|
|
|
|
| 2007-09-03 12:38 |
Wielka dol(h)ina w Krakowie |
 Fatalna dyspozycja Emiliana Dolhy sprawiła, że do przerwy Lech przegrywał z Wisłą 0:4, ale beznadziejnie zagrał cały zespół Kolejorza. Z taką grą można myśleć najwyżej o środku tabeli. Oblany egzamin Dolhy
Przed tym meczem najwięcej uwagi poświęcano właśnie rumuńskiemu bramkarzowi, który w dość nieprzyjemnej atmosferze przeszedł z Wisły do Lecha. Było jasne, że będzie grał pod bardzo dużą presją. Dolha miał dużo do wygrania – świetnym występem przy Reymonta miał szansę utrzeć nosa poprzedniemu pracodawcy i jednocześnie zyskać przychylność sporej części kibiców Kolejorza, którzy woleliby widzieć w bramce Krzysztofa Kotorowskiego. Niestety, golkiper Lecha spisał się fatalnie – na jego konto można zaliczyć stratę 2,5 bramki. Pierwszy gol to wynik nieporozumienia ze Zlatko Tanevskim, ale bramka numer 3 i 4 to już wynik błędów Dolhy, który najwyraźniej nie poradził sobie z presją tego spotkania. Ale Lech nawet mając między słupkami Petra Cecha do przerwy przegrywałby z Wisłą. W pierwszych 45 minutach zespół prowadzony przez Smudę zagrał nieźle jakieś 120 sekund. Od stanu 2:0 zawodnicy Macieja Skorży grali, jakby to był sparing z juniorami. Wymiana trzech podań to był szczyt możliwości lechitów. Wystarczy dodać, że w pierwszej połowie poznaniacy nie oddali ani jednego celnego strzału na bramkę Mariusza Pawełka. Stracone gole w dużej mierze obciążają konto Dolhy, ale prawdziwą tragedią jest to, z jaką łatwością krakowianie opanowali środek pola i ogrywali poznańską obronę.
Zmiany już w przerwie
W przerwie Smuda zdjął dwóch najsłabszych zawodników – Dolhę i Qunterosa (tragicznie słaby występ Peruwiańczyka). Wejście Kotorowskiego sprawiło, że Lech miał między słupkami bramkarza a nie ręcznik. Pojawienie się na boisku Przemysława Pitrego miało oznaczać przejście do gry systemem 4-4-2, ale prawe mówiąc niewiele to zmieniło w grze Lecha. Druga połowa wyglądała, co prawda, już znacznie lepiej, ale w dużej mierze to zasługa czerwonej kartki dla Dariusza Dudki w 61. minucie meczu i postawy Kotorowskiego, który w kilku sytuacjach uratował zespół przed utratą kolejnych bramek.
Gole niewiele zmieniają
Gole dla Lecha też trudno odebrać jako przejaw dobrej gry. Bramka Jakuba Wilka padła po stałym fragmencie gry, a drugiego gola Wisła strzeliła sobie sama za sprawą Clebera. Wynik 4:2 w gruncie rzeczy tylko zaciemnia obraz obecnego poziomu zespołu prowadzonego przez Franciszka Smudę. Może lepiej, aby Lech przegrał ten mecz 0:7, bo teraz zapewne kozłem ofiarnym uczyni się Dolhę i będziemy słyszeć, że przecież drugą połowę Kolejorz wygrał 2:0. A chyba nikt nie ma wątpliwości, że Wisła była w tym meczu pod każdym względem lepsza.
Koniec napinania
Co wiemy po tym meczu? Po pierwsze, że w najbliższych meczach bramkarzem numer 1 w Lechu będzie Krzysztof Kotorowski. Po drugie – wszyscy marzyciele łudzący się, że w tym sezonie Kolejorz powalczy o „majstra” zostali sprowadzeni na ziemię. Jak wygląda drużyna mająca mistrzowskie aspiracje, mogli zobaczyć na własne oczy. Wisła grała zdecydowanie, konsekwentnie i nie kalkulowała – nawet gdy prowadziła 4:0 chciał strzelić kolejne gole. Gdyby nie czerwona kartka dla Dudki, zapewne Lech byłby narażony na kolejne ataki Brożka i Paulisty, a któryś z nich zapewne przyniósłby kolejne zdobycze bramkowe. Lech nie umiał w żaden sposób przeciwstawić się krakowianom. Zabrakło zawodnika, który potrafiłby porwać drużynę do walki (chyba nawet Reiss nie dałby rady). Od powstania „nowego” Lecha minął już ponad rok, ale większego postępu w grze nie widać. Napinanie się, że Lech świetnie rozpoczął sezon jest mocno naciągane. Komplet punktów w starciach z takimi słabeuszami jak Zagłębie Sosnowiec, Widzew Łódź i Górnik Zabrze sprawiają jedynie, że nie ma katastrofy. Prawdziwą wartość zespołu poznaje się po tym jak sobie radzi w starciu z mocnymi ekipami. Tymczasem Lech w ciągu obecnego i minionego sezonu spośród możnych polskiej ekstraklasy potrafił wygrać jedynie z Legią. Remisy z Bełchatowem, Zagłębiem, Wisłą Kraków ciągle są odbierane w Poznaniu jako sukcesy. A takimi wynikami nie zdobywa się mistrzostwa. |
|
| Autor: | 2007-09-03 12:38 | Źródło: TuTej.pl | Czytań: 3538 | >> skomentuj to wydarzenie (58)
|
Zobacz także
|
|
Komentarze
| macgog | 2007-09-03 12:52 | | Będzie jeszcze dobrze! Frankowski jest do wzięcia i to za DARMO!!!! Klub rozwiązał z nim kontrakt i jest wolny jak ptak!!! |
| SzymeKKS | 2007-09-03 13:01 | | Dosyć trafny i dobry artykuł. Z jednym tylko sie nie zgadzam. W następnym meczu w bramce Lecha powinien stać Emilian Dolha. Powód? Prosty. Jak Dolha usiądzie teraz na ławce to już sie nie podniesie pod żadnym względem. To po pierwsze. Po drugie Dolha jest o klase lepszym bramkarzem od Kotorowskiego, powie wam to każdy trener bramkarzy, każdy znający sie na rzeczy dziennikarz i każdy obiektywny kibic w tym kraju. Gadanie że Krzychu jest z Poznania i ma Lecha w sercu to piękne, ale bezsensowne gadanie. Ja sam jak i cały stadion (może oprócz pikników:D) też jesteśmy z Poznania (i okolic) i mamy Lecha w sercu. To jest przepustka na boisko? Powiecie że Kotor broni teraz lepiej od Dolhy? Jest powód trzeci. Usiądźcie sobie z kartką papieru i przeanalizujcie łaskawie ile punktów straciliśmy dzięki