lech poznan
lech poznan
 
lech poznan lech poznan
Login:

Hasło:

Autologowanie

>> zarejestruj się
>> zapomniałem hasła
lech poznan lech poznan
Lech - Górnik (Ponk)
Lech - ŁKS (Vivo)
Lech - Jaga (Vivo)
Lech - Dyskobolia (Vivo)
Lech - Odra (Vivo)
>> więcej fotorelacji
lech poznan lech poznan
Matematyka w drodze po ...
Refleksje po meczu Lech...
Felieton: Uwierz w Smud...
Zabawa w ogniu rac- rel...
Felieton: Kolejowa gorą...
>> więcej artykułów
lech poznan lech poznan
Smuda: Koniec marudzeni...
Rutkowski: Interesuje m...
Linka: Każdy mecz jest ...
Wojtkowiak: Nasza wina!...
Mowlik: Nie nazywam się...
>> więcej wywiadów
lech poznan lech poznan
lech poznan lech poznan


_uacct = "UA-2644965-1"; urchinTracker();

Profesjonalne statystyki odwiedzin
Osób na stronie: 68
  lech poznan lech poznan
  lech poznan A A Alech poznan
2008-02-22 14:02 Smuda nie wierzy w dogonienie Wisły
lech poznan Smuda nie wierzy w dogonienie WisłyTrenera Franciszka Smudę drażnią buńczuczne zapowiedzi zabrzan, że wezmą srogi rewanż na jego drużynie za jesienną porażkę.

„Nieznany” Beenhakker
Trener poznańskiego Lecha Franciszek Smuda znany jest z tego, że ma niewyparzony język i jeżeli coś mu się nie podoba, mówi o tym głośno i wyraźnie. Podczas zimowej przerwy w rozgrywkach znalazło się kilka wątków, które popularnemu „Franzowi” nie przypadły do gustu.

- Ma pan „na pieńku” z selekcjonerem reprezentacji Polski, Leo Beenhakkerem?

- Nie mam z nim na pieńku, bo go po prostu nie znam.

- Ale to przecież pan powiedział niedawno, że to skandal, gdy Rafał Murawski gra w drużynie narodowej raptem 7 minut, tymczasem nikomu nieznani piłkarze Górnika Zabrze zaliczają połówkę, albo nawet cały mecz. Podtrzymuje pan ten zarzut?

- Z niczego się nie wycofuję, bo nie jestem zającem czy skrętem, ale zawsze wykładam kawę na ławę. Murawski dwa razy zagrał na Cyprze po 10 minut, chociaż nie tylko moim zdaniem powinien był grać znacznie więcej. Przecież Murawski w Serbii wyszedł w podstawowym składzie reprezentacji, zagrał świetne spotkanie, strzelił gola. Dlatego w moim przekonaniu powinien był zagrać minimum połowę meczu. Niczego jednak nie narzucam Beenhakkerowi, lecz dyskretnie mu sugeruję.

- Rafał Murawski to w tej chwili autentycznie najlepszy zawodnik w pańskiej drużynie?

- Murawski nie jest gwiazdą Lecha, nasza siła opiera się na drużynie, na jedenastu zawodnikach. Ale jest to zawodnik, który ostatnimi czasy zrobił największe postępy, jest w bardzo dobrej formie i powinien być powoływany do reprezentacji Polski.

- Transfer Tomasza Bandrowskiego to rzeczywiste wzmocnienie Lecha, czy też wyrzucone pieniądze w błoto?

- Trudno powiedzieć, czy to jest wzmocnienie Lecha, czy tylko uzupełnienie składu. To młody chłopak, ma sporo braków, nad którymi musi pracować i sam je wyeliminować. Ale to perspektywiczny piłkarz, który w niedalekiej przyszłości będzie bardzo dobrym zawodnikiem. Patrząc z tej perspektywy zainwestowane pieniądze na pewno nie zostały wyrzucone w błoto.

- Pańskim pupilkiem jest 19-letni Peruwiańczyk Anderson Cueto, którego nazwał pan nawet „synem”. To znak, że będzie pan zdecydowanie stawiał na tego zawodnika i na jakiej pozycji widzi go pan w swojej drużynie?

