lech poznan
lech poznan
 
lech poznan lech poznan
Login:

Hasło:

Autologowanie

>> zarejestruj się
>> zapomniałem hasła
lech poznan lech poznan
Lech - Górnik (Ponk)
Lech - ŁKS (Vivo)
Lech - Jaga (Vivo)
Lech - Dyskobolia (Vivo)
Lech - Odra (Vivo)
>> więcej fotorelacji
lech poznan lech poznan
Matematyka w drodze po ...
Refleksje po meczu Lech...
Felieton: Uwierz w Smud...
Zabawa w ogniu rac- rel...
Felieton: Kolejowa gorą...
>> więcej artykułów
lech poznan lech poznan
Smuda: Koniec marudzeni...
Rutkowski: Interesuje m...
Linka: Każdy mecz jest ...
Wojtkowiak: Nasza wina!...
Mowlik: Nie nazywam się...
>> więcej wywiadów
lech poznan lech poznan
lech poznan lech poznan


Profesjonalne statystyki odwiedzin
Osób na stronie: 51
  lech poznan lech poznan
  lech poznan A A Alech poznan
2008-03-29 20:31 Ruch Chorzów - Lech Poznań 0:2
lech poznan Ruch Chorzów - Lech Poznań 0:2Na deser sobotnich spotkań 23. kolejki Orange Ekstraklasy pozostał nam najciekawszy pojedynek, w którym piłkarze Ruchu Chorzów podejmowali na Stadionie Śląskim Lecha Poznań. Po bardzo szybkim i interesującym spotkaniu podopiecznym Franciszka Smudy udało się wywieźć z gorącego terenu cenne trzy punkty. Bramki na wagę trzech punktów zdobył fenomenalnym strzałem z woleja Henry Quinteros.

Jeszcze w rundzie jesiennej zdecydowanym faworytem tego pojedynku byliby gospodarze. Lech przed zimową przerwą w rozgrywkach w meczach wyjazdowych spisywał się niezwykle słabo i rzadko kiedy inkasował na terenie rywala komplet punktów. Po dobrym przepracowaniu zimy i powrocie do składu kilku podstawowych piłkarzy "Kolejorz" jest już zgoła inną drużyną i obecnie jedną z najlepszych w ekstraklasie. Podkreśla to także trener chorzowian Duszan Radolsky, dla którego Lech gra obok Dyskobolii najlepszą piłkę w lidze.

Nie oznacza to jednak, że Ruch spotkania z Lechem nie chciał wygrać. Wbrew przeciwnie. "Niebiescy" zapowiadali, że na Śląskim zakończą dobrą wyjazdową passę poznaniaków. Od pierwszych minut meczu inicjatywę przejęli jednak goście, którzy szybkimi i składnymi akcjami co chwila przedzierali się pod bramkę Mioduszewskiego. Goście pierwszy celny strzał na bramkę oddali jednak dopiero w 18. minucie meczu. Z prawej strony boiska dośrodkował Marcin Zając, a Piotr Reiss nieczystym uderzeniem nie zdołał zaskoczyć golkipera gospodarzy. Przygniatająca przewaga Lecha uśpiła gości, dla których jedna groźna akcja Ruchu mogła skończyć się utratą gola. W 22. minucie doskonałym strzałem głową popisał się Fabusz, ale piłka po jego uderzeniu trafiła w słupek. W odpowiedzi bramkę mógł zdobyć Zając. Pomocnik "Kolejorza" otrzymał 40-metrowe podanie, ale będąc sam na sam z Mioduszewskim z ostrego kąta nie zdołał trafić do bramki rywala.

Po sytuacjach dla Lecha dwie swoje okazje mieli także chorzowianie. Swoich sił próbowali Janoszka i Baran, ale obaj bez powodzenia. Końcówka pierwszej odsłony ponownie należała jednak do gości. Najpierw ładną akcją popisał się Zając, zagrał do Murawskiego, ale reprezentant Polski uderzył niecelnie. Kilka chwil później "Muraś" ponownie chybił, tym razem głową.

W drugiej połowie obie drużyny nie zwolniły tempa. Zarówno Ruch jak i Lech grały szybko, składnie i widowiskowo. "Kolejorz" mający przewagę w całym przebiegu spotkania mógł objąć prowadzenie już na dwie minuty po wznowieniu gry. Prawą stroną boiska popędził Zając, dobiegł do końca boiska i z linii końcowej trafił w słupek. W odpowiedzi akcja Ruchu - rzut rożny wykonywał Balaz, ale z bliskiej odległości nie trafił Ćwielong.

W 62. minucie było już jednak 0:1 dla poznaniaków. Sprowadzony przed rundą wiosenną Tomasz Bandrowski zakręcił obrońcami na prawej stronie boiska, dośrodkował w pole karne, a tam pięknym strzałem z woleja popisał się Henry Quinteros, który nie dał najmniejszych szans Mioduszewskiemu na udaną interwencję. Gospodarze do wyrównania mogli wyrównać w 74. minucie spotkania. Filmową wręcz akcję prawą stroną boiska przeprowadzili Domżalski i Nykiel. Ten ostatni wbiegł w pole karne i ładnym rogalem próbował pokonać Krzysztofa Kotorowskiego. Na szczęście dla gości piłka minęła bramkę.

Po kilu chwilach swoją okazję mięli ponownie lechici. Wprowadzony po przerwie Hernan Rengifo znalazł się sam na sam z Mioduszewskim, uderzył obok bramkarza "Niebieskich", ale piłka o centymetry minęła prawy słupek bramki. Co nie udało się Rengifo, udało mu się pięć minut później Quinterosowi. Peruwiańczyk z około 30 metra zagrywał w pole karne do jednego z partnerów, podanie przerwał Grodzicki, zmienił lot piłki, a ta wpadła do siatki obok bezradnie próbującego interweniować Mioduszewskiego. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie i "Kolejorz" odniósł zasłużone zwycięstwo.

Ruch Chorzów - Lech Poznań 0:2

Bramki: Quinteros (62'), Grodzicki (84'- (sam))

Żółte kartki: Balaż, Brzyski (Ruch) oraz Kikut (Lech)

Ruch: Robert Mioduszewski - Krzysztof Nykiel, Grzegorz Baran, Rafał Grodzicki, Tomasz Brzyski - Pavol Balaż, Michał Pulkowski (80. Ireneusz Adamski), Gabor Straka, Piotr Ćwielong (68. Marcin Nowacki) - Łukasz Janoszka (68. Grzegorz Domżalski), Martin Fabusz

