 CRACOVIA I JEJ BARWY DWIE Już dzisiaj sympatyków Kolejorza czekają kolejne emocje. Na stadionie przy Bułgarskiej czeka niebiesko-białych pojedynek z Cracovią. Będzie to kolejny w tym sezonie (po Zagłębiu) mecz przyjaźni, zatem możemy spodziewać się wspólnego dopingu dla obu drużyn. Miejmy także nadzieję, że Poznań odwiedzi spora grupa kibiców gości, oraz że i poznaniacy dopiszą mimo niskiej temperatury. Dwa ostatnie spotkania niebiesko-białych nie napawają optymizmem – przypomnijmy, że piłkarze przegrali w Grodzisku oraz w Radzionkowie z Polonią Bytom. Do tego bilans dotychczas rozegranych z Pasami spotkań nie jest dla Lecha korzystny - 8 zwycięstw, 4 remisy i aż 13 porażek - ale w tym sezonie Cracovia jeszcze ani razu nie zdobyła punktu na wyjeździe. Pokazali jednak, że potrafią strzelać bramki wygrywając spotkania rozgrywane w Krakowie, dlatego nasi obrońcy powinni być przez cały czas skoncentrowani.
POTRZEBNE PUNKTY Podopieczni Stefana Majewskiego zajmują obecnie miejsce w środku tabeli. Mają w dorobku 13 punktów i choć w Poznaniu zechcą zapewne powalczyć, nie mają w tej rundzie szczęścia na wyjazdach. Lech mimo nienajgorszej pozycji w tabeli, ma już sporą stratę do ścisłej czołówki, musi więc wywalczyć komplet punktów, by wciąż mieć szansę na dogonienie liderów. Wiadomo już, że w bramce zobaczymy Krzysztofa Kotorowskiego, miejmy więc nadzieję, że zachowa czyste konto. Z drugiej strony wszyscy czekają na poprawę dorobku bramkowego przez naszych napastników – przede wszystkim Marcina Zająca, ale także innych, którzy zdążyli już pokazać się z dobrej strony w tym sezonie. Wśród naszych rywali najskuteczniejsi są Tomasz Moskała (3 trafienia) oraz Kamil Witkowski – 2. Ten ostatni dołączył do zespołu w tym sezonie przechodząc z Górnika Polkowice i wygląda na to, że był to udany zakup. Cracovię opuścił natomiast między innymi Piotr Bania, który obecnie występuje w barwach Wisły Płock.
BOGATA HISTORIA Cracovia jest co prawda najstarszym działającym klubem sportowym w Polsce, jednak jest to dopiero jej 30-ty, jubileuszowy sezon w ekstraklasie (dla porównania - Lecha 47-ty). Mimo pięciokrotnego zdobycia tytułu mistrzowskiego, jej historia to nie tylko sukcesy. Przez dwadzieścia lat grała poza ekstraklasą, by w końcu w 2004 roku powrócić do piłkarskiej elity. Dwa sezony temu walczyła o utrzymanie, i choć teraz spadek jej raczej nie grozi, nic nie wskazuje także na to, że stać ją na większe sukcesy. W swojej bogatej historii ma jednak wiele ciekawych punktów - między innymi Złoty Krzyż Zasługi jaki otrzymała na 50-lecie istnienie dla pierwszego klubu sportowego w Polsce. Przez kilka tygodni Cracovia była połączona z Wisłą (początkowo rezerwową drużyną "pasów"), a w 1910 przynależąc do Austriackiego Związku Piłki Nożnej zdobyła tytuł I klasy austriackiej po grze z reprezentacją tego kraju. Już wtedy pojawiły się na stadionie krakowskim pierwsze programy meczowe, wydawane nieprzerwanie do roku 1914. Cracovia była też współzałożycielką Związku Polskiego Piłki Nożnej, choć do rozgrywek ekstraklasy przystąpiła z rocznym opóźnieniem - dopiero w 1928. Wcześniej miała na swoim koncie już jeden tytuł mistrza Polski a także zwycięstwo w Mistrzostwach Galicji. Przez pewien czas zmieniła także nazwę na "Start", co jednak nie przyniosło jej szczęścia.
GRAĆ NA CAŁEGO... Cracovia dzisiaj to bogata tradycja, i przeciętna teraźniejszość. Niezmiennie jednak cieszy się oddaniem wiernych kibiców. Miejmy nadzieję, że do Poznania uda się spora ich grupa, by wspólnie z sympatykami Kolejorza dopingować oba zespoły. Ostatni mecz na Bułgarskiej nie ułożył się po naszej myśli - Lech przegrał ostatecznie po dramatycznym pojedynku i błędzie sędziego. Jedno jest pewne - mimo przyjaźni na trybunach, na boisku zobaczymy raczej walkę o punkty. Kibice Kolejorza nie raz już udowodnili, że swoim dopingiem potrafią dodać piłkarzom skrzydeł. A piłkarze, choć ostatnio zaliczyli dwie porażki z rzędu, pokazali że na swoim boisku potrafią się zmobilizować. Oby jutro przebieg meczu potwierdził nie tylko ambicję ale i skuteczność niebiesko-białych. Z pewnością nie możemy sobie bowiem pozwolić na powiększenie straty do lidera, która już teraz wynosi 9 punktów. Justyna JAKUBOWSKA |