|
|
|
|
| 2008-04-12 19:02 |
Lech zdobywa Łazienkowską!!! |
Walka o wicemistrzostwo Polski jest w tym sezonie dużo ciekawsza jak bitwa o samego mistrza. Na pięć kolejek przed końcem sezonu aż trzy zespołu mają realne szanse na osiągnięcie drugiego miejsca w tabeli i tym samym zapewnienia sobie miejsca premiowanego grą w europejskich pucharach. W pierwszym sobotnim spotkaniu 25. kolejki Orange Ekstraklasy spotkały się właśnie dwa zespoły bezpośrednio rywalizujące o tą pozycję. Legia na własnym obiekcie podejmowała Lecha Poznań, który po bramce Przemysława Pitrego odniósł bardzo cenne zwycięstwo i przeskoczył Legię w tabeli.
Mimo tylko dwóch miejsc jakie dzieliły Legię i Lecha w tabeli, faworytem dzisiejszego pojedynku byli podopieczni Jana Urbana. Stołeczna ekipa na Łazienkowskiej jest zawsze bardzo groźna, a na mecz z poznaniakami zawsze mobilizuje się podwójnie. Świadczyć może o tym fakt, że Lech w Warszawie po raz ostatni wygrał aż trzynaście lat temu. Gospodarze zapowiadali, że wyśrubują swój rekord. Lech natomiast nie krył, że do stolicy przyjechał po trzy punkty i znaczne zbliżenie się do wicemistrzostwa kraju. Kto z tego pojedynku wyszedł zwycięsko?
Od pierwszego gwizdka sędziego minimalną przewagę objęli gospodarze. Legia zdominowała środek pola i co chwila próbowała zagrozić bramce strzeżonej przez Krzysztofa Kotorowskiego. Wychodziło jej to różnie, ale "Wojskowi" byli bardzo zmobilizowani i rzadko schodzili z pola karnego lechitów. Przewaga miejscowych nie przekładała się jednak na liczbę strzałów - takie bowiem praktycznie w ogóle nie padły.
Pierwszą groźną sytuację legioniści stworzyli w 17. minucie meczu. Z lewej strony boiska rzut wolny wykonywał Piotr Giza, piłka trafiła w plecy Wojciecha Szali i o centymetry minęła prawy słupek bramki Lecha. Chwilę później goście mogli objąć prowadzenie. Piękną akcję w środku pola przeprowadził Tomasz Bandrowski, podał na lewą stronę do Rafała Murawskiego, ale strzał reprezentacyjnego pomocnika o ponad metr minęło poprzeczkę bramki, której strzeże Jan Mucha.
Po tej akcji obie drużyny skupiły się głównie na wygraniu rywalizacji w środku pola. Legia starała się prowadzić grę, a Lech skupił się na kontratakach. Kilkanaście minut poświęconych na piłkarskie szachy przerwał swoim zachowaniem Marcin Smoliński. Młody pomocnik Legii w 40. minucie meczu spóźnił wślizg i sfaulował Dawida Kucharskiego. Arbiter początkowo puścił grę, ale po kilkunastu sekundach wrócił do wcześniejszej sytuacji i ukarał "Smołę" drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartką. Lech od tego momentu przejął inicjatywę. W ostatniej minucie pierwszej połowy swoich sił próbował jeszcze Murawski, ale jego uderzenie ponownie nie trafiło w światło bramki.
Pierwsza odsłona rozczarowała, a obraz gry doskonale odzwierciedla ilość celnych strzałów obu zespołów, która wynosi - zero.
Po zmianie stron grający w przewadze Lech od razu ruszył do zdecydowanych ataków. Już po trzech minutach gry miał fantastyczną okazję do zdobycia gola. Henry Quinteros przejął piłkę na 20 metrze, potężnie uderzył, ale bardzo dobrą interwencją popisał się Jan Mucha. Dobitka Marcina Kikuta nie trafiła jednak w bramkę. Kilka minut później "Kolejorza" miał kolejną dobrą okazję. Z rzutu wolnego dośrodkował Ivan Djurdjević, ale mocny strzał głową Hernana Rengifo o 10 centymetrów minął bramkę gospodarzy.