Lech: Krzysztof Kotorowski - Grzegorz Wojtkowiak, Bartosz Bosacki, Dimitrije Injać, Luis Henriquez - Marcin Kikut, Rafał Murawski, Henry Quinteros (88. Anderson Cueto), Tomasz Bandrowski, Marcin Zając (90. Jakub Wilk) - Piotr Reiss (67. Hernan Rengifo)
Lech Poznań: Krzysztof Kotorowski - Grzegorz Wojtkowiak, Bartosz Bosacki, Luiz Henriquez - Marcin Kikut, Dimitrije Injac, Rafał Murawski, Henry Quinteros (87. Anderson Cueto), Tomasz Bandrowski - Piotr Reiss (67. Hernan Rengifo), Marcin Zając (90+2. Jakub Wilk).
Autor: | 2008-03-29 20:31 | Źródło: goool.pl | Czytań: 3840 | >> skomentuj to wydarzenie (66)
Zobacz także
Komentarze

gruby16 | 2008-03-29 20:37
Pierwszy :))
Brawo Lech !!!
romak | 2008-03-29 20:42
Brawo Kolejorz !!! Ta gra wreszcie zaczyna napawać optymizmem. W końcu wygrywamy trudne mecze na wyjazdach Świetni: Quinteros i Bandrowski. Cała reszta też bardzo dobrze.
Niech zwycięża Leeeeeech, wielki Kolejorz KKS!!!
szwara_karuis | 2008-03-29 20:52
Świetna gra naprawde aż miło było patrzyć na Lechitów:D KO LE JORZ
chomik28 | 2008-03-29 21:07
A mnie bardzo sie podobał Luis Hedriquez. Na prawdę szacun za jego postępy. Widać że świetni czuje się jako obrońca, a w nowym ustawieniu czesto podłącza się lewym skrzydłem. Waleczny, zdeterminowany, szybki, konsekwentny, szybki i zwinny. Taki mieliśmy ból na lewej obronie a teraz to najlepiej obsadzona pozycja w zespole. Smuda znalazł rewelacyjne ustawienie dla Lecha, gdyby tylko Reiss był taki jak w zeszłym sezonie to można by rzeczywiście powalczyć... napawam optymizmem i muszę oddać Smudzie że bardzo duży to sukces i jego zasługa.
LECH FAN | 2008-03-29 21:07
z taką grą cofam wszystkie złe słowa jakie mówiłem na Franza
kossak | 2008-03-29 21:37
Byłem na meczu ale musiałem siedzieć na trybunie z kibicami ruchu. Ale duma mnie rozpierała i widziałem, że kibiców ruchu zżera zazdrość jakich mamy kibiców. Było nas słychać 2 razy głoszniej od tamtych.
zamen133 | 2008-03-29 21:38
Brawo Leszek.
A teraz może będę nudny ale........ GDZIE JESTEŚCIE KRYTYCY FRANCA???
Imo | 2008-03-29 21:51
@ LECH FAN nie będziesz chyba sam :d czekam na kolejne osoby, mecz mimo ze na C+ to rewelacja widać chęć walki pogoń za piłką Gra na całego tylko tyle nie widziałem dziś słabych punktów równa drużyna równa gra z pomysłem taktyka i jasno wytyczonym celem jak dla mnie piłkarze dziś stanęli na poziomie swoich kibiców nr 1 w POLSCE :D A co do samego dopingu słyszałem ze ponoć mieli nas zadusić w tym kotle buuu ha ha kociołek pękł Poznańska fala dopingu zalała cały Śląsk i na tym zakończyły sie przechwałki...
mkass | 2008-03-29 22:14
Po meczu z Wisłą pisałem że teraz dopiero będzie prawdziwy sprwadian mozliwości Lecha,dwa trudne wyjazdy,6pkt,na zero z tylu i pięc trafień mówi wszystko,takiego Lecha na wyjazdach to ja nie pamiętam:)I nie chodzi tylko o wyniki ale przede wszystkim o grę,po prostu rewelacja.Chyba największym problemem naszego treneiro jest to że kiedy już zaczyna wszystko zaskakiwac to niestety do końca sezonu zostaje tylko kilka kolejek...
m_safin | 2008-03-29 22:17
wszyscy zwolennicy smudy mogą dziś świętować, mam nadzieję że przeciwnicy dziś będa cicho, i nie bedą pier...ic o tym że oddają szacunek franzowi, jestem zanim zawsze, nawet po zagłębiu, człowiek nie jest elokwentny, ALE wart zaufabia, widzę w jego wizji pewną konsekwencję, był atak na hura, jest konsekwentna obrona, wkrótce, a może właśnie dziś (to chyba lepsze określenie), będzie atak bez straconych bramek, (on juz jest teraz), to jest dobry trener, ale teraz na ten temat nie będę dyskutował, zaczne jak przegramy mecz i bedzie więcej przeciwników z argumentami, teraz mam zbyt wiele argumentów, franz!!! choć nie jesteś super tancerzem, wierzę że zespół z tobą zrobi wynik w przyszłym sezonie, pozdro
maciej_wlkp | 2008-03-29 22:36
Po meczu powiedzieli:
trener Lecha Franciszek Smuda: "rozegraliśmy kolejne dobre wyjazdowe spotkanie. Cieszę się, że mimo absencji w składzie wygraliśmy. Zagraliśmy taktycznie zgodnie z planem - szybko i dokładnie. Wiedziałem, że solidna praca musi kiedyś przynieść efekty".

