| 2005-06-12 00:59 |
Jakubowski: Sądziłem, iż większe lanie dostanie Wisła |
Michał Małecki: Był Pan dzisiaj jednym z jaśniejszych punktów w Lechu... Jak oceniasz swój występ?
Ariel Jakubowski: - Ciężko mi ocenić. Od tego są trenerzy, Kibice, dziennikarze. Z mojej strony przyznam, że bardzo dobrze mi się grało i właściwie nic więcej nie mogę powiedzieć.
Występ można zaliczyć do udanych...
- To prawda, ogólnie jestem zadowolony ze swojej gry, jak i z wyniku, który osiągnęliśmy. Szkoda tylko, że tak mało bramek zdobyliśmy. Sądziłem, że więcej strzelimy goli i, że większe lanie dostanie Wisła za to, co w poprzedniej rundzie dostaliśmy na Reymonta (Wisła wygrała 4-1 z Lechem - przyp. red.).
Co zaważyło na zwycięstwie?
- Przede wszystkim ogromna determinacja, walka. Bardzo nam zależało, aby pokonać Mistrzów Polski i wygrać ostatnie spotkanie w tym sezonie na własnym stadionie. Pokazaliśmy swoje umiejętności, udowodniliśmy, iż jako drużyna - jako Lech umiemy grać w piłkę. Szkoda jedynie tego, że przez cały sezon tak nie graliśmy.
Sporo nerwów stracił Zarząd poznańskiej drużyny, by ta ostatecznie otrzymała licencję na grę w Ekstraklasie. Jak podchodziliście do tego zamieszania? Przeszkadzało Wam to w treningach?
- Na pewno nam to nie pomogło. Od strony drużyny powiem, iż trochę nas to mobilizowało, aczkolwiek trochę byliśmy zajęci tym, czy ta nasza walka na boisku dałaby jakieś efekty, jeżeli nie dostalibyśmy licencji.
Jak Pan ocenia dzisiejszą atmosferę na stadionie?
- Rewelacyjnie. Żałować można jedynie tego, iż w Lechu nie ma podstaw organizacyjnych i finansowych, bo atmosfera jest wspaniała i szkoda byłoby ewentualnie odchodzić.
Rozmawiał Michał Małecki (po meczu Lech Poznań : Wisła Kraków - 9 czerwiec br.). |
|