temu którego dzisiaj sławicie. Często tyłek ratowali mu nasi ofensywni (vide Płock, Kielce (2 punkty w plecy dzięki niemu)) Przez Dolhe straciliśmy na razie 3 punkty i na szczęście w tym nieszczęściu wszystkie szmaty puścił w jednym meczu, śmiem twierdzić że limit na te runde bądź nawet sezon wyczerpał. Mam też prośbe do panów z kotła. Niech przestaną lizać tyłek rezerwowemu bramkarzowi i okażą troche wsparcia temu który teraz jest pierwszy, jest lepszy, i jest bramkarzem który może nas poprowadzić do Europy, i który wybrał Lecha także z powodu atmosfery na trybunach. Dlaczego jest tak źle traktowany? Z takim myśleniem do bramki Lecha nie powinien wskakiwać Waldek Piątek bo przecież bohaterem trybun był w owym czasie niestety conajwyżej drugoligowy acz sympatyczny Norbert Tyrajski. Od reakcji trybun w spotkaniu z GKS PGE zależy najbliższa przyszłość Dolhy. Okażemy wsparcie, on sie odbuduje. A jeśli jakiś mądrala zapoda "Krzysztof Kotorowski" to Ema znowu będzie pod ciśnieniem, i być może "Firana" powróci. Oby nie |
| kksluki1986 | 2007-09-03 13:14 | Bezsensu ten temat stało się i juz wiadomo że Dolha jest lepszy od Kotorowskiego pod wzgledem gry w polu bo kotor nei rusza sie poza 5 metr ni dalej. No coż nie wytrzymal Dolha psychicznie poprostu blad popelnil smuda od poczatku w tym meczu mial bronic kotorowski!!! Moze nie czas obwiniac zawodnikow tylko trenera moim zdaniem lecg gral lepiej niz wisla i gdyby nei te bledy ze spokojem by wygral. A co do głównych pretensji to mozna miec do wielkiego rutkowskiego i jego transferow zamiast wyac pare groszy na kogos woli pieprzyc ze gramy o majstra tylko pytam sie kim. Obrona to podstawa a my mamy dziure z tyłu. A co do Brożka co on pokazal moim zdaniem nic strzelil bramki po bledach lecha a w 2 polowie jak mial okazje i musial sie wykazac sam byl beznadziejny nadaje sie tylko na polska lige pojdzie za granice i lawe nbedzie gral. Poprostu nei ma co sie zalamywac tylko grac przydal by sie ktos w obronie jeden porzadny i ze spokojem bysmy grali nei ma co obwiniac Dolhy dzieki neimu nei przegralismy w lubinie wiec spokojnie nie ma co wieszac na nim zdarzylo sie i koniec a co do wisly jest slaba i tyle. a co do legi zadziwia mnie niby z niczego maja 18 pkt i zero z tylu. A i jeszcze jedno do kibicow lecha co byli w Krakowie panowie szkoda tego incydentu chcecie zeby pirotechnika byla na stadionach i ze jestescie przykladem a zachowaliscie sie w taki sposob naprawde zal. jako kibic lecha jest mi przykro mam nadzieje ze to sie juz niepowtorzy.
Pozdrawiam mam nadzieje ze z Bełchatowem chlopaki pokaza ze z wisla to byl wypadek przy pracy.
jak to sie mowi czy wygrywasz czy nie ja i tak kocham cie !!! Lech Poznan
Kazdy z nas wie ze rutkowski jest malo obeznany w pilce i nie bedzie spektakularnych transferow!! |
| hala32 | 2007-09-03 13:14 | | No cóż stało się nie wytrzymał presji kibiców krakowskich, oby trylko ten jeden raz |
| funia | 2007-09-03 13:25 | Dobry artykuł. Prawda jest taka,że nie mamy ekipy,która może grać o pudło/o mistrzostwie nawet niewolno marzyć/.Jak Rutkowski rzuci kasę
i zrobią logiczne transfery,wymieniając wg. mnie połowę drużyny dopiero będzie można głośno mówić
o jakichkolwiek aspiracjach!!! |
| franc821 | 2007-09-03 13:30 | | Dolcha za bardzo chciał..... i bardzo źle się to skończyło (spalił się). Mam nadzieję, że Franc i Woźniak to zawodowcy, porozmawiają z nim i w najbliższym meczu obsada bramki się nie zmieni.Emilian to profesjonalista ale nie można przy tym zapomnieć że przecież to tylko człowiek ..... Pozdro. |
| kibol | 2007-09-03 13:40 | Ogólnie w tym artykule pomijam fakt słabej postawy Dolhy. Najważniejszy tutaj jest fragment, w którym napisane jest, że jesteśmy zwyczajnie w świecie słabi, a nasz treneiro, który nie potrafi nawet przeprowadzić treningu powinien już dawno wylecieć! Drugi sezon buduje drużynę, a nie jesteśmy nic lepsi jak na początku minionych rozgrywek. Wtedy graliśmy efektownie i traciliśmy bramki wynikające z braku zgrania. Teraz gramy kompletną żenadę, a bramki tracimy z dupy bo brakiem zgrania tego nazwać nie można. Era Smudy skończyła się 40 lat temu i pokazują mu to teraz Urban czy Skorża, którzy przejęli zespół dwa miesiące temu i potrafili przeprowadzić sporą rewolucję (Urban) i teraz zajmują dwie pierwsze pozycje. Szczęśliwie czy nie szczęśliwie. Niektórzy powiedzą, że Legia miała słabych przeciwników - z tymi słabymi właśnie trzeba potrafić wygrać by liczyć się w walce o mistrzostwo.
Tak czy inaczej i Wisła i Legia grają swoje i daleko nam do nich. Ze Smuda niedługo będzie nam daleko nawet do Odry Wodzisław. I niech nikt mi nie mówi, że ujawniłem się po przegranym spotkaniu. Komy czytam regularnie, ale wstrzymywałem się z komentarzami do spotkania z poważnym rywalem. Takie spotkanie pokazało gdzie jest nasze miejsce i jakieś męczarnie z Widzewem czy wygrna ze słabiutkim Górnikiem nie powinny zasłonić nam obrazu naszej drużyny.
SMUDA WON! |
| lisek_1405 | 2007-09-03 14:03 | | Frankowski za Darmo!! |
| franc821 | 2007-09-03 14:09 | | I jeszcze jedno : do zarządu KKS LECH POZNAŃ S.A.- "nic nie ma ZA DARMO" |
| sredziok | 2007-09-03 14:46 | Jest juz po oknie transferowym , należy dogadać się wcześniej z piłkarzami na kolejne okno podpisać umowy które zagwarantują przejście.