Trener Ruchu Duszan Radolsky: "wygrała dziś lepsza drużyna. Do drużyn z czołowej czwórki ligi jeszcze nie dorośliśmy. Ale stworzyliśmy sytuacje podbramkowe i to nie był pojedynek mistrza z uczniem".
franc821 | 2008-03-29 22:39
Tylko sęk w tym ,że dziś przweciwnicy Smudy świętować będą zwycięstwo swojej ukochanej drużyny a o Franku przypomną sobie po kolejnej porażce (oby się nie przytrafiła)czy remisie. Co do gry to było naprawdę dobrze skoro nawet moj ojciec jej nie krytykował tylko chwalił. Pozdro.
dscorp | 2008-03-29 22:49
Duże brawa dla Lechitów. Bardzo ważne i cenne zwycięstwo. Może w końcu przeciwnicy Smudy się zamkną i zaczną doceniać to co robi Franz dla Nas. Oby dobra passa utrzymała się i vice mistrzostwo padnie naszym łupem. Fajnie, że w końcu Heniek sie odblokował i już kolejny mecz na plus dla niego
daan84 | 2008-03-29 22:51
Uwazam,ze sprawdzian mozliwosci druzyny przyjdzie za dwa tygodnie,kiedy to mamy wyjazd na Legla i pozniej u siebie Groclin.Mecze o 6pkt,jesli chcemy zdobyc drugie miejsce i gre w pucharze UEFA.
bartazzz | 2008-03-29 23:07
Wszyscy obrońcy Franca mówią, że jak Lech zagra słabe spotkanie, to nie jest wina Smudy, tylko naszych grajków. To oni graja, biegaja po boisku a nie on. No to ja dzisiaj powiem odwrotnie: to dzisiejsze zwycięstwo to nie zasługa Smudy tylko naszych piłkarzy, którzy dzisiaj zagrali świetne spotkanie. Zaraz ktos powie, że to przecież Smuda ich tak świetnie przygotował do meczu, poukładał taktycznie. Ciekawe tylko, kto ich przygotowuje jak przegrywaja mecz, bo według obrońców naszego trenera, na pewno nie on.
SzymeKKS | 2008-03-29 23:20
To co w chwili obecnej gra Kolejorz to jest po prostu kosmos. Niesamowity wręcz pressing na całym boisku (co mi najbardziej imponuje bo to jest walka! walka! walka!), konsekwentna gra w obronie (0 strzałów celnych Ruchu - fakt że też troche w tym szczęścia), atak z polotem rozgrywany krótką, szybką, piłką, kombinacyjne, z kontry a jak trzeba to i atakiem pozycyjnym (pierwsza bramka Henia). W końcu poprawiona skuteczność. Gramy obecnie najlepszy futbol z całej ligowej czołówki (szkoda że z Wisłą już graliśmy... gdyby ten mecz był dopiero przed nami) Świetnie ustawienie taktyczne zespołu. Trzeba być albo wariatem albo prawdziwym fachowcem żeby ustawić czterech środkowych pomocników i rozgrywać mecz tak jak my to robimy. Martwi tylko postawa Reissa, bo niestety zagrał moim zdaniem słabo, wyraźnie odstaje fizycznie i kondycyjnie. Widziałbym Reksia w przyszłym sezonie jako trenera młodzików a w przyszłości pierwszego trenera Lecha. Chciałbym żeby w mojej pamięci pozostał tym wielkim herosem, snajperem, legendą i ikoną tego klubu i nie chciałbym patrzeć jak ta legenda upada, nie ma już siły i kończy karierę z pewnym niesmakiem za rok. Choć oczywiście życzę Piotrowi by się odbudował, ładował bramy i cieszył nas swoją grą - żeby nie było wątpliwości. Jednak to co muszę oddać Smudzie już chyba na zawsze: W końcu zobaczyłem Lecha który potrafi nie tylko grać bez Reissa, ale też w świetnym stylu wygrywać bez jego udziału czy pomocy. Kiedyś Reksio był takim "barometrem", jak on był w formie to my wygrywaliśmy, jak nie był - to w dupe. Teraz widać że Smudzie udało się przebudować ten zespół i zmienić koncepcje jego gry. To naprawde wielkie osiągnięcie tego trenera, bo bałem się że to będzie bardzo długi, i długo niemożliwy do zrealizowania proces. Co do przeciwników Franza: Szacunek dla takich jak LECH FAN. Nie spodziewam się jednak żeby większość z nich miała jaja i po takich spotkaniach oddała mu co jego. Oni myślą tak: Jak wygrywamy - brawo, to zasługa piłkarzy. Jak przegramy albo zremisujemy - to Smuda. Choćbyśmy nawet zdobyli wicemistrza (w tym) czy mistrza Polski (w przyszłym sezonie) z Franzem to nie sądze by jego przeciwnicy byli w stanie go zaakceptować. Podziały między nami kibicami jeśli chodzi o osobe trenera zaszły naprawdę za daleko. Mam nawet przykre wrażenie że niektórzy z wpisami czekają na 12 kwietnia i porażkę z Legią. A jeśli tym razem tam nie przegramy? Jeśli będzie remis, to przeczytam: "Tylko remis ze słabą Legią" a jak byśmy (o co błaaaagam los) wygrali? "Przypadek"? Czy może w końcu kibole pójdą po rozum do głowy? Apeluje 5 kwietnia o wsparcie dla piłkarzy i trenera przed meczem sezonu, przed meczem który będzie w dużej mierze rozstrzygający dla losów tego sezonu! Nie popadam w skrajny hurra optymizm bo czeka nas jeszcze niejedna gorzka lekcja pokory. Ale mimo wszystko: Porzućmy ten cholerny pieprzony podział i stańmy do walki o 2 miejsce w tabeli w końcu RAZEM! Nie osobno jako Piłkarze, Trener, Zarząd, Kibice tylko jako JEDNA DRUZYNA - KKS LECH POZNAN bo tylko razem możemy wygrać. Choć spodziewam się paru ataków, mam nadzieję że inteligentni kibice rozumieją co mam na myśli. Pozdrawiam i czekam na następne takie mecze!
bartas777 | 2008-03-30 04:06
A ja powiem tak. Mecz super, ale pomyslcie co by bylo gdyby Lech mial jeszcze ze dwoch takich napastnikow jak Rengifo w ataku.
bigOS | 2008-03-30 07:46
do bartas777:
Albo misie wydaje albo Rengifo w ogóle w tym meczu nie grał, ponieważ grał w reprezentacji Peru. Zatem, ie wiem o co Ci chodzi.
skokmen | 2008-03-30 08:16
Swietna atmosferka i wyjazd oby wiecej takich spotkan ;-)
ZACHAJ | 2008-03-30 10:30
Brawo KOLEJORZ!!!Cła drużyna grała bardzo dobrze,
ale niskie ukłony dla Bandrowskiego za wspaniały mecz-doskonała praca na całym boisku.Jedna uwaga to kolejna kiepska gra Kotorowskiego zawdzięczać może zerowe konto tylko obronie.WIELKI SZACUNEK dla SMUDY.
lechu1922 | 2008-03-30 10:49
bigOS - Rengifo grał i miał doskonałą okazję sam na sam by gola strzelić, co z Ciebie za kibic? ;)
tylko_kibic2 | 2008-03-30 11:04
bartazzz Ciebie pewnie już nic nie przekona chyba Twoje guru z forum WL zmieni zdanie. Bandrowski to też był cieńki wynalazek Smudy ale pewnie dzięki kolegom z drużyny zaczął tak grać. Ponieważ wypowiedzi Smudy anie tu na .net ani na .pl nie są pełne pozwolę sobie zacytować pełniejszą wypowiedź:

Franciszek Smuda (trener Lecha):
- Po dobrym spotkaniu, jakie rozegraliśmy w Bełchatowie, uważam że dzisiejsze również rozegraliśmy w podobnym stylu. Szkoda, że zabrakło tych dwóch, trzech podstawowych zawodników, którzy grali od początku tydzień temu, bo być może ułożyłoby się jeszcze lepiej dla nas. Dało to nam też jakieś owoce, bo urodził nam się znów stoper. Po tych dwóch, których nie zabraliśmy do kadry na mecz z Ruchem, zagrał na tej pozycji Wojtkowiak. Być może w przyszłości będzie z niego pożytek nie na boku, a w środku. Sądzę, że spotkanie było dobre. Zostało rozegrane w bardzo dobrym tempie. Cieszę się, że zagraliśmy taktycznie tak, jak trenujemy na co dzień już od roku czasu. Chcemy sobie tą taktykę wypracować do perfekcji i wtedy będzie na pewno jeszcze więcej pożytku z tego.

