosz Biskup (GIULY)
Uff... Upragniony koniec moim zdaniem dziwnej, a przede wszystkim nieudanej rundy jesiennej w wykonaniu Kolejorza. Przed sezonem byłem pewien, że od pierwszej do ostatniej kolejki walka o pozycję lidera będzie rozgrywać się między Lechem a Wisłą. Niestety, poza wygranym skromnie, ale przekonująco meczu z Wisłą oglądałem nudny i strasznie schematyczny zespół, a więc wizytówkę Jacka Zielińskiego, do którego od początku podchodziłem z wielkim dystansem. Moim zdaniem to nieodpowiedni człowiek jak na ambicje i co najważniejsze potencjał jaki posiada KKS LECH POZNAŃ - DUMA WIELKOPOLSKI. Jeśli chodzi o postawy poszczególnych zawodników to wyróżniłbym przede wszystkim Sławka Peszkę, Jasmina Buricia, bez których dziś Lech nie zajmowałby 3. a najwyżej 6. miejsce, a także Roberta Lewandowskiego, który po odsunięciu Hernana Rengifo wziął na siebie przy ogromnym wsparciu "Peszkina" ciężar strzelania bramek. Zawiedli mnie za to Semir Stilić, który chyba za szybko uwierzył, że jest Lechowi niezbędny i Tomek Bandrowski, w którym po odejściu Rafała Murawskiego widziałem nowe "serce" tej drużyny. W skali szkolnej oceniłbym tę rundę na 4-. Wierzę jednak, że zapowiedziane wzmocnienia dojdą do skutku i poprawią zdecydowanie jakość gry Kolejorza. Łukasz Szuba (Iks) W rundzie jesiennej piłkarze Lecha często zawodzili. Porażki z Polonią Warszawa i Cracovią, a także remisy z Polonią Bytom, Piastem Gliwice czy Arką Gdynia były rozczarowaniem i nie powinny mieć miejsca. W europejskich pucharach Lech tym razem zaprezentował się bez rewelacji, a odpadnięcie z Pucharu Polski trudno nie nazwać skandalem. Mimo, że w tabeli na koniec rundy Lech zajmuje trzecie miejsce to można odnieść wrażenie, że jest to bardziej efekt mizerności polskiej ligi niż postawy niebiesko-białych. Motorem napędowym drużyny byli Sławomir Peszko i Robert Lewandowski. Napastnikowi Kolejorza brakowało jednak regularności dlatego też na miano piłkarza jesieni bardziej zasłużył sobie „Peszkin”. Pozostali piłkarze, choć grali solidnie, to często nie potrafili zabłysnąć i wyróżnić się na tle drużyny. Dobrze spisywali się Kikut i Bandrowski. Jako rozczarowanie można określić postawę Bośniaka Semira Stilicia. Odkryciem rundy można okrzyknąć bramkarza Jasmina Buricia, którego gra rokuje spore nadzieje na przyszłość. Cieszy również postawa juniorów - Kamińskiego, Możdżenia, którzy wobec plagi kontuzji potrafili godnie zastąpić bardziej doświadczonych kolegów. Końcówka rundy pokazała, że drużyna Kolejorza ma możliwości na dobrą grę. Jednak martwi fakt, że postawa poznaniaków w bardzo dużym stopniu zależy od gry dwójki piłkarzy. Kluczowe może okazać się zatrzymanie w klubie tych graczy, którymi już teraz interesuje się wiele zespołów. Zastąpienie ich może być bowiem bardzo trudne.