Racja Franek jest do wzięcia, Arboleda do kupienia. Na wiosnę wraca Bosacki i mam nadzieje ze wcześniej Wojtkowiak. I szkoda ze Kwinto taki delikatny. I JUZ SKONCZMY Z TYM 4-5-1 . Przecież za każdym razem widać ze lepiej gramy 4-4-2 we wszystkich możliwych wariantach. |
| Ferry | 2007-09-03 14:47 | Meczenie Dolhy w mediach juz mozna sobie odpuscic ale wiadomo o czym maja pisac przeciez tylko na takie tematy czekaja.Ja uwazam ze z Gks powinien zagrac i jak pisałem wczoraj zobaczyc ze ma wsparcie trybun!Co do Smudy to juz nie wiem co myslec, duzo opinii zwolnic trenera tylko kto teraz na jego miejsce?O naszych nieudanych transferach to mozna napisac ksiazke.Zafascynowanie Quinterosem u Smudy to tez duze przegiecie ten koles gra tak słabo ze nie wiem co on jeszcze robi w pierwszym składzie.Nasza drużyna tez gra gorzej niz w poprzedniej rundzie mecze z Górnikiem czy Widzewem wygrane ale w jakim stylu?I przestanmy sie zadowalac dobrymi momentami!I niech Smuda sie nie podnieca ze druzyna strzeliła w 2 połowie wisle 2 bramki i walczyła bo jak sie wygrywa 4-0 to juz takiego zaangazowania nie ma u przeciwnika.Inna sprawa ze nie wiadomo jak ten mecz by sie potoczył gdyby nie sposób w jaki stracilismy tyle bramek.Takie cos to w juniorach trudno spotkac w jednym meczu tyle wpadek.Ja nie wiem co nasi chlopcy robia na treningach przeciez jak zrobic klasyfikacje na najgłupsze bramki to jestesmy w czołówce.
Wszyscy sie podniecaja wisła a ja nadal sie trzymam swego ze wielkiego futbolu nie grali i to predzej my przegralismy( sposobem tracenia bramek) niz oni sami na to zapracowali jakimis super akcjami.I to jest nasza szarzyzna wygrali z nami 4-2 ich podniecenia nie ma konca jak widac na forum lech com a potem baty z valerenga i reszta mocarzy taka nasza krajowa piłka i zadowalanie sie dobrymi momentami... |
| Zyga75 | 2007-09-03 14:47 | Do Zarządu!
Cele jakie Panowie powinni sobie postawić to:
- sprowadzenie dwóch dobrych środkowych obrońców (Ardebola, Pietrasiak),
- ściągnięcie do Lecha Adriana Sikory, któremu w grudniu kończy się kotrakt z Groclinem,
- zatrudnienie na stanowisko dyrektora sportowego Andrzeja Juskowiaka (znane nazwisko w Europie, znajomość języków obcych: portugalski, niemiecki, grecki i tamtejszych lig) |
| ArturK3 | 2007-09-03 15:06 | | Wiadomo ze Dolha jest lepszy od Kotorowskiego. A ze sie spalil nie wytrzymal psychiczni no trudno kazdemu moze sie to zdarzyc. W nast meczu powinien bronic Dolha i mam nadzieje ze tak bedzie napewno sie odbuduje bo to dobry bramkarz. Winy w tym tez nic nie ponosi Smuda poprostu zagral Dolha bo jest lepszy. A co do majstra? Jak mamy o niego walczyc skoro Zarzad zuli siano na transfery. Sa one od sponsorow a takze za sprzedaz Wasyla i Zakiego. Skoro chca majstra niech sypna sianko a nie oczy mydla glupim gadaniem. Jesli miec pretensje to tylko do Zarzadu. My powinismy im to pokazac ma meczu z Belchatowem jakims transparentem albo cos bo to co oni robia to wielkie jaja. Pozdro dla prawdziwych kibicow. CZy wygrywasz czy nie ja i tak kocham Cie ... !!! |
| kibol | 2007-09-03 15:09 | | Juskowiaka? A co on do tej pory osiągnął? Żadnym dyrektorem nei był więc ciężko prorokować, że będzie lepszy od Pogorzelczyka. Choć z drugiej strony, kto by nie był... |
| Ferry | 2007-09-03 15:13 | Coś mi sie wydaje że dni trenera w naszym klubie dobiegają końca?
Oświadczenie Zarządu KKS Lech Poznan w sprawie wypowiedzi trenera Franciszka Smudy dla portalu Interia.pl
Zarząd Klubu KKS Lech Poznań oświadcza, że zadania, jakie stawiane są przed sztabem szkoleniowym oraz zawodnikami w sezonie 2007/2008 nie są żartem. W pełni pokrywają się one z zadaniami, które na uroczystej Gali w poznańskim Multikinie przedstawił Prezes Jacek Rutkowski oraz Prezes Andrzej Kadziński. Zdobycie tytułu Mistrza Polski jest celem, jaki w najbliższym sezonie stawia przed drużyną Lecha Poznań Zarząd Klubu. Cel ten jest jasno określony i nie podlegający dyskusji.
Z poważaniem
Zarząd KKS Lech Poznań S.A.
|
| Imo | 2007-09-03 15:19 | Mam pytanie do tego co to pisał zapomnieliśmy już jak Dolha ratował dupę w Lubinie sam na sam ?
Co by zrobił KOTOR w tym momencie to samo co w Krakowie ??? Gdzie do spółki z obrońcą uratował go słupek ??? Pytam jaki ręcznik ??? Ile szmat za kołnierz dostał KOTOR !!! widzę ze jak Emma potknął się raz to już ofiara i nie wiadomo co trochę obiektywizmu i przestańcie wywierać presje bo to co teraz widzimy to już nie jest krytyka tylko jazda bez trzymanki lepszy RĘCZNIK niż FIRANA pomyślcie co z psychiką mogą zrobić takie wypowiedzi internety wytrzyma wszystko DLATEGO wsparcie dla Dolhy a nie pojazd... to jest nasz gracz a nie jakiś (7) tyle na temat |
| Buras | 2007-09-03 15:34 | | Panowie po prostu ten mecz otworzył oczy wielu marzycielom!Nie da się ukryć że z zawodników którzy przyszli za darmo za wiele nie da sięzrobić i tyle!!!Dolha nie spisałsię dobrze ,ale cała drużyna nie grała dobrze i wydaje mi się że 6 miejsce to maź na co nas stać niestety... |
| MW | 2007-09-03 15:48 | Sprawa Dolhy to już przeszłość.Ja proponuje się zastanowić co zrobić by było lepiej.Jak dla mnie to przede wszystkim trzeba podziękować za pracę panu Smudzie i Pogorzelczykowi.Może nie od razu ,ale na pewno w przypadku zajęcia miejsca gorszego niż 3 po rundzie jesiennej.