Ja już wcześniej spodziewałem się, że ta ciężka praca ze strony wszystkich piłkarzy i całej naszej kadry kiedyś zaowocuje. Nie sądziłem, iż z tych dwóch wyjazdów przywieziemy aż sześć punktów. Myśleliśmy z dyrektorem, że jak zdobędziemy cztery to też będziemy zadowoleni. Żeby gonić drugie miejsce w tabeli musieliśmy jednak dziś wygrać. Żeby potwierdzić dobra grę na wyjazdach, będziemy musieli zwyciężyć u siebie z Odrą Wodzisław, a to nie będzie też łatwe spotkanie.
rcicho | 2008-03-30 11:11
Dwa filmiki z Chorzowa:
http://www.youtube.com/watch?v=Vb6AtcavBnw
http://www.youtube.com/watch?v=vWPYWKQ7mn8
MW | 2008-03-30 11:47
No kolejne zwycięstwo wow! Szkoda że wszyscy popadają w taki hurra optymizm i widzą wielkiego Lecha na tle słabiutkiego Bełchatowa czy Ruchu.Doceniam zwycięstwo,ale patrzę raczej na nasz zespół z perspektywy pojedynków z Wisłą,Koroną lub Grodziskiem.Tak naprawdę mecz z Legią i Groclinem pokażą czy Bełchatów i Ruch byli tak słabi czy my tak dobrzy.
I nadal pozostaję przeciwnikiem Smudy, no chyba ze zdobędzie tego vicemajstra ;)
klemens | 2008-03-30 12:25
Zwyciestwo jak zawsze cieszy moje serce,tym bardziej wyjazdowe.Przylacze sie do mojego przedmowcy MW nie popadajmy w hurra optymizm straty punktowe jakie ponieslismy w pierwszych meczach tego roku wydaja sie raczej nie do odrobienia i to boli najbardziej i cos z tym trener musi zrobic aby druzyna zaskakiwala jak on to mowi od razu a nie po kilku meczach.Cieszy forma do jakiej powrocil Kwinto,Reksiowi wyraznie brakuje swiezosci ale mysle ze sie odrodzi,jeszcze raz gratuluje sukcesu.
rcicho | 2008-03-30 12:43
Klemens Reiss juz sie nie odrodzi. Gdyby miał 28 lat czy nawet 31 to Twoja teza miałaby uzasadnienie ale sprawa jest zupełnie inna. To po prostu koniec kariery naszej gwiazdy i naprawde dobrej klasy napastnika. Inni wielcy napastnicy koncza sie w wieku 33-34 lat. Nasz Reksio w swietnej formie wytrzymał do 36. Wielki szacunek.
kaczor | 2008-03-30 13:10
Tak jak stwierdził SzymeKKS ta wczorajsza gra Lecha to po prostu kosmos.Bez cienia wątpliwości najlepszy mecz na wiosnę.Świetna gra w środku pola,zdominowaliśmy tę część boiska tak, że Ruch nie mógł nic tam zdziałać.Naprawdę zaimponowała mi gra kombinacyjna ,krótkimi podaniami.
Murawski jak zwykle świetnie, na podobnym poziomie zagrał Bandrowski(po tym meczu nie mam już żadnych wątpliwości trzeba z nim podpisać kontrakt na dłużej).Heniek też fajnie widać ,że wrócił do formy,Injać też zagrał na 5.
Obrona zaprezentowała sie bardzo pewnie i to naprawdę cieszy.Moim zdaniem Bosacki w takiej formie nadawałby sie do reprezentacji(trzeba go sprawdzić bo widzieliśmy co nasi wyprawiali z USA).Zając tak na 4 niby wypracowywał sobie sytuacje ale nie potrafił tego wykorzystać.Rejsik wyraźnie bez formy...

a więc podsumowując wielkie brawa dla Smudy i piłkarzy .Nie można tego rozgraniczać bo piłkarze nie poradziliby sobie bez Smudy a Smuda nic by nie zrobił bez piłkarz:)Oglądając wczorajszy mecz naprawdę uwierzyłem w wielkiego Lecha.

