 Po dzisiejszym spotkaniu ćwierćfinałowym Pucharu Ekstraklasy z Wisłą Kraków udało nam się porozmawiać z drugim bramkarzem Kolejorza - Pawłem Linką. Przypomnijmy, że młody golkiper przez kilka ostatnich miesięcy leczył kontuzję barku. Rozegrałeś dzisiaj pierwszy mecz po kontuzji. Jak czułeś się wracając na boisko po kilku miesiącach przerwy? - Był to mój drugi mecz po ośmiu miesiącach absencji. Pierwszy rozegrałem cztery dni temu w drużynie rezerw, ale muszę powiedzieć że po kontuzji nie ma już śladu i jeśli odczuwam jakiś ból to jest on naprawdę minimalny. Moim głównym celem jest teraz powrót do wcześniejszej dyspozycji i dalszy rozwój. Jak ocenisz dzisiejszy występ Lecha w spotkaniu z Wisłą Kraków? - Wszyscy zawodnicy włożyli w to spotkanie wiele serca i zaangażowania, ponieważ takie mecze pokazują przydatność piłkarza do pierwszej jedenastki i o to walczymy. Był to dobry mecz, kibice zobaczyli bramki i myślę, że byli zadowoleni. Czy dla zawodników, którzy w takich meczach walczą o miejsce w podstawowym składzie nie jest trochę deprymujący fakt, że pierwszy trener podchodzi do tych rozgrywek lekceważąco i nie pojawia się nawet na ławce rezerwowych? - Takie spotkanie dla piłkarzy, którzy biorą w nim udział jest na pewno bardzo ważne i pokazaliśmy to dzisiaj na boisku. Czy Lechowi zależy w ogóle na awansie do kolejnej rundy, czy rozgrywki Pucharu Ekstraklasy mają na celu jedynie wyprowmowanie się? - Każdy mecz jest dla nas bardzo ważny, ponieważ zawodnicy którzy nie mieszczą się na codzień do pierwszej jedenastki chcą w takich spotkaniach potwierdzić swoją przydatność, tak by zaaowocowało to transferem bądź właśnie wywalczeniem miejsca w pierwszym składzie. Jak nie wywalczycie awansu to chyba jednak nic się nie stanie... - Jak nie awansujemy to będziemy mieli urlopy i wtedy przepracujemy okres przygotowawczy tak by w następnym sezonie było lepiej. Jak rysuje się Twoja najbliższa przyszłość - zostaniesz w Lechu? - Nie wybiegam na razie w przyszłość. To co ma być to będzie i nie chce na razie gdybać. Teraz będę miał urlop, który i tak poświęcę na treningi, ponieważ dosyć już miałem odpoczynku. Ostatnio wiele się mówi o zainteresowaniu Twoją osobą zachodnich klubów. Jak się do tego ustosunkujesz? - Na razie nie chcę nic wyjawiać. Jeśli dojdzie do konkretnych rozmów to wyjdzie to na światło dzienne i wtedy wszyscy się o tym dowiedzą. Rozmawiał Marcin Gościniak |