Zatrudnienie lepszego dyr.sportowego niż pan Pogorzelczyk nie będzie trudną sprawą.Mój typ to Mielcarski albo Juskowiak obaj mają wiele kontaktów powinni sobie poradzić.Natomiast co do trenera to najlepiej kogoś za granicy albo kogoś młodego perspektywicznego i tu mi się nasuwa tylko jedno nazwisko ;)Co do przyszłych transferów to każdy wie że jeżeli pan Rutkowski nie wyłoży odpowiedniej kasy to będziemy nadal ściągać ogórków z Bałkanów i ameryki płd.Według mnie to w pierwszej kolejności w najbliższym okienku transferowym powinniśmy udać się do Grodziska po Sikorę i Majewskiego no i próbować coś wyciągnąć z Bełchatowa i Lubina (Arboleda,Kowalczyk,Pietrasiak).Oczywiście należy także pozbyć się zawodników którzy już raczej nic nie zdziałają w Lechu Tanevski,Micanski,Scherfen itp. |
| goofy | 2007-09-03 15:51 | | W pełni popieram "Burasa",chcemy ośiągnąć cuda nie inwestując zbyt wiele.Żałowaliśmy na Drzymonta,Arboledę i pretęsje możemy mieć DO SIEBIE !!!!!(Panowie z ZARZĄDU) |
| glos z zagranicy | 2007-09-03 16:09 | kibol: Ty pewnie wolalbys Czesia!!! On to jest trener!! Tak, tak, tylko zobacz co gra Zaglebie. Dopoki ciagneli profity z przygotowania przez Smude to jeszcze jakos bylo i nawet tytul zdobyli a teraz jak juz tylko druzyna formowana jest przez Czesia to co graja. Czy legia jest istotnie tak silna smiem watpic i okaza sie jak zagraja u nas i z Wisla.
Przegralismy z Wisla 4:2 i to jest niezapszeczalne ale styl w jakim przegralismy byl zdecydowanie lepszy niz za Czesia. Pamietacie 5:1 i wielkie gadanie przed meczem o taktyce. Ze Smude przegrywamy mecze ale poza meczem z Crakovia w zeszlym sezonie, w innych przegrywalismy "z twarza".
Nie wiem czy widzielismy ten sam mecz ale ja jestem odmiennego zdania niz autor artykulu. Na te porazke zlozylo sie kilka pochodnych: po pierwsze brak skutecznosci w poczatku spotkania (gdyby Kikut strzelil moglo byc roznie) jak i w drugiej polowie. Po drugie: slaba dyspozycja Kwinto w srodku, duzo strat i male zaangazowanie, zbyt mala agresja ze strony naszych srodkowych. Po trzecie pech bo w pierwszej polowie prawie kazdy strzel Wisly konczyl sie bramka. Fakt ze dwie z nich zawalil Dolha, jedna Tanevski (znow zamiast wybic jak najdalej bawil sie w naszym polu karnym a ta jego blokada byla na poziomie juniora), jedna zawalil Rengifo (choc przy tej bramce wczesniej byl spalony) i tak zrobilo sie 4:0. W drugiej polowie bylo znacznie lepiej choc zmiana Pitrego byla nietrafiona, powinien byl wejsc Florian (to co robi Pitry jest niechlujne, kazda pilka to strata bez powrotu).
Na plus zapisze postawe w drugiej polowie bo byly momenty ze trzymalismy Wisle na jej polowie i przy odrobinie szczescia i lepszej skutecznosci moglo byc roznie. Nasi walczyli i potrafili dobrymi akcjami zagrozic Wisle. O jednym powinnismy nie zapomniec: gralismy na boisku druzyny ktora w ostatnich latach z palcem w d... wygrywala lige. Nie gralismy w Sosnowcu czy Bytomiu ale na boisku druzyny ktora ma sie liczyc w walce o tytul mistrza w tym roku. Przegrana 4:2 nie jest wiec katasrofa i powodem do wyrzucania Smudy. Mecz sie po prostu od poczatku nie ulozyl. W Krakowie tradycyjnie byly baty i to jeszcze wyzej ale teraz przynajmniej powalczyli.
Jak czytam wypowiedzi niektorych ktorzy nazywaja sie "kibicami" to zaraz sie pytam: jakiej druzyny? bo chyba nie Lecha!!!
kibol: co do Skorzy i Urbana to moze jeszcze poczekaj z ocena do momentu jak zagraja do konca sezonu. Urban jest tak wielkim "fachowcem" ze mu nawet rezerw Osassuny nie dali a Skorza byl prawa reka Janasa i co oni w dwojke osiagneli to chyba nie musze przypominac. Skoro Smuda Ci nie odpowiada to moze podaj nazwisko jego nastepcy? |
| Toshi | 2007-09-03 16:21 | | budżet na poziomie czołówki, polityka transferowa na poziomie okręgówki.Takie są fakty. |
| memphis | 2007-09-03 16:30 | Nie chce mi sie ostatnio pisac ale mnw zgadzam sie z tym co napisal glos z zagranicy.
Co do bramkarza to te bzdury ze Dolha jest nieakceptowany w Poznaniu tez mu nie pomogly, dziwilo mnie ze nie zostal pozdrowiony jak jechal mu caly stadion, to jest juz lekkim daniem ciala. Wg mnie na nastepnym meczu powinien wisiec transparent typu " Ema jestesmy z toba " lub " Ema nic sie nie stalo " , jesli tak nie bedzie to jeszcze bardziej sie utwierdze ze wcale nie jestesmy najlepszymi kibicami.