MW: chyba uważnie nie obserwujesz ligi skoro stwierdzisz twierdzisz ,że Ruch jest słabiutki.Ruch zrobił ogromne postępy i ich gra wygląda bardzo fajnie.Oczywiście nie twierdze ,że Chorzów to jakaś super drużyna ,ale naprawdę widzę ,że Radolsky poukładał Ruch i wygląda to całkiem ,całkiem .Zresztą wczorajszy mecz to potwierdził gdzie Ruch zagrał dobre spotkanie.
MW | 2008-03-30 13:13
kaczor:To że Radolsky poukładał Ruch taktycznie nie zmienia faktu że są bardzo przeciętną drużyną.
loopic | 2008-03-30 13:28
Zastanawiam się kiedy ostatnio Lech w czterech meczach wyjazdowych (w tym Łódź i na Śląsku, gdzie zawsze było ciężko o punkty) uzyskał bilans 3-1-0? Pewnie daleko trzeba byłoby sięgnąć w historię.. Jestem bardzo ustatysfakcjonowany tym co wczoraj zobaczyłem. Pierwsze 25 minut siedzieliśmy na przeciwniku, niemal trzymając ich w hokejowym zamku. Rzecz prawie że niespotykana w polskiej lidze – na wyjeździe, na ciężkim terenie, przy pressingu i niezłej grze rywala prowadziliśmy atak pozycyjny. Co tu dużo pisać – obecnie gramy, zaraz po Wiśle, chyba najlepszą piłkę w lidze, a już na pewno najlepszą w naszym wykonaniu od dobrych kilkunastu lat. Taktycznie bardzo dobrze, fizycznie najlepiej przygotowany zespół w Polsce (szybkie tempo, ostry pressing przez 90 min). Zawsze byłem zdania, że budowa silnej drużyny wymaga wiele czasu, cierpliwości, a często też zmusza do podejmowania decyzji, które na pierwszy rzut oka wydają się kontrowersyjne i źle wpływają na oblicze drużyny. Widać obecnie, że proces ten zaczyna przynosić namacalne efekty – gra Lecha powoli zaczyna być nie tylko skuteczna, ale też ładna dla oka. Jak słusznie zauważył jeden z przedmówców, Smuda przez cały poprzedni rok i teraz pracuje nad tym, żeby połączyć efektowną grę ofensywną (acz nie popartą dobrym zorganizowaniem) z pierwszej rundy po zmianach własnościowych, z konsekwentną, nazywaną przez wielu złośliwców „antyfutbolem” grą w tyłach – tak żeby nie stracić bramki. To było trudno zadanie i oczywiście wymagało (i nadal wymaga) dużo pracy i czasu. Tak, przede wszystkim czasu, bo w to, że pracę wykonuje właściwa – jak na polskie realia ligowe - osoba przekonałem się już jakiś czas temu. Gra Lecha w końcu nabiera stylu. Teraz widać też, że pod ten styl podpasowane są ruchy transferowe. Okazuje się, że Smuda idealnie dobrał takich piłkarzy jak Henriquez (ile było szyderczych komentarzy fachowców, którzy wyśmiewali słowa trenera, że za pół roku zrobi z niego piłkarza?), Djurdjevic, Bandrowski czy Injac. Naprawdę dawno z kumplami nie widzieliśmy tak grającego Lecha.J Cieszmy się z tego. Jest jeszcze o co walczyć w tym sezonie i z naszym wsparciem Lech jest w stanie to osiągnąć
kuba1922 | 2008-03-30 13:30
Nie zebym byl malkontentem ale jesli chodzi o Smude to uwazam ze jest sie do czego przyczepic niestety:/ Mimo ze ostatnie 2 mecze napawaja optymizmem. Ale dlaczego napawaja? Otoz dlatego, ze wychodzi zmeczenie i przetrenowanie przygotowaniem do rundy. Przez pierwsze 3-4 mecze zenada, potem zawodnicy "dochodza do siebie" - jak ktos wczoraj dobrze powiedzial na C+. Zmiany juz troche lepsze:) tutaj niewielka poprawa. Gra poukladana, pressing niezly. Henriquez, Bandrowski, Muras najlepsi na boisku. Najlepszy mecz Lecha w tej rundzie. Najwazniejszy przed nami za 2 tygodnie...
kaczor | 2008-03-30 13:30
MW:Na pewno Radolsky poukładał drożynę taktycznie, ale mają tam kilku bardzo ciekawych zawodników(piesków jak to stwierdził Smuda;)takich jak Balaz,Cwielong,Nowacki,Baran.Tworzy sie tam ciekawa drużyna i moim zdaniem nie jest już to przeciętna drużyna.
oliwia242 | 2008-03-30 14:14
Nie żebym poadał w hura optymizm ale wczorajsz gra Lecha nparwdę robiła wrażenie.Tak grającego Kolejorza to rzeczywiście nie widziałem już dawno. świetny Bandrowski bardzo dobry Kwinto , a jego gol masjtersztyk.Obrona nie ustrzegła się błędów ale pokazcir mi obronę która gra zupełnie bezbłędnie. Najważniesjze że zagrali na zero. Najlepsi w tej formacji Bosy i Henriquez.Naprawdę można być optymistą. Trzeba też dodać że Rengifo wszedł dopiero w 67 minucie. Myślę że gdyby grał cały mecz wynik mógł być jeszce lepszy. Co do Reissa , rzeczywiście kolejny słaby mecz.Myślę naprawdę że jest to zawodnik który dla Lecha zrobił jak mało kto, dlatego powinien pozostać w Lechu , nie wiem czy jako menadżer , czyu trener, czy działacz.Prawdą jest że w wieku 36 lat nie traci się techniki ani umiejętności, ale niestety nigdy już nie będzie się miało tyle siły i kondycji żeby dorównać młodszym kolegom.i na koniec za tydizeń m,ecz z Odrą . Wierże że jak zagrają tak jak wczoraj nie powinno być żadnych problemów, chociaż Odra nigdy Lechowi nie leżała.Myslę też z Legią też nie powinno być źle.Pamiętajmy że wróci jeszcze Djurdjevic. Tak tyrzymać!!!
K.C.M. | 2008-03-30 14:15
Wielkie brawa dla Lecha:)
SzymeKKS | 2008-03-30 14:24
Po ostatnim meczu z Bełchatowem przeczytałem komentarz jednego z użytkowników i było w nim napisane: "Prawdziwy przeciwnik czeka na nas za tydzień w Chorzowie". Kolega zebrał pochwały, przyznano mu racje. Dzisiaj czytam że ten Ruch to jest słaba, przeciętna drużyna. Jutro przeczytam że Odra to trudny przeciwnik bo urwał punkty Legii i Wiśle, a za tydzień że Odra to przeciętna drużyna a prawdziwy sprawdzian czeka nas jeszcze za tydzień. A później jeśli (!!!) pokonamy (L) to przeczytam że tak słabej Legii to dawno nie widzieliście. Co to za dyskusja? Skupmy się na naszej grze i postawie. Po jaką cholere kibic swojego zespołu obniża range zwycięstwa odniesionego w dobrym stylu i po b. dobrej grze? Pocieszmy się tym co mamy, bo zespół jest w dobrej formie a morale w drużynie naprawde wysokie. Dziś nie szukajmy dziury w całym. Malkontentów mogę ze smutkiem pocieszyć - czas waszych wypowiedzi jeszcze niestety nadejdzie bo to jest tylko sport
zamen133 | 2008-03-30 15:25
Szymek - świetna wypowiedz. Zgadzam się z tobą w 100%.
kaczor | 2008-03-30 16:41
kaczor | 2008-03-30 16:53
Też sie z Toba zgadzam w 100%
Odpowiem Ci od razu na pytanie dlaczego niektórzy obniżają rangę tego zwycięstwa naszej drużyny ...
Ponieważ udzielają sie tutaj takie osoby(nie będę ich tutaj wymieniał ,kto czyta te komentarze to na pewno wie o kogo chodzi) które po prostu nie chcą zaakceptować Smudy. Gdybyśmy teraz wygrali wszystkie mecze do końca,to i tak nie byliby oni zadowoleni bo trenerem Lecha jest Smuda.Teraz dochodzi do takiej paranoi ,że niektórzy nie potrafią sie nawet cieszyć dobrą grą i zwycięstwem Lech.Żal mi po prostu takich kibiców...
razpol | 2008-03-30 17:38
ja sie tak samo zgadzam.. smieszy mnie to ze nawet jakby teraz smudziak z ekipa zdobyl mistrza, lige mistrzow (wiem ze sie unosze hehe) itd to czesc kiepów i tak by dalej nosila koszulki z napisem 'smuda won' i wypisywala cuda na forach bo po prostu jest grupa ślepych tuków ktora tak czy inaczej bedzie sobie brzeczala swoje.. i dla nich konski zwis.. :) a ogolnie to w sumie jak dla mnie smudziak ma tyle plusow c i minusow i ogolnie wychodzi na zero wiec nigdy nie chwale ale tez nie pojezdzam.. no moze nie do konca bo mozna powiedziec o smudzie wiele wad ktore miliard miliardow razy byly wymieniane tu przez znafcuf ale jak ktos trzezwo spojrzy to zauwazy wiele plusow na serio.. ja abstrachujac od tego tylko zaznacze ze ci wszyscy spod znaku 'smuda won' chyba nie sa zbyt ogarnieci w temacie bo jakby wyjeb*li smudziaka to nie wiem kogo by tu mieli zatrudnic w zamian ;| zarzad powiedzial ze jak zmienia trenera to na majewskiego (w tym momencie dzieki wielkie).. poza tym na rynku zbyt wielu ciekawych kandydatur nie ma.. a smuda to jednak szczery choc prosty facet.. jak ktos nie zapierd*ala to nie gra (niestety moj idolu-107-piotrku - szacun i teraz ale wiek robi swoje).. generalnie to dla mnie pompa kto bedzie trenerem i kto tu bedzie gral jesli beda wygrywac :) moga byc nawet same aborygeny i arab jako trener.. a ostatnio widac ze jest w klubie taka paka ktora chce walczyc dla naszych barw (trzeba przyznac ze to jednak chyba dzieki smudzie i jego presji jak zapierdal*ja).. a jakby zarzad sypnac grosikami to trener tez by mogl sobie siegnac po tego kogo by chcial a nie tylko kogo moze... a z tych kopaczy co mamy i tak jest niezla paka.. pozdrawiam ludzidła ktorzy choc ciute potrafia byc obiektywni :) Wasze zdrowko ;]
resident25 | 2008-03-30 18:16
Sa mecze po ktorych nalezy sie cieszyc sa i takie po ktorych serce peka Intryguje mnie jedna sprawa Dlaczego wiekszosc kibicow Lecha nie potrafi sie cieszyc wtedy kiedy jest naprawde dobrze i szuka jaj kwadratowych. Zapamietajmy jedna bardzo wazna rzecz. Niedoceniane szczescie i wybrzydzanie przeobrazaja sie w kredyt ktory trzeba splacac
leoe | 2008-03-30 20:08
Entuzjazm studzi gra Reksia przewracal sie o wlasne nogi i ta sytuacja.....dla mnie wymiatali Hernandez i Bandrowski plusik dla Quinterosa
dziuba | 2008-03-30 21:29
MW najlepiej jak byś się nie wypowiadał bo tylko smucisz że nie lubisz Smudy a ten właśnie Smuda daje jak narazie dużo radości kibicom bo w takim składzie być tak wysoko w tabeli to cud brawo panie Smuda
widzimik | 2008-03-30 22:21
Tylko Lech w moim sercu!!! PS.Mam nadzieje że nie przeczyta tego żonka!!!
RRRR | 2008-03-31 01:06
Odetchnelem z ulga. Zdaje sie, ze jeszcze cos mozemy w tym sezonie wycisnac. Bandrowski wymiamata, ladnie z nimi pojechal na prawej flance;-) Oby tak do konca sezonu. No i Bosy mi sie podoba.
bartas777 | 2008-03-31 01:36
do bigOS: chodzi mi o to, ze potrzeba nam dwoch dobrych napastnikow chocby takiej klasy jak Rengifo. Pomoc mamy super, obrona daje rade no i mamy dwoch bardzo dobrych bramkarzy. Wtedy bylibysmy na pierwszym miejscu na bank. Zarzad do dziela!