- Nazwałem go tak, bo akurat miałem lekcję języka hiszpańskiego, którą sobie sam zafundowałem. Cueto nie jest moim pupilem, a z określenia „syn” nie należy wyciągać zbyt daleko idących wniosków, bo on jest za młody na mojego syna. Nie ukrywam jednak, że wróżę mu wielką karierę, a nawet jestem pewien, że w przyszłości będzie piłkarzem wielkiego formatu. Ma wszystko - jest dynamiczny, świetnie operuje lewą nogą, ma perfekcyjną technikę. Brakuje mu tylko profesjonalnych treningów, z nami robi to po raz pierwszy w życiu.

- Wiosną będzie miał miejsce w podstawowej jedenastce Lecha?

- Nigdy w życiu! Gdybym to zrobił, byłbym niespełna rozumu, popełniłbym harakiri. Będziemy wprowadzać go do drużyny stopniowo, powoli, a wówczas nie zmarnujemy i nie rozmienimy jego talentu.

- Plaga kontuzji nadal toczy Lecha. Uważa pan, że to efekt polowania na kości pana zawodników przez rywali?

- Niczego takiego nie zauważyłem. Proszę zauważyć, że leczą się piłkarze, którzy wcześniej mieli te kontuzje. Nowy jest tylko uraz Macieja Scherfchena, reszta to stare sprawy.

- Marcin Zając jest w tej chwili dla pana niezbędny? Namówił go pan do przedłużenia kontraktu z Lechem?

- Zając na pewno jest wartościowym zawodnikiem, ale to jego sprawa, czy przedłuży kontrakt z Lechem. Ja go do tego na pewno nie będę namawiał. Przecież podpisał już z nami kontrakt Sławomir Peszko, który wcale nie jest gorszy, a może nawet lepszy od Zająca. Pomocnik Wisły Płock na pewno jest od „Kitajca” agresywniejszy i bardziej waleczny.

- W tej chwili numerem jeden między słupkami bramki Lecha jest Krzysztof Kotorowski. Czyżby zmienił pan zdanie na temat Emiliana Dolhy? Przed ściągnięciem Rumuna do Poznania twierdził pan, że to najlepszy bramkarz w polskiej ekstraklasie...

- Nie wiem, czy jest jeszcze najlepszym bramkarzem w polskiej lidze, bo przez cztery miesiące leczył kontuzję. Ale to bardzo dobry bramkarz i na pewno jeszcze pokaże, na co go stać. A może pan mi powie, czy Dolha będzie numerem jeden w polskiej lidze?

- To pan jest jego trenerem, ogląda go na co dzień i wie najlepiej, w jakiej jest dyspozycji...

- Ja tego nie jestem w stanie przewidzieć, ale wśród was, dziennikarzy, jest wielu jasnowidzów.

- Widzi pan jeszcze szansę wyprzedzenia Wisły w ligowej tabeli?

- Nie ma takiej możliwości. Podobno w piłce wszystko może się zdarzyć, ale ja w to nie wierzę, by Wisłę ktoś pozbawił mistrzostwa Polski. Nawiasem mówiąc szczerze jej tego życzę.

- Nastroje w pańskiej ekipie przed wyjazdowym meczem z Górnikiem Zabrze?

- Napędzili nam stracha. Dlatego boimy się jechać na Śląsk, poważnie.

- Żarty niech pan sobie zostawi na prima aprilis...

- A czytał pan ich buńczuczne wypowiedzi w jednym z dzienników sportowych? Trener Ryszard Wieczorek zapowiada, że muszą się nam zrewanżować za wysoką porażkę w rundzie jesiennej, a tak w ogóle to jego drużyna będzie wiosną nie do poznania. Pożyjemy - zobaczymy. Mimo wszystko przyjadę do Zabrza i zobaczę, czy poznam tych reprezentantów Polski z Górnika, czy też ich nie poznam.
Autor: | 2008-02-22 14:02 | Źródło: Sport | Czytań: 2126 | >> skomentuj to wydarzenie (11)
Zobacz także
Komentarze