Rozpędzony Lech nie podłamał się niepowodzeniami i nadal dążył do wykorzystania liczebnej przewagi. W 55. minucie Quinteros zagrał prostopadła piłkę do Zająca, ale ten przegrał pojedynek biegowy z Muchą. Po chwili "Kolejorz" przeprowadził kolejną groźną akcję, ale szarżującego Murawskiego w polu karnym zatrzymali obrońcy Legii.
W 69. minucie gospodarze mieli także swoją sytuację, ale uderzenie głową jednego z piłkarzy Legii trafiło w słupek bramki "Kotora", którego od razu wyręczyli obrońcy. Bramkowa okazja Legii nie odebrała jednak Lechowi ochoty do dalszych ataków. Piłkarze Smudy cały czas posiadali inicjatywę i co chwila gościli pod bramką "Wojskowych".
Ataki gości przyniosły efekt na pięć minut przed końcem spotkania. Doskonale z lewej strony dośrodkował Djurdjević, a zamykający akcję i przez nikogo nie pilnowany Przemysław Pitry strzałem głową między nogami Muchy posłał piłkę do siatki! Bramka rezerwowego napastnika Lecha okazała się kluczowa w tym spotkaniu i "Kolejorz" pierwszy raz po blisko trzynastu latach wygrał na Łazienkowskiej i zrównując się punktami z Legią przeskoczył ją w tabeli. |
|
| Autor: | 2008-04-12 19:02 | Źródło: GOOOL.pl | Czytań: 5051 | >> skomentuj to wydarzenie (87)
|
Zobacz także
|
|
Komentarze
| romak | 2008-04-12 19:09 | Brawo, brawo, brawo. Wielkie dzięki za walkę w trudnym meczu. Niech Zwycięża Leeeeech Wielki Kolejorz KKS.....
Pozdrawiam |
| rcicho | 2008-04-12 19:10 | | Jest bosko. Smuda jest wielki a Pitry wreszcie pokazał ze jest napastnikiem i zdobył najwazniejsza bramkę roku! |
| RAFAL k. | 2008-04-12 19:12 | | JEEEEEEEEEEEEEEEEESSSSSSSSSSSSSTTTTTTTT!!!! To fenomenalne ! Jak to smakuje !!!! Pitry naszym królem.!!!! |
| leoe | 2008-04-12 19:17 | | Cieszy wygrana pozostaje niedosyt po grze ale co tam:) bravo Pitry!!!!!!!!!!!!!1 |
| krysi01 | 2008-04-12 19:19 | Płonie ognisko na Łazienkowskiej !!!!!!!!!!!!! :D:D:D Padla [...CAłOść WYMODEROWANO] xD jeeeeeaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
Ja rozumiem, że pierwszy raz od trzynastu lat itd., ale jakiś poziom tu obowiązuje. Admin |
| widzimik | 2008-04-12 19:20 | | Gra Lecha nie była tak słaba jak sugerowali dzienikarze z canal plus,zagrali naprawde dobre spotkanie.Wspaniały doping naszych kibiców.Jest super.Pozdrawiam |
| m_safin | 2008-04-12 19:35 | | browarek w rękę i na miasto pędzę ;) |
| robert_505 | 2008-04-12 19:38 | | Cóż za ironia losu, że gola dekady zdobył nasz "ukochany" Przemysław ;-) |
| bartas777 | 2008-04-12 19:40 | Trenerze Smuda, jestes zajebistym trenerem!!!
Moze mecz nie byl porywajacym widowiskiem ale liczy sie zwycistwo i to na tak trudnym terenie.