I wiecie co jeszcze mnie wkur... ze po kazdym meczu czy wygranym czy przegranym zamiast szukac pozytywow w grze , zawsze szuka sie tego co jest zle , oszalec mozna. |
| zamen133 | 2007-09-03 16:44 | | Nie zgadzam się z artykułem w kwestii gry całego zespołu. Oprócz bramkarza reszta zagrała solidnie. |
| Toshi | 2007-09-03 16:47 | | Cięzko szukać pozytywów po takiej porażce...Zgadzam się natomiast, że nagonka na Dolhę jest absolutnie karygodna.To jest tylko człowiek.Może nie wytrzymał presji.Może faktycznie zabrakło Mu wsparcia ze strony kibiców.Stało się i tyle. Nie można jednego zawodnika obwiniać o porażkę. Dla mnie winny jest przede wszystkim zarząd, który zamiast zająć się stroną sportową skupia się całkowicie na marketingu.To że na każdym meczu trybuny będą wypełnione kibicami ubranymi w piękne koszulki prosto z nowiutkiego mega hiper zarąbiszczego sklepu nie uczyni drużyny Lecha Mistrzem Polski. |
| glos z zagranicy | 2007-09-03 16:50 | | memphis: a wiesz co mnie wkur...., ze sa tu ludzie ktorzy tylko czekaja na potkniecie zespolu aby dolozyc Smudzie. Oni sie po prostu ciesza jak przegramy, bo wtedy mozna sie na nim przejechac. To jest chore bo skoro nie Smuda to kogo widzicie na jego miejsce. Byle jakies nazwisko ale "zagraniczne"? Co pokazal Petrescu i co zrobil z Wisla? Co dawaly ciagle zmiany trenerow w Wisle? To ze mimo mocnego budzetu i wzmocnien dwa lata im przepadly. Zabraklo konsekwencji i rozwalono druzyne. Chcecie tego samego w Lechu? |
| Toshi | 2007-09-03 17:07 | Głos, uważasz, że dysponujemy składem zdolnym walczyć o mistrzostwo Polski ? Uważasz, że opowiastki o mocarstwowych ambicjach i kosmicznym
budżecie jakimi karmi nas zarząd są fair ? Na temat Smudy się nie wypowiadam. Jak już ktoś wcześniej trafnie podsumował " z g.... bata nie ukręcisz"
Pozdrawiam |
| glos z zagranicy | 2007-09-03 17:16 | | Nie, nie mamy skladu na tytul i to jest fakt ale czy uwazasz ze Lubin go w zeszlym sezonie mial albo czy Belchatow tez byl na poczatku uwazany za faworyta - tez nie. Uwazam ze nalezy dokonac zakopow i bez nich trudno bedzie suwerennie wygrac lige. O jednym fakcie, narzekajac na zarzad kazdy zapomina - czy ty bedac wlascicielem klubu tez tak latwo szajstal bys pieniedzmi? Latwo sie wydaje czyjes a Lech dla Rutkowskiego to tylko inwestycja. On chce jak najmniej wlozyc a jak najwiecej zarobic. Przykladem niech bedzie Arboleda. On spekuluje ze Arboleda przyjdzie tam gdzie jest Smuda i dlatego czeka na to az bedzie mial za darmo. Oby sie nie przeliczyl!! Czy mozna mu miec to za zle ze chce zarobic. Nie! Dopoki my na tym tez karzystamy i mamy radosc z tego ze nasza druzyna dobrze gra - ok. |
| wacha82 | 2007-09-03 17:17 | Zostawcie Dolhe w spokoju, każdemu może nie wyjść mecz. Był pod wielką presja i jej nie wytrzymał, ale jak powiedizał Dymkowski obrona również mu w tym nie pomogła.
Jeśli chodzi o majstra! Ten kto wierzył, że LECH z tym składem go zdobędzie w tym sezonie, powinien się przejść do psychologa. Buńczuczne wypowiedzi pana Rutkowskiego są dla mnie śmieszne, z czym mamy iść na tego majstra? (sami kibice nie wystarczą) Najlepszy bramkarz w lidze nie wystarczy, jeśli ma najsłabszą obronę (w poprzednim sesonie 45 straconych bramek). Z pustego i salomon nie naleje!!!
Pozdrawiam REALISTÓW (może 3 miejsce) - jestem optymistą:)) |
| klemens | 2007-09-03 17:31 | | Nie podoba mi sie ten artykul.Porazka z Wisla ktora jest na fali boli jak najbardziej ale na Boga swiat sie nie zawalil.Dolha spalil sie psychicznie fakt niepodwazalny,ale takiej kichy jak Cabaj nie wpuscil.Bramkarz to specyficzna pozycja,poniewaz od jego postawy i gry czesto zalezy wynik jakim skonczy sie mecz.Ale ludzie czy nie widzieliscie ze caly zespol popelnil bledy,pierwsza bramka kuriozum podanie Pawelka przez cale boisko fatalne zachowanie Tanevskiego i brama.Druga to strata Rengifo i Paulista obok ktorego nie bylo zadnego obroncy,po rykoszecie wpada .Trzecia niefortunna interwencja Dolhy a Brozek wbija do pustej bramki,pytanie gdzie byli obroncy ?Odpowiadam ogladali tylek Brozka ktory hasal sobie wszedzie bez jakielkowiek opieki.Czwarta to juz zupelne kuriozum dwoch zawodnikow obok Paulisty a ten jednym zwodem ich myli i lobik , tu takze Dolha sie nie popisal.Tak wiec jak widac brameczki stracone na wlasne zyczenie,bledy w kryciu(w moim przekonaniu Lechici powinni kryc w tym meczu indywidualnie a nie strefa)powinny dac Francowi do myslenia,ktory nie wiem dlaczego cieszy sie z postawy zespolu w drugiej polowie.Przeciez w drugiej polowie 30 min.gralismy w przewadze a Wisla i tak stworzyla wiecej sytuacji bramkowych (cale szczescie nic nie wpadlo).Nie mam nic przeciwko Smudzie ,uwazam go za dobrego trenera,tylko zadaje mi sie ze przestal ryzykowac ze skladem (kiedys umial)powrocil do dziwnej mody wystawiajac ulubiencow nawet jak sa bez formy(np.Kwinto)musi to zmienic i mysle ze bedzie ok.A tak juz na koniec to jezeli bysmy mieli zmieniac kazdego zawodnika co robi bledy to kadra zespolu powinna miec ze 100 zawodnikow. |
| Toshi | 2007-09-03 17:31 | | Jeżeli chodzi o Zagłębie i GKS to uważam, że drużyny te dysponowały indywidualnościami jakim My niestety nie dysponujemy. Garguła, Matusiak, Iwański, Piszczek czy wspominany już wielokrotnie Arboleda to zawodnicy, którzy w owym czasie byli gwarantem sukcesu.Pytasz czy będąc właścicielem szastałbym pieniędzmi. No cóż...być może byłbym bardziej ostrożny ale będąc kibicem drużyny, której prezesuję ( vide Juan Laporta czy też szukając bliżej Krzysztof Klicki ) starałbym się wzmocnić drużynę na tyle aby walka o "majstra" stała się realna. Nie powinno się oszczędzać na tym co kochamy. To tylko taka moja refleksja niepoprawnego idealisty... |
| glos z zagranicy | 2007-09-03 17:35 | | Toshi: dlatego powtorze - dla Rutkowskiego Lech to tylko inwestycja!!! |
| Toshi | 2007-09-03 17:45 | | I na tym właśnie polega problem. Dlatego boję się, że za "kuchenkowych" rządów nie dane nam będzie sięgnąć po tytuł. Obym się mylił... |
| rajama | 2007-09-03 17:53 | | memphis - jesteśmy Polakami, musimy zawsze trochę pomarudzic :) Mnie bardziej denerwuje to, że po wygranym meczu czytam "czy wygrywasz, czy nie", albo "dumni po zwycięstwie, wierni po porażce", a po przegranym to, że nie ma transferów. Jak Rengifo strzela, Florian asystuje itd,to nikt nie zauważa w komentarzach,że transfery są do bani.. |
| Toshi | 2007-09-03 18:13 | bo są do bani póki co...a przebłyski nowych piłkarzy zauważamy. Nie generalizuj.