Imo | 2008-02-22 14:21
mówiąc szczerze za jesień Wiśle należy sie pierwsze miejsce ale na tym rok sie nie kończy więc spoko walka do końca o jak najwyższa lokatę nic po za tym nie mam do dodania
szwara_karuis | 2008-02-22 14:59
A Wisła w Polsce na papierze ma najlepszy skład może wreszcie jakiś polski klub do LM sie dostanie, oczywiście najlepiej byłoby gdyby był to Lech!
rcicho | 2008-02-22 16:02
Szans na przegonienie Wisły Kr nasz Lech juz nie ma. Dobrze o tym wiedziec teraz a nie ma koniec sezonu. Walczmy o utrzymanie dobrego 3 miejsca a nie bujajmy w chmurach.
pyra1988 | 2008-02-22 16:49
Wisla ma rezerwe mocniejsza niz my 1Skład!!!!!
***perun*** | 2008-02-22 18:36
Trochę przesadziłeś z tym porównaniem składów..
robert_505 | 2008-02-22 21:24
Cóż za euforia ogarnęła nasz nadwiślański naród?

Zaczęło się od tego, że jeden z klubów przeciętnej ligi europejskiej kupił "reprezentanta" Polski i jednego nieudacznego konesera win. Dodatkowo w poprzednim roku uzyskał znaczną przewagę nad resztą stawki. Osiągnął ją w wyniku często szczęśliwej gry (Sosnowiec), pomyłek sędziowskich (Zabrze) lub aktów sabotażu drużyn przeciwnych (Dolha).

Z tych oto przyczyn wszyscy zaczęli wypowiadać się w tonie egzaltowanych nastolatków lub co najmniej niepoprawnych optymistów. Mistrzostwo Polski? Liga Mistrzów? Wisła nie zagrała ani jednego meczu, a wszyscy już podali końcowe wyniki sezonu. Poczekałbym z oceną krakusów z lobo i tym partaczem z Bełchatowa do meczu na Bułgarskiej. W tym meczu okaże się czy rzeczywiście wisełka jest tak mocna jak wszyscy tego oczekują...

maverick8 | 2008-02-22 22:15
a mecz wisły z korona był nudny jak flaki z olejami, mało strzalow, a jak juz sie ktos zdecydowal na taki odwazny krok jakim byl strzal to pobijał rekordy wysokosci. A my musimy za te gówno płacic ciezkie pieniadze, miec orgynalnego windowsa i placic 10 zl na 3 miesiace zeby obejrzec 30sekundowy "skecz'' w lech poznan tv. I jeszcze kotora w bramce mam niby ogladac ...dramat tragedia i komedia.
GRISZA-fan | 2008-02-22 22:32
cieszę się, że Kolejorz nie popełnił błędu i nie wydał pieniędzy na "niby" gwiazdy .... czy Matusiak jest lepszy od naszych napastników, a Lobodzinski lepszy od Zająca ... bo dzisiaj to raczej nie było widać .... a mecz Korony z Wisłą to KOPANINA bez skadu i ładu i jeśli takie mają być mega transfery to ja "dziekuje" ..... gdzie są ci co podniecali się tym, że Wisła się zbroii .... tak naprawde lepiej grała bez tych "niby" gwiazd .... a gadanie, że Matusiak i Lobodzinski potrzebują kilka kolejek na dojście do formy jest śmieszne .... jak zaczną grać to skończy sie sezon i pójda za granice, a Wisła lige mistrzów bedzie widziała w TV
Krzycho86 | 2008-02-22 22:52
W skrajności w skrajność jeśli chodzi o opinie o Wiśle ;)
robert_505 >> trafny komentarz, myślę jednak, że zbyt dużą punktową przewagę mają Krakowianie by stracili tytuł mistrzowski i niestety, ale chyba jest już pozamiatane jeśli o to chodzi, i trzeba przyznać to sobie prawdzie w oczy
pigi | 2008-02-23 08:03
zajrzyjcie na
www.sansibar.pl
jest tam świetna zapowiedź meczu Górni - Lech
K.C.M. | 2008-02-23 19:58
Jutro nie ma innej opcji jak tylko wygrana:). Legia dziś przegrała z Groclinem, Korona zremisowała z Wisłą.


Dodaj swój komentarz


Aby dodać komentarz musisz być zalogowany w serwisie. Aby założyć konto kliknij tutaj.
 
lech poznan All rights reserved, (C) Copyright LechPoznan.NET Designed by Maciej Kostecki, coded by Maxer lech poznan