Mam nadzieje, ze teraz zarzad wylozy kase i kupi kilku wartosciowych pilkarzy, a z tym trenerem i zgranym zespolem bedziemy miec mistrza w przyszlym sezonie!!! |
| dziuba | 2008-04-12 19:55 | | brawo panie Smuda a najlepszym zawodnikiem okazuje się Pitry brawo brawo brawo |
| parys | 2008-04-12 19:57 | | Osoby, które psioczyły od początku na FRANZA powinni to teraz odszczekac. Gośc zrobił cos, czego od 10 lat nikt w Lechu nie osiągął. On jest wielkim gościem dla mnie i zawsz w niego wierzyłem! BRAWO! Treaz myślę, że droga do WICEMISTRZA jest już tylko formalnością. Rozjedziemy DYSKOBOLIę za tydzień! Nie do końca wierzyłem w Pitrego, ale jednak chłopak się przełamał! BRAWO KOLEJORZ, BRAWO LECH POZNAń, a kwioty z LEGII? widzieliście ten doping? śmiech na sali!! WIEś - WARSZAWA WIEś!! |
| matacz | 2008-04-12 20:03 | | no to juz chyba nikt nie bedzie narzekal na Smude? Panie Smuda - szacunek sie panu nalezy!! |
| milley | 2008-04-12 20:03 | Cieszę się ze zwycięstwa i gratuluję całemu zespołowi, także trenerom i całej reszcie :D
Szkoda, że za chwilę niektórzy z nas zaczną deprecjonować wygraną i stwierdzą, że przecież Legia taka słaba była... i w dziesiątkę grała... a du** jasiu... Smuda odrobił lekcje i zespół konsekwentnie grał swoje. Czas nagrodzić go owacją! |
| Dragon | 2008-04-12 20:14 | | Stres do końca meczu. Po czerwonej kartce stworzyła się niespotykana okazja do wygrania meczu. Miałem obawy, ze względu na chaotyczną grę, czy wykorzystają tą szansę. Ale udało się!! Szał i radość!! KOLEJORZ!! |
| razpol | 2008-04-12 20:22 | | hehehe ale mam polew.. narzekające parówy milcza bo od miesiaca nie maja co gadac :D ahhahahaah polmetrowy wam wiecie gdzie.. hehe nie moga narzekac, krytykowac, smecic marudzic na smude i zarzad i co tam nie wymysla.. brawo smuda i brawo pilkarze bo wszyscy jada na tym samym wozku.. to nie tak ze jak przegrywali to wina smudy a jak wygrywaja to zasluga kopaczy.. teraz udaje im sie osiagac dobre wyniki i to zasluga wszystkich.. wielkie gratulacje za takie chwile radosci.. a narzekacze, antysmudziarze i inne parówy niech te parówy sobie nawzajem masuja wyczekujac porazki i okazji to poszczekania.. zwykle kundle heheheheh.. NIECH ZWYCIEZA LECH!! WIELKI KOLEJORZ KKS!!!!!!!! |
| oliwia242 | 2008-04-12 20:35 | | SUPER - wygrana z Legią na ich boisku,że przy osłabieniu przeciwnika , kto będzie o tym za tydzień pamiętał.Smuda to mistrz. Przyznam że jak wpuścił Pitrego to o mało mnie szlag nie trafił a tutaj puk!!! i za chwile Przemek strzela gola na wagę być może vicemistrzostwa.To jest własnie wielkie u Smudy.Ma nosa. Mnie tam mecz się podobał zwłaszcza w drugiej połowie. Pewna obrona i gdyby Muraś i Kicaj mieli lepiej nastawione celowniki to wynik mógł być jeszcze lepszy ale co tam jest znakomicie. Tak trzymać. Czekam na przyjaciół z Zagłębia że jutro zagrają z pełnym zaangażowaniem a jak nie no to trzeba za tydzień wygrać przynajmniej dwoma bramkami. Na razie tabela wygląda rewelacyjnie. Kto by pomyślał !!! |
| mkass | 2008-04-12 20:39 | | Kto pamieta kiedy w jednym sezonie DWA razy ograliśmy Legię?!!Czapki z głów przed druzyną i trenerem!!!Mecz rozgrywany głównie w środku pola i przez to moze niezbyt ładny ale nie o piekno tutaj chodziło ale o tą jedną akcję która dała nam trzy pkt!!Heh co tu dużo gadac jest super, 4 mecze 12pkt 8:0bramki,seria trwa:> Dziękujemy!!! |