Pozdrawiam |
| danielo5 | 2007-09-03 18:47 | | Chciałbym się jeszcze wypowiedzieć na temat Dolhy. Panowie z kotła przestańcie zachwycać się Kotorowskim, wspomóżmy Dolhe niech poczuje, że ma za sobą prawdziwych kibiców. Niech na poczatku meczu będzie skandowane jego nazwisko a nie Kotora. W Poznaniu tak jakoś sie źle przyjeło, że nie patrzy się kto jest lepszy tylko, ze jest z Poznania lub okolic. Jak tak bedziemy podchodzić do budowania dobrej drużyny , to sprowadzmy powrotnie do Poznania Nawrocika/ z całym szacunkiem dlan niego/. Obecnie jest bez formy i niegra, więc albo grają sami ulubieńcy, albo najlepsi. A co do zarządu to nie zrobił nic, żal im złotówki na transfery, więc z takim składem my mistrzostwa nie zdobędziemy. Pozdro |
| LECH FAN | 2007-09-03 18:49 | | porównywanie przez nie których tego i porzedniego sezonu jest bezsensu. Chodzi mi że drużyny teoretycznie bez znanych nazwisk (Zagłebie,GKS) nadawały ton rozgrywką, ale jeśli Wisła i Legia nie przeżywały wówczas kryzysu formy ,wówczas GKS i Zagłębie tak jak wtym sezonie nic by nie ugrały. Tak więc jeśli chcemy coś osiągnąć to inwestycja,inwestycja i jeszcze raz inwestycja w skład (najlepiej reprezentantów kraju), bo powoli zaczynam się zastanawiać czy kasa którą wydaje na bilety przypadkiem nie idzie by ratować ponoć kiepską prosperującą Amice |
| maciora tsw | 2007-09-03 19:23 | hahaha
|
| szwara_karuis | 2007-09-03 22:10 | | ludzie piszcie tu krócej bo oczy bolą od czytania.... Dolha chyba sie troche zagubił... |
| loopic | 2007-09-03 22:21 | Napisze tylko tyle: trzeba być malutkim i biednym człowieczkiem, żeby czuć satysfakcję z czyjegoś niepowodzenia. To co przeżył Dolha w Krakowie może zaważyć na jego karierze i tylko podły człowiek może wykorzystywać to przeciwko niemu. Uważam, że w następnym meczu powinien wyjść mimo wszystko Kotorowski, ale naszym zadaniem powinno być danie jasnego sygnału (śpiew czy transparent) Dolsze, że jesteśmy z nim. Cały czas mam nadzieję, że wśród osób kierujących ruchem kibicowskim na Lechu jest kilka osób (bo nie mam złudzeń, że większość z nich z takiego obrotu sprawy jest po prostu zadowolona), dzięki którym taki gest poparcia nasz bramkarz otrzyma.
Na zakończenie. Mistrza nie będzie, dopóki nie będziemy pozyskiwać wyróżniających się piłkarzy. W mojej ocenie dzisiejsze oświadczenie zarządu jest kompromitujące, bo tylko podsyca frustrację kibiców przeciwko trenerowi, któremu postawiono zadanie szaleńcze. Dla mnie jest to umywanie rączek przez panów z zarządu i Pogorzelczyka i w jawny sposób kpienie z nas, kibiców. Gdzie jest Arboleda, gdzie jest Giza czy Gorawski, których chciał mieć w swojej drużynie Franz. Kogo dostał w zamian? Z kim my chcemy zdobywać tego majstra? Z Tanevskim i z Dymkowskim? Z pomocnikami (niezłymi) na bokach obrony? Z archaicznym Scherfchenem czy bezbarwnym Injacem? Proszę porównać linię obrony Wisły (trzech reprezentantów + jeden z lepszych obcokrajowców w lidze) z naszym zlepkiem i zrozumieć, że nie mamy szans w rywalizacji z Legią czy Wisłą. |
| malyBYK | 2007-09-03 23:17 | jak przyjechala wisla wiedzialem ze Dolha bedzie chcial grac dla Lecha powiedzial wtedy ze Lech ma Najlepszych Kibicow w Polsce. Dolączami sie do apelu kolegi o skandowanie Nazwiska Dolhy a nie ciagnięcie Kotora. Kotor miał swoją szansę był pewniakiem pod koniec zeszlej rundy a szansą bylo odejscie do innego klubu nie skorzystał wieć niech grzeje ławe tez kocham Lecha i jakoś nie gram w KSS ;).
Skoro gra dla kibiców niech kibice pokażą ze sa z nim. Wpadka jak wpadka pamietacie gol Ronaldihnio jak strelił za pazuche Seemanowi, Kahna, Dudka, Reine, Cassiasa, czy tez sławnego Kuszczaka kazdemu zdazy sie kalafass.
Panowie jeszcze jest caly sezon 3pkt to nie tragedia.. zobaczymy co bedzie na GKS oby stał Dolha |
| malyBYK | 2007-09-03 23:22 | tej wcale nie uwazam ze lech zagrał zle poki nie stracil takie bezsensownej bramce...
ba nawet mogl pokusic sie o strzelenie pierwszej bramki...
jakbys sam grał o 2 mjs w tabeli i dostał taką bramkę na dzien dobry to tez bys mial dosyc pozniej pach pach i nokaut. Druga połowa dziekuje wszytskim pilkarzom za walke i uratowanie honoru !!!
i nie zgadzam sie ze 1 bramkarzem bedzie Kotorowski :P
zgadzam sie jedynie ze nie dla nas Majster w tym roku
Tylko KKS |
| glos z zagranicy | 2007-09-04 08:58 | Jesli chodzi o rywalizacje miedzy bramkarzami to uwazam ze obaj sa rowni - obaj nie potrafia wyjsc do pilki. Tak jeden jak i drugi przy wyjsciu do dosrodkowania jest tak niepewny ze tylko drzec.
Uwazam ze Dolhe trzeba by wyslac na dwa tygodnie urlopu z dala od druzyny i tego wszystkiego a w bramce niech gra Kotor bo jest "nabuzowany" jak nigdy. |
| przym77 | 2007-09-04 10:14 | Witam wszystkich, od dawna czytam komentarze kibiców na temat naszej drużyny i dziś wreszcie chce wam napisać moje spostrzeżenia.
Po pierwsze:
Po fuzji Lecha z Amicą wiadomo było, że nie od razu zbudujemy silną drużynę, przyszedł nowy trener, nowi zawodnicy z dwóch drużyn - selekcja zrobiona przez Smudę była tylko z pozoru udanam, ale i czas na nią był niewielki. Włsciciele Holdingu wcześniej prowadzący Amice nie stawiali wygórowanych celów - zadawalało ich 5-6 miejsce i przezd wszystkim promowanie swojego produktu w dużym mieście. Niestety dla działaczy Poznań stawiał o wiele większe oczekiwania niż Wronki. Poprzedni sezon był w sumie udany jeśli obiektywnie spojrzeć na grę i emocje, piłkarze zgrywali sie ze sobą a przezde wszytskim chcieli kupić sobie miejsce w Lechu nadłużej.