PS. A Rengifo przecierz wszedl w drugiej polowie. Pozdrawiam.
RRRR | 2008-03-31 01:52
Bedzie jeszcze lepiej jak Peszko wskoczy do skladu a pozniej jeszcze dwoch napadziorow tak jak bartas777 mowi. No chyba, ze Pitry sie obudzi ( w mojej FIFA08 wymiata hehehe;-)) w co raczej watpie!
glos z zagranicy | 2008-03-31 12:16
SzymekKKS: Jako ze czuje sie wywolany do tablicy (jestem autorem tego stwierdzenia) odpowiem Tobie na Twoj post. Otoz jesli czytasz moje wypowiedzi to pewnie wiesz ze nie jestem malkontentem, przeciwnie staram sie zawsze szukac pozytywow w sytuacji. Staje zawsze po stronie trenera gdyz uwazam ze jak do tej pory nie bylo lepszego motywatora (moze poza Lazarkiem i Kopa) a kto sie nie zgadza niech zauwazy ze jeszcze nigdy w waznych meczach druzyna nie zawiodla mentalnie.
Moje stwierdzenie motywowalem tym ze do meczu z Ruchem na wyjazdach gralismy defensywnie i co wazne malo przekonywujaco. Ruch jest druzyna dosc himeryczna i mocna u siebie. Wygrana z Belchatowem nie byla az tak porywajaca, z Gornikiem tez a remis w Lodzi uwazam za "przegrana". Moje obawy okazaly sie bezpodstawne bo Lech zagral ofensywnie, czym zaskoczyl zupelnie Ruch i co najwazniejsze wszyscy (moze poza Reissem) zagrali bardzo ambitnie. To byla zupelnie inna druzyna niz ta z Zabrza czy Lodzi. Mysle ze to byl klucz do sukcesu, to ze Lech ofensywnym stylem gry zepchnal Ruch do obrony i ciagle trzymal go w szychu przez ciagly presing. W tym miejscz po raz kolejny chce pochwalic Smude za ustawienie taktyczne w waznym meczu. Jak dla mnie numerem jeden byl Bandrowski i to byl dokladnie ten zawodnik z czasu gdy byl "motorem napedowym" w Cottbus. Jesli okaze sie jeszcze stabilnym w formie zawodnikiem, to bedzie wzmocnieniem i dobrym zastepca Szeryfa. Po raz kolejny mam obawy o forme Kotora, mial duzo szczescia ze jego bledy pozostaly bez konsekwencji. O Reissie juz nie wspomne bo w paru akcjach widac bylo jego bezsilnosc i brak formy fizycznej. Przeciez z powodu kontuzji nie bral udzialu w grach kontrolnych wiec go Smuda nie "zajezdzil", wiec skad ta obnizka formy? tym bardziej trudna do zrozumienia ze w najblizszym czasie ma zapasc decyzja o tym czy przedluza z nim kontrakt. Zeby tylko nie skonczylo sie nowymi protestami kotla!! Zajac tez jakis uspiony jest, mial tyle okazji a zabraklo mu zimnej krwi, skad ta niepewnosc?
Co do kolejnego spotkania z Odra, to mimo iz nie jestem malkontentem, to nie zapominam ze z Odra zawsze ciezko nam sie gralo w Poznaniu. To druzyna nie obliczalna i raczej defensywnie nastawiona. Nie widzialem ostatniego meczu z Gornikiem wiec nie wiem jak grali. Jedno jest pewne, nie mozna ich lekcewazyc i juz teraz dopisac sobie trzy punkty. Mysle ze Lech jest na tyle silnie zmotywowany ze poradzi sobie z Odra. Co do pozostalych meczy, z legla i Groklinem, do stolycy jade a o mecz z Groklinem jestem spokojny bo ich forma wyraznie spada.
klemens | 2008-03-31 13:14
Wiekszosc komentujacych ostatni mecz popadla w euforie,owszem nalezy a nawet trzeba sie cieszyc po kolejnym zwyciestwie ukochanej druzyny tym bardziej ze rozegrala naprawde dobry mecz,ale patrzac na wszystkie mecze jakie rozegralismy w tym roku to niestety nie wyglada to tak rozowo jak niektorym sie zdaje.W dwoch meczach u siebie tegorocznych stracilismy bezcenne punkty a i gra szczegolnie w meczu z Zaglebiem nie napawala optymizmem,lepiej bylo z Wisla ale i w tym meczu jakiegos szczegolnego pomyslu na gre nie bylo i nie zgadzam sie z Toba glosie ze Ruch to jakis prawdziwy przeciwnik.Takim prawdziwym przeciwnikiem to bylo Zaglebie L.Wisla a bedzie Legia i Dyskopolia i bardzo watpie aby Grodzisk oddal nam punkty,wcale nie jestem taki pewny wyniku jak Ty.Zgadzam sie co do meczu z Odra W.bedzie naprawde bardzo ciezko ugrac trzy punkty.Forma zespolu napewno rosnie,tak chyba jest zawsze u druzyn prowadzonych przez treneiro Smude,szkoda tylko ze ta forma przychodzi wtedy gdy druzyna stracila juz kilka bezcennych punktow i jakos Franz nie potrafi znalesc na to zadnego rozwiazania,pomimo zmiany trybu przygotowan zimowych jest ciagle tak samo,sama motywacja i ambicja nie wystarcza jezeli chcemy miec druzyne grajaca o najwyzsze cele a tego chyba wszyscy pragna jak wody na pustyni.Pisze te slowa dlatego bo chce aby moja ukachana druzyna grala zawsze ladnie dla oka zdobywala punkty a jesli nawet je tracila to po grze za jaka nie musielbysmy sie wstydzic.
michu-mdt | 2008-03-31 13:48
Styl gry , a zwłaszcza przygotowanie fizyczne napawają optymizmem. Należy pokonać Odrę by w spokoju przygotować się do wyprawy na Łazienkowską!!!!!!
glos z zagranicy | 2008-03-31 15:26
Klemens. Faktem jest ze stracilismy dosc duzo punktow w meczach ktore nie byly najwyzszego lotu. My tracilismy glupio punkty ale tak legla jak i Dyskopolia (fajne nazewnictwo) do rozegrania maja jeszcze mecze z Wisla i Ruchem w Chorzowie i mysle ze juz nie dlugo okaze sie czy mialem racje co do wartosci Ruchu. Tych co sa jeszcze przed nami czekaja mecze z druzynami broniacymi sie przed spadkiem a z takimi gra sie zawsze trudno. Wiec nie powiedziane ze tak naprawde wazne mecze to beda te wlasnie z tymi druzynami. Oczywiscie zakladajac ze w bezposrednich meczach tak z legla jak i Dyskopolia to my bedziemy gora. Musisz przyznac jednak ze styl gry jaki zeprezentowali lechici w Chorzowie byl naprawde dobry a presing odebral checi do gry Ruchowi. Co najwazniejsze to fakt ze nie bylo momentu w ktorym Lech cofnalby sie i czekal na rozwoj wypadkow, tylko na atak i zagrozenie bramki Kotora byla natychmiastowa odpowiedz. To tez odebralo Ruchowi chec do smielszych atakow wieksza iloscia zawodnikow. Pozostane przy swoim stwierdzeniu ze mecz w Chorzowie byl dobry a i przeciwnik nie byl slaby ani wewnetrznie rozbity, jak Belchatow.
SzymeKKS | 2008-03-31 16:39
Drogi Głosie ;-) --> Nie pamiętałem że to akurat Ty napisałeś ten post o Ruchu jako "prawdziwym rywalu". Nie uważam Ciebie akurat za malkontenta, bo czytam twoje posty i co do większości spraw (jeśli nie do wszystkich) wydaje mi się że mamy podobny punkt widzenia. Nie miałem zamiaru też wywoływać Cię do tablicy, co więcej nawet zgadzam się że Ruch był trudniejszym przeciwnikiem niż Bełchatów. Chciałem jedynie pokazać pewien zaściankowy mechanizm myślenia jaki stosują ludzie którzy zamiast nacieszyć się cenną i ważną wygraną, szukają dziury w całym i zupełnie bez sensu i potrzeby wracają do przeszłości albo bagatelizują znaczenie tego sukcesu i małego, kolejnego kroku do przodu. Jestem pewien że rozumiesz co mam na myśli, pozdrawiam
Klemens --> Do euforii mi osobiście daleko, wierz mi na słowo. W tę popadnę najwcześniej 10 maja gdy/jeśli (niepotrzebne skreślić) skończymy sezon na 2 miejscu. A twoja wypowiedź to tylko woda na mój młyn. Po jaką cholere wracasz teraz do meczów z Zagłębiem i Wisłą? Tak, tak chcesz by Leszek zawsze wygrywał. To wygrał! Dwa ostatnie wyjazdy. Po co czepiasz się przygotowań Smudy skoro w tym momencie zespół jest świetnie przygotowany fizycznie i taktycznie? Mam wrażenie że gdy w danym momencie jak nie ma argumentów to niektórzy lubią wracać do przeszłości. Za tydzień przeczytam że Smuda powiedział że ma komputer ale niechętnie go używa i dlatego jest kiepskim trenerem. Wiesz czego nam brakuje żeby drużyna ciągle punktowała i sięgnęła po upragnionego majstra? Jeszcze kilku piłkarzy z wysokiej półki i szerokiej kadry. A to leży w gestii zarządu klubu i dyrektora sportowego. Patrzmy w przyszłość, kibicujmy Lechowi. Nie jestem idiotą by twierdzić że przeszłość (mecze z Wisłą Zagłębiem Widzewem)nie ma znaczenia. Uważam jednak że na dyskusje na ten temat przyjdzie czas po zakończeniu sezonu, gdy będzie można wyciągnąć wnioski w odniesieniu do całości sezonu. Na dzień dzisiejszy zespół jest w świetnej dyspozycji, z meczu na mecz gra coraz lepiej, a czeka nas gorący miesiąc i nie powinniśmy szukać jakichkolwiek kłopotów, sporów czy polemik o przeszłość, bo liczy się tylko te 7 kolejek które przed nami. Pozdrawiam!
serchenko7 | 2008-03-31 17:54
mam pytanie czy będzie relacja z meczu w Chorzowie bo już nie było z Bełchatowa... mam nadzieje, że te releacje nie znikną z tej strony bo to świetna sprawa...
klemens | 2008-03-31 18:35
Dyskopolia to stara nazwa zespolu z Grodziska do dzis zreszta obowiazujaca w dluczlonowym nazewnictwie tego zespolu a ze wiekszosc uzywa nazwy Groclin to inna para kaloszy.Szymek czy ja napisalem ze Lech rozegral zly mecz?Wrecz przeciwnie napisalem ze forma zespolu rosnie i sie ciesze z tego a ze ubolewam ze nie graja tak od poczatku roku to chyba normalne i mysle ze Ciebie tez to boli i najzwyczajniej w swiecie pragne aby Lech gral dobrze od poczatku sezonu a nie zaskakiwal po kilku meczach.Jesli czytales moje posty to zapewne wiesz ze daleko mi do slepej nienawisci do Smudy nigdy nie szukalem dziury w calym wrecz raczej bronilem tego trenera a ze powoli wiara w stosunku do jego osoby mi spadla no coz mam do tego prawo tym bardziej ze w zenujacy sposob odpadlismy z rozgrywek pucharowych a teraz majac pelny sklad powinnismy jechac ze wszystkimi jak z dzieciakami tym bardziej u siebie, jak widzisz nie robie tego dla samej frajdy typu Balcerowicz musi odejsc.A tak juz na koniec cudownie bedzie jesli Lech wygra wszystko do konca a tamci potraca punkty.
RRRR | 2008-03-31 20:40
Czy raczej Dyskobolia?
klemens | 2008-04-01 06:15
Masz racje Dyskobolia,moj blad w pisowni.
klemens | 2008-04-01 06:25
No i stalo sie to co przewidywalem a inni sie ze mnie smiali.ODEBRANO NAM ORGANIZACJE EURO2012!!!
romak | 2008-04-01 08:07
klemens - obyś nie wykrakał !!! ;-)))