| romak | 2008-04-12 20:39 | Uważam, że nie ma co marudzić na poziom meczu. To jest już zupełnie nieistotna rzecz. Czy Wisła rozgrywa jakieś wielkie mecze? Ważne, że mamy spektakularny sukces. Co mi szczególnie imponuje w grze Lecha to: determinacja i konsekwencja w grze oraz wiara we własne mozliwości. Gramy swoje i tyle. Brawo trenerze. Być może są jeszcze kibice w Poznaniu, którzy jak Pan to mówi: "nie pokochają Pana", ale jednego może Pan być pewien: SZACUNKU. Wielkie uznanie dla piłkarzy (wreszcie widać jaja w ich grze). Podziękowania także dla kolegów, którzy dopingowali Kolejorza w W-wie. I teraz ludzie w następnym meczu (DOPING) wraz z piłkarzami zmiatamy Dyskobolię.
Pozdrawiam |
| K.C.M. | 2008-04-12 20:49 | Nie no coś cudownego. Nie dość, że wygraliśmy na Łazienkowskiej od 12 lat w lidze; niedość, że Pitry wszedł z ławki i poraz kolejny zdobył dla nas bramkę (chyba najważniejszą w swoim życiu), to jeszcze mamy 4 mecz zwycięski, w tym trzeci na wyjeżdzie:).
P.S. Co do meczu: może nie był zbyt doskonały, Lech momentami grał tak jakby on grał w osłabieniu ale jest cudownie.
P.S.2: Przydałoby się (i to tyczy się głównie do panów z kotła) poskandować kilkanaście razy nazwisko trenera Smudy. Jest wielki i należałby mu się szacunek ze strony kibiców.
P.S.3: Wielkie brawa dla kibiców Lecha, którzy pojechali do Wawy (ja nie dałem rady). Dopingiem przekrzyczeliście kibiców (L)egii. Nawet na C+ było doskonale was słychać. Brawa |
| pszyszczyk | 2008-04-12 21:03 | | Jeszcze nie dawno krytykowałem Smudę, ale teraz przekonał mnie do siebie. Poprostu jego metoda szkoleniowa obejmuje jakiś dłuższy okres, wszystko musi być po kolei dopracowane w 100%. Brawo PANIE TRENERZE!!!!! KOLEJORZ!!! |
| MW | 2008-04-12 21:04 | | Nie no jestem w szoku!!! Gdy Smuda wprowadzał Pitrego myślałem że żarty sobie robi a tu się okazało że Przemek strzela zwycięską bramkę- gratulację!!!Jak wygramy z Dyskobilią to chyba uwierzę w to wicemistrzostwo :D |
| cmik3 | 2008-04-12 21:15 | Hał
Hał odszczekuje co złego napisałem i powiedziałem na PANA trenera Franciszka |
| szwara_karuis | 2008-04-12 21:21 | | Jestem bardzo szczesliwy:D brawo Kolejorz!!!! |
| sehan | 2008-04-12 21:25 | Jestem ze świętokrzyskiego i chcę żeby Lech grał w pucharach. I nie jestem w szoku. Ja po prostu miałem jakieś wewnętrzne przekonanie, że Lech wygra. Takie samo przekonanie miałem dawno temu kiedy siedziałem z kibicami Widzewa na Łazienkowskiej i widziałem jak Legia przegrywa wszystko. Wielu z Was niestety nie wierzy we Franka Smudę, a szkoda bo nie macie racji. Dla mnie Franek jest trenerem takiej klasy co Henryk Kasperczak. I raczej nie widzę nikogo kto mógłby usiąść w jednym rzędzie z nimi, no chyba, że Skorża. Franek potrzebuje Waszego wsparcia. On dopiero wtedy poczuje radość pracy jak zobaczy szacunek kibiców, bo to dla niego jest jedną z najważniejszych rzecy na ławce. Będzie wsparcie, to myślę, że może być nawet mistrz za rok, choć Wisła jest strasznie mocna. Franek Was potrzebuje więc pokażcie mu szacunek, bo to mu się należy. Niech cały stadion skanduje tylko te dwa słowa F. S., a zobaczycie co on wam jeszcze da. Pozdrawiam wszystkich KIBICÓW POLSKI.