Po drugie:
Sprzedaż zawodników takich jak Wasilewski czy Zakrzewski był z punktu widzenia klubu dobrym posunięciem - szkoda tylko że za tak małe pieniądze, ale to już sprawa indywidualnego ustalania kontraktów i sum odstępnego. Zakupy jakich w zeszłym sezonie dokonał Lech były co najwyżej przeciętne, ale zarząd dopiero dojrzewał do tych Naszych oczekiwań.
Po trzecie:
Smuda w tym sezonie próbuje czegoś nowego, a minowicie ustawienia, do którego trzeba miec naprawdę dobrych zawodników - z punktu widzenia Naszego składu jest to bardzo ofensywne ustawienie bo praktycznie boczni pomocnicy są napastnikami, mamy bardzo duży potencjał na bokach i dlatego uważam wbrew wszystkim , że ustawienie 4-5-1 w przypadku Lecha jest bardzo dobre, przypomnę tylko że chociazby Wisła gra takim samym ustawieniem mając bardzo dobrych skrzydłowych i jednego dobrego napastnika
Po czwarte:
Zarząd w pierwszej kolejności zadbał o aspekt marketingowy aby miec płynność finansową dla klubu, aby zawodnicy nie martwili się o pieniądze itp i to się poprawiło w stosunku do "starego Lecha", teraz czas na decyzje transferowe. Jak może niektórym wiadomo holding Amica przydziela budżet na klub na rok kalendarzowy a nie sezon pilkarski i ty jest różnica ogromna - w naszym mieście jest ogromna presja na wynik i szybkie niezadowolenie po przegranych, ja tego nie rozumiem, bo w każdej lidze potentaci przegrywają ( zobaczcie co w tym sezonie robi chociażby Lyon , po zdobyciu 5 majstrów z rzędu )
Myslę, że w końcu zacznie się budowa silnej drużyny w przyszłym oknie transferowym. Promowanie marki Amica w Polsce nie ma juz sensu i prezesi o tym wiedzą, jedyna promocja jaka ich interesuje to europa, a bez pucharów europi i promocji nie będzie i to jest kolejny krok, w jakim zmierza nasz klub.
Po piąte:
Transfery. Drużyny w naszej lidze za bardzo sie nie wzmocniły, a ja wręcz uważam że osłabiły w porównaniu z zeszłym sezonem. Lubin stracił Pietrasiaka, GKS stracił Matusiaka, Legia Janczyka, Włodarczyka, Wisła Błaszczykowskiego , Wisła równiez nie wydała kasy na transfery - Niedzielan za darmo, Kosowski wrócił z wypożyczenia. Widać że prezesi nie chętnie wydają kasę na zawodników ( wisła przez 4 lata wydała 100 mnl pln) , bo to nie jest gwarancja sukcesu co dobitnie pokazuje brak polskich klubów w LM od bardzo dawna.
Po ostatnie:
CO do naszego składu...
Smuda ma takich zawodników jakich ma , ja nie uważam aby indywidualne umiejętności tych piłkarzy były gorsze od piłkarz Legii, Wisły , Lubina czy Korony. Ema się spalił i tyle - więcej nie ma co komentować bo po co i tak czasu nie cofniemy, co do Kotora to jest dobrym bramkarzem, ale... czasami chyba za bardzo chce i też bywały tragedie, obrona: Kikut to pewny punky, Dymkowski gra coraz lepiej, Tanewski przeplata dobre występy bardzo słabymi ( należałoby poszukać zastępcy) , Djordjevic wkomponował się bardzo dobrze do składu, Pomoc: w zasadzie poza Heniem to wszystko jest poprawne, Scherfhen poczynił duży postęp i Muraś zaczyna grac nieźle, Wilk i Zając to pewniaki, Atak: pod nieobecność Reissika widać że coś nie gra, Rengifo nie jest jeszcze gotowy na tak dużą odpowiedzialność za strzelanie bramek , a reszta jest za mało doświadczona ( Florian, Pitry ) i tutaj powinniśmy poszukac dobrego napadziaora ( np Sikora)
Mam nadzieję, że zarząd podejdzie profesjonalnie do sładu tak samo jak do marketingu i w przyszłym sezonie wzmocnienia juz nie będą konieczne, bo drużyna będzie do tego czasu w pełni skompletowana.
Pozdrawiam wszystkich kibiców, którzy mają pojęcie o piłce , a tym mniej obeznanym radziłbym najpierw troszkę o piłce poczytać i popatrzec na inne ligi i sytuację czowłowych klubów, a poxniej wypowiadac swoje komentarze.
Bo zobaczenia na Bułgarskiej |
| stary maniuś | 2007-09-04 10:25 | | Myślę, że Dolha nie powinien wystąpić w tak ważnym meczu zanim nie zgra się z obrońcami. Co umie wiemy, ale start z marszu przeciw Wiśle to błąd TRENERÓW!!! Kotor jest b. dobry na lini ale gubi się na przedpolu. Dolha gra na przedpolu i na lini dobrze. Jeden mecz nie zatrze tego co widziałem przez rok w Wiśle. BARDZEJ ZASTANÓWMY SIĘ NAD GRĄ OBRONNĄ CAŁEGO LECHA! |
| Ubot | 2007-09-04 10:32 | Dwie rzeczy.
1) Jak Dolha ma się zgrać z obrońcami, skoro nie wystąpi w kolejnym meczu? Zamknięte koło.