|
|
Autor: Czytań: 2678 >> skomentuj tego newsa (9)
|
Zobacz także
>>
|
|
Komentarze
| Administer | 2009-12-17 13:27 | | Zwazywszy na sklad i pozniejsze kontuzje, a takze... porazajaca niekompetencje Zarzadu, wynik calkiem przyzwoity, acz musi martwic brak stylu bedacy takze wynikiem malej ilosci kreatywnych i dynamicznie atakujacych, dobrze wyszkolonych zawodnikow. Z pewnoscia, kunktatorski i ulegly poznanskiemu ukladowi trener ma tez w tym swoj udzial. I chyba nie byl to jednak zespol gryzacy trawe by dac z siebie wszystko. Ktos musi to wreszcie zmienic i sprawic, by pieniedze w Poznaniu nie byly jedynym bodzcem mobilizujacym pilkarzy do gry i umilowania takiego klubu, jakim jest Lech. |
| mmvolt | 2009-12-17 18:30 | "Runda jesienna naszymi oczyma"
oczyma czy oczami? rękami czy ręcyma? |
| Artix | 2009-12-17 20:49 | | Bardziej jak "rękami" czy "rękoma" - obie wersje są poprawne, podobnie jak oczyma/oczami. |
| slavus | 2009-12-17 21:59 | największym rozczarowaniem dla mnie jest postawa kibiców - wystarczyło kilka nieudanych meczy i w malutkich Wronkach trzeba było rozbierać trybunę. Drugim rozczarowaniem są niespełnione obietnice związane z budową stadionu. Dopiero na trzecim miejscu postawa piłkarzy:
- w kilku pierwszych meczach fatalna postawa Lewandowskiego, który marnował wyśmienite wręcz okazje (ehh to sam na sam w Brugii), ale potem się obudził i pod koniec był najlepszym obok Peszki piłkarzem Lecha;
- Garncarczyk na początku wydawał się wielkim wzmocnieniem, potem było neistety coraz gorzej, oby po kontuzji było lepiej,
- w bramce wreszcie mamy super bramkarza, który uratował nam mnóstwo punktów, do tego mamy dobrego zmiennika w osobie Kasprzika - mimo że nie zachwycił, musi zostać, żeby w razie kontuzji nie było konieczności stawiania na Kotorowskiego;
- przyzwoicie grali obrońcy, chociaż dziwiło mnie, że bardziej pewnie w polu karnym zachowywał się Bosy niż Maniek; to nie był ten sam Arboleda co rok temu
- Rengifo mnie wkurza i tyle w tym temacie - popieram decyzję o odsunięciu go od składu
- Semir gra tak, jak wiosną, czyli od przebłysku do przebłysku, ale gwiazda sprzed roku;
- dobrze że wchodzą młodzi, ale z zachwytami nie można przesadzać; pod tym jednak względem Zieliński przebija kilkukrotnie Smudę, który nie próbował wprowadzać nikogo młodego nawet w wygranych meczach; na tym chyba niestety koniec plusów Zielińskiego, który raczej ma zbyt mały autorytet w szatni.
Przed wiosną mam nadzieję, że nie będzie gorzej. Wisła niestety znowu będzie mistrzem, bo 8 punktów nie odrobimy. Powinno się udać prześcignąć Legię. Na więcej w tym dziwnym sezonie bez stadionu, bez kibiców, bez dopingu (bo ciągle przeciw czemuś protestujemy) liczyć nie powinniśmy |
| doman | 2009-12-17 23:54 | | Gdyby rok temu Franz Smuda miał tak rewelacyjnie broniącego "Jaśnie" Burica, majster mógłby chyba być w Poznaniu. Zbyt łatwo wtedy i zbyt wiele niestety traciliśmy bramek. teraz mamy silny punkt w bramce i równie silne, po wyleczeniu wszystkich kontuzji, wsparcie w obronie. Po wzmocnieniu pomocy i ataku silnymi punktami, którymi mogą być przewidywani Białorusini, powinno być już na wiosnę lepiej niż dobrze. Extraklasa jest ogólnie słaba razem ze swoimi liderami, co może wystarczyć, żeby Lech odrobił straty. Ale jest jedno Ale: czy obecnego trenera stać na wybicie się ponad poziom obecnie uprawianej KOPANINY? |
| Melkor | 2009-12-18 11:56 | doman,
Myślę, że wiosna w dużej mierze zweryfikuje umiejętności trenerskie Pana Zielińskiego. |
| slavus | 2009-12-18 17:48 | | doman - zapominasz, że na wiosnę Lech wcale nie tracił dużo bramek, tylko bardzo mało ich strzelał (np. 0:0 z Arką, 1:1 z ŁKS, Wisłą, Legią, Ruchem). |
| Masta | 2009-12-19 21:08 | | Przecież dobrze wszyscy wiemy, że Zieliński tę drużynę zepsuł. Nic do niej dobrego nie wniósł i nie wniesie, żal nas i Lecha :-( |
| mrzygłód | 2009-12-21 19:53 | | slavus jak dla mnie możemy tracić w każdym meczu po trzy bramki żebyśmy tylko strzelali po cztery :-) a poważnie w tych ocenach denerwują mnie dwie rzeczy tłumaczenie strat punktowych kontuzjami bo przeciwnicy mieli nie mniejsze problemy z tych powodów Legia Choto, Szałachowski, Mięciel i całą rundę "Takisiurek" a chyba najwieksze milicyjni Głowacki, Brożek, Garguła, Sobolewski, Singlar,Boguski a drugie z wyjątkiem "iks-a" lekceważenie całkowitej kompromitacji w PP |
|
|
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany w serwisie. Aby założyć konto kliknij tutaj.
|
|
|
|
|