NIECH LECH BĘDZIE WIELKI |
| K.C.M. | 2008-04-12 21:29 | | Masz rację sehan |
| LECH FAN | 2008-04-12 21:32 | Po dzisiejszym meczu mamy juz więcej punktów niz w całym poprzednim sezonie.
Błagam Rutek jeśli będą Puchary w przyszłym sezonie to sypnij w końcu groszem na transfery. Ta kadra jest w miare dobra na Polską lige , ale jeśli chcemu wywalczyć coś w Europie i nie zbłaźnić się jak w poprzednich naszych wystepach to muszą być jeszcze lepsi !!!
ps. Jak Amica wchodziła w Lecha nie wierzyłem w Smude.
Po cudach z poprzedniego sezonu przekonywałem się do niego. Później zawód , a Jesienią znów mnie zaczał przekonywać do siebie. Na Zagłebiu klnąłem na niego , by po Chorzowie przeprosić go. Teraz wierze że z Franzem jesteśmy w stanie sięgnąć niebios. ;)
KOLEJORZ! KOLEJORZ! KOLEJORZ! |
| sehan | 2008-04-12 21:36 | żałuję tylko bardzo, że nie siedziałem dzisiaj z lechitami tylko między "obcymi"
ale jak sobie pomyślę, że szwagier teraz wyrzuca ze złości meble z domu to mi się lżej robi..bo on obcym kibicuje... |
| maciej_wlkp | 2008-04-12 21:42 | Już trzy minuty po wejściu na murawę popisał się ładnym rajdem, zakończonym mocnym strzałem. W 84. minucie, po wrzutce z lewej strony, Pitry najwyżej wyskoczył w polu karnym i pokonał Muchę. "Trener Franciszek Smuda powiedział mi jasno - mam zasuwać, iść na każdą piłkę, nie zatrzymywać się, walczyć. Trzeba przyznać, że cały nasz zespół harował, a z pewnością łatwiej nam było po czerwonej kartce Smolińskiego. Mieliśmy dużo okazji na gole, dobrze, że choć jedną wykorzystaliśmy" - powiedział 26-letni Pitry.
|
| Łucznik Strzelce | 2008-04-12 21:55 | aż łza sie w oku kręci:)
NIECH ZWYCIEŻA LECH, WIELKI KOLEJORZ KKS |
| rcicho | 2008-04-12 22:40 | | Do K.C.M. wpis z godz. 20.49 Legia nadal protestuje i nie dopinguje swojej drużyny (wojna z Walterem). Dlatego ich praktycznie nie było słychać. |
| martin16pn | 2008-04-12 22:52 | | Mam pomysł, może na meczu z Groclinem wspomożemy Przemka Pitrego jakimś dopingiem. Dotychczas większość z nas, w tym ja, wygwizdywało go na meczach niemiłosiernie, a może on rzeczywiście ma talent, i kiedy my uwierzymy w niego, to i on uwierzy jeszcze bardziej w siebie, i będzie naszym podstawowym napastnikiem? Kto jest za taką akcją, by go wspomóc za tydzień na Bułgarskiej sympatycznym dopingiem? |
| sehan | 2008-04-12 23:09 | Wspomóżcie przede wszystkim Franka Smudę. On też musi zobaczyć, że go potrzebujecie. To już człowiek starszy jest. Jest jak drzewo, prędzej się złamie niż nagnie. Ale potrzebuje Was. A LECH jego. Pitry też.