Pozdrawiam
serchenko7 | 2008-04-01 13:28
klemens prima aprilis:)
glos z zagranicy | 2008-04-01 13:40
klemens: oby to byl istotnie tylko zart prymaaprylisowy!! Z drugiej strony co moze nam sie przydazyc, mamy bardzo madrego i ambitnego premiera, co najwazniejsze bardzo pracowitego. W Europie nas kochaja i nie odbiora takiej imprezy. Co innego gdyby rzadzily Kaczory wtedy na pewno by nam odebrali zeby nas ukarac i ponizyc. Nie, teraz to nie mozliwe, przeciez jestesmy teraz, po podpisaniu traktatu Lizbonskiego, nareszcie "jedna wielka rodzina" a w rodzinie trzeba sie kochac i szanowac!!!
klemens | 2008-04-02 09:01
W dziejszym Dzienniku takze na stronach online tej gazety mozna przeczytac wywiad ze Swierczewskim w skrocie moge Wam powiedziec ze przewiduje to samo co ja od dawna czyli odebranie organizacji EURO.
glos z zagranicy | 2008-04-02 10:56
klemens: tez czytalem i duzo w tym racji co mowi Swir. Facet dlugie lata spedzil na zachodzie i widzial nie jedno wiec wie o czym mowi. Ja jakos nie moge sie z tym faktem jeszcze pogodzic i wierze ze jestesmy w stanie te impreze zorganizowac. Z drugiej jednak strony, kiedy widze co sie dzieje, dochodze do wniosku ze nam te impreze chyba przyznano po to aby nas zgnebic i osmieszyc. Jak nam to nie wyjdzie to bedziemy posmiewiskiem Europy i swiata i do konca bedziemy tymi ktorzy jako pierwsi zawalili. Poludniowa Afryka tez ma problemy z budowaniem stadionow na MS ale im FIFA juz pomaga wysylajac odpowiednich ludzi. Nas UEFA tylko straszy tym ze nam zabierze organizowanie tej imprezy zamiast porzadnie przycisnac. No ale jak poprzednio pisalem, obecny rzad, cieszacy sie tak duzym poparciem moze liczyc na pomoc Europy. Przeciez sami najwyzszej klasy fachowcy siedza juz w rzadzie i nie ma tam przyglupow z PiSu, LPR i Samoobrony. Wiec dlaczego jak do tej pory nic sie nie dzieje? Bo wazniejsze jest zniszczenie Kaczynskich od powaznego zabrania sie za robote. Przepraszam za polityke, ale jak to widze to mnie ponosi.
klemens | 2008-04-02 11:13
Jest takie stare historyczne powiedzenie cesarza Bismarcka-Z POLAKAMI NIE NALEZY WALCZYC WYSTARCZY ODDAC IM WLADZE SAMI SIE WYKONCZA!To taki dopisek odnoscie Twojej nieco politycznej wypowiedzi,pozdrawiam i lepiej zajmijmy sie tym co dzieje sie w Lechu oby bylo zawsze tak jak na ostatnim meczu,nowy Peruwianczyk dobil do Poznania i przechodzi testy medyczne.
glos z zagranicy | 2008-04-02 12:27
Podobno to defensywny pomocnik, reprezentant mlodziezowki. Ciekaw jestem jak wyglada tzn. warunki fizyczne bo o technike to sie raczej nie martwie. Podobno Lech podjal decyzje ze wykupi Bandrowskiego wiec powrot Szeryfa nie wyglada za dobrze. Po tym co pokazal w Chorzowie Bandrowski mozna miec tylko nadzieje, ze w najblizszych meczach utrzyma forme i bedzie filarem zespolu. Martwi mnie tylko to ze Smuda widzi Kikuta w pomocy a nie w obronie (taka wypowiedz gdzies wyczytalem) bo to co gral w Lodzi to byla tragedia. To samo panamczyk, niech zostanie w obronie bo w pomocy sie gubi.
romak | 2008-04-02 12:29
glos z zagranicy, klemens: podzielam Wasze obawy co do Euro. Ja swoje wyraziłem na tym forum juz dość dawno w jednej z wypowiedzi. Minął rok, a my ciągle drepczemy w miejscu. Powołuje się kolejne komitety, komisje, itp. najczęściej po to aby zbadały co zrobiły poprzednie komisje. Spotkania, konferencje prasowe, a szczere pola jak stały tak stoją. Jedynym wyjatkiem jest Poznań, bo tu widać, że coś się dzieje. I ciagle uważam, że nawet jak zdążymy z przygotowaniami (w bardzo okrojonej formie), to 1/3 obiektów po Euro sie rozleci, 1/3 bedzie trzeba zaorać, a pozostała 1/3 to Poznań i to jest akurat optymistyczny akcent na koniec.