2) Kotor gubił się na przedpolu - to wiemy. Jak jest teraz? Cieżko stwierdzić, bo sam mówił, że ćwiczyl ten wariant całą przerwę. Jest szansa, że się poprawi, a widok Dolhy na ławie może go zdopingować. Kotor między słupki!!! |
| danielo5 | 2007-09-04 11:33 | | Jestem ciekawy co za poje.. krzyczały pod oknem Dolhy obrażając go. Czy to sa kibice Lecha, wstyd. A na dodatek Brożek obraził Lecha mówiąc, że to kara dla Dolhy, że poszedł do Lecha. Mam nadzieje, że jak Wisła przyjedzie do Poznania w przyszłym roku to my kibice z Poznania zafundujemy takie piekło Brożkowi jak oni naszemu bramkarzowi. Pozdro |
| staszic | 2007-09-04 13:18 | Witam
Co do występu Emmy w Krakowie, każdemu może zdarzyć się taki występ. Ja osobiście mam pewne zastrzeżenia do Kapitana naszego zespołu w tym meczu, a mianowicie do Murawskiego. Z tego co pamiętam miał prawo wyboru stron boiska, mógł wybrać strone gdzie Emma miałby za plecami naszych Poznańskich kibiców przez te 45min oswojił by się z gorącą atmosferą na Krakowskim stadionie. Jako kapitan powinien wiedzieć takie rzeczy i mówienie o Emmie że nie jest profesjonalistą jest lekką przesadą, to niech mi ktoś powie kim jest Murawski jako kapitan zespołu, Smuda jako trener. Ale dość uptrawiania GDYBOLOGI trudno stało się 3 pkt. zostały w KRAKOWIE. Osobiście żeyczę EMMIE MURASIOWI SMUDZIE i całej reszcie DRUŻYNY oraz dwunastemu zawodnikowi jak najlepiej. No cóż GÓW.... się zdarza |
| staszic | 2007-09-04 13:18 | Witam
Co do występu Emmy w Krakowie, każdemu może zdarzyć się taki występ. Ja osobiście mam pewne zastrzeżenia do Kapitana naszego zespołu w tym meczu, a mianowicie do Murawskiego. Z tego co pamiętam miał prawo wyboru stron boiska, mógł wybrać strone gdzie Emma miałby za plecami naszych Poznańskich kibiców przez te 45min oswojił by się z gorącą atmosferą na Krakowskim stadionie. Jako kapitan powinien wiedzieć takie rzeczy i mówienie o Emmie że nie jest profesjonalistą jest lekką przesadą, to niech mi ktoś powie kim jest Murawski jako kapitan zespołu, Smuda jako trener. Ale dość uptrawiania GDYBOLOGI trudno stało się 3 pkt. zostały w KRAKOWIE. Osobiście żeyczę EMMIE MURASIOWI SMUDZIE i całej reszcie DRUŻYNY oraz dwunastemu zawodnikowi jak najlepiej. No cóż GÓW.... się zdarza |
| danielo5 | 2007-09-04 13:36 | | Popieram w 100% ,że połowa została źle wybrana ,a na dodatek to Murawski wygrał losowanie i miał prawo wybrac połowe |
| memphis | 2007-09-04 16:25 | Po pierwsze to zawsze wybiera sie ta polowe na ktorej przeprowadzalo sie rozgrzewke wiec nie dopisujcie juz swojej ideologii. Po drugie teraz sa glosy ze Smuda mial postawic na Kotora. Juz widze co by bylo jakby Kotor zawalil mecz , wtedy wszyscy twierdziliby ze mogl grac Dolha bo bylby podwojnie zmotywowany itd. Wyszlo jak wyszlo , mecz sie nie ulozyl i przegralismy.
Pozdrowienia dla przym77 ,czym wiecej ludzi na forum normalnie myslacych tym lepiej... |
| RoG | 2007-09-04 16:41 | | Popieram Memphisa, wybiera się połowę, na której była rozgrzewka i zwykle jest to wcześniej ustalane z bramkarzem. Gdyby wybrano drugą a wynik byłby równie niekorzystny znalazłoby się wielu twierdzących, że należało wybrać połowę z rozgrzewki, tak źle a tak niedobrze... Wielu marudziło, że Lech zagra równie zachowawczo jak w ubiegłym sezonie, więc po co jechać do Krakowa. Zagrał otwarty futbol, bez wybijania na pałę i został skarcony..też źle. Make up your mind! Wolicie Kolejorza ofensywnego, czasem przegrywającego czy wygrywającego w sposób nieprzekonujący? Jest jeszcze sporo punktów do zdobycia, będzie dobrze;) |
| mkass | 2007-09-04 16:59 | | Juz w innym temacie to pisałęm:co nie zabije to wzmocni!Licze że tak Dolha jak i cała drużyna wyjda z tego wydarzenia tak wk....ni że będzie już tylko lepiej.Po nocy zawsze przychodzi dzień. Tego i nam i im życzę:) |
| wacha82 | 2007-09-04 17:25 | | Dolha trzymaj się - zdarza sie najlepszym,a ty właśnie do takich należysz. Tutaj zostało już tak dużo powiedziane, że nie pozostaje mi nic do dodania. No może, że DOLHA powinien grać w każdym meczu. |
| RoG | 2007-09-04 17:41 | | Właśnie przypomniała mi się jeszcze taka sytuacja: mianowicie podczas jednego ze spotkań, po rozpoczęciu akcji Warki wspierającej klub, hostessy rozdawały kupony, na których każdy mógł wpisać na co jego zdaniem powinno się wydać zebrane środki. Wielu wówczas żartobliwie wpisywało do rubryki nowego bramkarza. Nowy bramkarz się pojawił i to nie byle jaki, bo najlepszy w Estraklasie... W Krakowie dał ciała i to fakt niezaprzeczalny. Dziwny splot zdarzeń sprawił, że my - kibice możemy wpłynąć na jego dalsze losy. Możemy go zdołować psychicznie i zatrzymać rozwój jego kariery... albo wspomóc go głośnymi okrzykami, by zrozumiał, że warto tu zostać, walczyć i nie poddawać się. Ponoć jesteśmy najlepszymi kibicami w Polsce, wybaczmy więc Emilianowi ten fatalny występ i pomóżmy mu się odbudować... |
| Imo | 2007-09-05 16:08 | | RoG 100% racji teraz trzeba pokazać że jak juz mamy najlepszego bramkarza (tak czy inaczej) i chce u nas grac to mimo potknięcia (na razie jednego) to potrafimy to docenić i dać mu kredyt zaufania na który zasługuje tak jak inni nasi gracze mniej utalentowani niż Emma lub może w gorszej formie żeby nikt nie sapał zaraz... |
| rcicho | 2007-09-05 20:47 | | Uważam że Dolha to najlepszy bramkarz jaki broni naszej bramki od bardzo dawna. W zassadzie jest lepszy od Pleśnierowicza, Mowlika czy Kotorowskiego. Trzymaj się Emi! |
| robson.kks | 2007-09-05 22:51 | | Dajmy spokój "Emie",trzeba Go wspierać a nie dobijać,jest tylko człowiekiem,każdemu może przytrafić się słabszy dzień.Chcieliśmy mieć dobrego bramkarza i mamy,więc nie róbmy czegoś czego później będziemy żałować,co spowoduje,że będzie chciał odejść po sezonie.Na nastepnym meczu powinniśmy conajmniej kilka razy skandować jego nazwisko,żeby wiedział,że jesteśmy z nim.To żeby Dolha i LECH dobrze grał jest przecież w interesie Nas wszystkich. Czy wygrywasz,czy nie... |
| Krystian82 | 2007-09-06 09:10 | | Dolha jest lepszy... Mam nadzieję, że limit błędów na ten sezon już wyczerpał! Teraz mam nadzieję, że będzie już tylko lepiej i o podium powalczymy. A jeśli chodzi o wypowiedzi Brożka i pychę Wiślaków... to trzeba na wiosnę zgotować im piekło jak ostatnio Legii... i wtedy "Wielka Wisełka" też polegnie... |
|
|
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany w serwisie. Aby założyć konto kliknij tutaj.
|
|
|