Pozdrawiam
klemens | 2008-04-02 13:00
Osobiscie tez wole Kikuta w obronie niz w pomocy,Panama a tak nazywam Henriqueza takze w obronie spisuje sie swietnie gorzej w ofensywie,mam zreszta wrazenie ze swoja gra obronna i zaangazowaniem bardzo przypomina Djurdjevica a wiec wzorzec bardzo dobry.Bandrowski zaskoczyl mnie in plus bo po pierwszych meczach podchodzilem z dystansem do jego gry oby tak dalej.Powoli zaskakuje Zajac szkoda ze tak dlugo to trwa zreszta to zawodnik ktory zle sie czuje schodzac do srodka a takie chyba mial zadania taktyczne bo uporczywie schodzil do srodka,ciekawe jak bedzie dalej z Reksiem jesli odzyska swiezosc to bedzie ok byle by za bardzo nie chcial na sile cos strzelic bo to przeszkadza.Osobiscie mam satysfakcje ze coraz czescie szanse gry dostaje Injac bo widze w nim naprawde niezlego grajka co zreszta zaczyna udowadniac a czesto przez kibicow jest niedoceniony.Szkoda ze Cueto nie dostaje szans bo potencjal olbrzymi widzialem w sparingu z Widzewem a co potrafia mlodzi widac po Arsenalu i po 17-to latku z Barcelony we wczorajszym meczu LM.W sumie dobrze ze zaczyna sie klopot bogactwa bo to tylko wyjdzie nam kibicom na dobre,oby tak dalej i oby zawsze od poczatku sezonu co do znudzenia bede powtarzal.Polecam material ze spotkania Smudy z kibicami na LechTV gdzie Smuda tlumaczy dlaczego druzyna nie gra od pierwszych meczy na wysokim poziomie ale mnie nie przekonal niech sie uczy jak to sie robi jesli nie wie.
glos z zagranicy | 2008-04-02 13:32
klemens: co do problemow Smudy i calej druzyny w poczatkowej fazie rozgrywek, wydaje mi sie ze to "magiczne" slowo fizjoterapia jest tym rozwiazaniem problemow ze slaboscia zawodnikow. W rzadko ktorym klubie w Polsce fizjoterapeuta ma taka pozycje w klubie jak w najmocniejszych ligach zachodu. Kto widzial wywiad na Cyfrze+ z Glowackim ten wie o czym mowie. Dopiero jak Glowackiemu udalo sie znalesc odpowiedniego czlowieka zniknely jego problemy z kontuzjami. Tego brakuje w Lechu, dobrego sztabu medycznego i fizjoterapeuty.
Ostatnie slowo dotyczy zachowania na boisku Cueto. Jakis "dziki" i "bojazliwy" jest w tych minutach gdzie jest na boisku i nie wiem czy wynika to z tego ze bardzo chce czy z tego ze mu brakuje "zimnej krwi". Moze jak zagra cala polowke to wtedy mozna bedzie cos wiecej powiedziec.
klemens | 2008-04-02 13:37
Na razie ten chlopak wchodzi na 1 do 3 min przed koncem meczu na tak zwane zmiany taktyczne mysle ze jesli dostanie 20-30 min.czystej gry to jego zachowanie na boisku bedzie zgola inne.
Dodaj swój komentarz


Aby dodać komentarz musisz być zalogowany w serwisie. Aby założyć konto kliknij tutaj.
 
lech poznan (C) Copyright LechPoznan.NET Designed by Maciej Kostecki, coded by Maxer Protected by BOWI Group
Wszelkie nazwy, znaki towarowe i firmowe zawarte na stronie są własnością ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celach informacyjnych.
lech poznan