No, a teraz na browarka...
NIECH LECH BĘDZIE WIELKI |
| macieksal | 2008-04-12 23:33 | najbardziej podobal mi sie moment, gdy nasi kibice spiewali "bo w nienawisci" a kibice legii odpowiedzieli na to cisza:P
wielki szacunek dla Pana Smudy
Hej Lech! |
| dzikus550 | 2008-04-13 02:00 | | własnie wróciłem dla takich chwil warto zyc.padła ku.wa z Warszawy.pozdrowienia dla górala robsona i zaby za miły powrót |
| (LLLLLL) | 2008-04-13 07:40 | Do K.C.M- jęśli nie było słychać dopingu Legii to dlatego, że trwa prostest! Ale skąd Ty możesz o tym wiedzieć, skoro Twoje kibicostwo zakończyło się tylko na zalogowaniu na tej stronie.
Jestem kibicem Legii i uwielbiam mecze z Wami!
Szacunek za doping, frekwencje wczoraj i dzięki za wsparcie w proteście.
dzieli nas wszystko ale łączy jedno
ITI- spierdalaj!!!!!! |
| GRISZA-fan | 2008-04-13 09:43 | | (LLLLLLL) żal mi was - pamiątam jak byliście szczęśliwi kiedy ITI was przejmowało, a przecież już wówczas było wiadomo, że z tego nic dobrego nie wyjdzie - ITI i TVN to przecież stara ubecja i tylko tak to mogło się skończyć .... wasz problem .... LECH JEST I BEDZIE WIELKI !!!!!! |
| Krystian82 | 2008-04-13 09:54 | | to chyba najwspanialszy wyjazd na jakim byłem:) zwycięstwo w Warszawie smakuje najlepiej:) |
| LECH FAN | 2008-04-13 10:09 | Prawda jest taka że jak ITI weszła w Legię dopiero zaczęła sie nagonka na ruch kibicowski w Polsce. Jako przykłady agresji kibiców rzadko sa pokazywani kibice Legii (Wilna nie udałą się umniejszyć)ale przykłady jakimi żonglują media powodują że ci zwykli już odcieli się od fanatyków (Legia,Lech). Wcześniej jakąś jak ktoś szedł do Kotła i nie śpiewał nie przeszkadzałą nikomu że dostał ,że tak ładnym słowem to ujme ,"w ryja" , a teraz wielkie poruszenie.
Popieram całym swym jestestwem protest kibiców Legii.
Wczorajszy mecz pokazał jak mogą wyglądać trybuny w Polsce jak bedzie się walczyć z fanatykami. Gdyby nie kibice Lecha , była by kompletna cisza. Kto chce oglądać taki mecz jeszcze w dodatku przy poziomie naszej ligi, bo jakąś tych prowalterowców nie było słychać by zagłuszyli choć na minute Lechitów. |
| rajama | 2008-04-13 10:37 | | robert_505 - Użyłbym nawet sformułowania "chichot historii" :D Ale już wolę, żeby Pitry nie grał nic przez 2 lata, i strzelił zwycięską bramkę na Łazienkowskiej, niż żeby grał nieźle na stałe, a z Legią byśmy przegrali..:) |
| oliwia242 | 2008-04-13 10:45 | | Przyłączam się do apelu o wyrażenie na meczu z Dyskobolią poparcia dla Smudy i Pitrego.Można kogoś lubić lub nie ale to co w tej chwili osiągnął Smuda budzi naprawdę szacunek.No i oczywiście trzeba zrobić olbrzymi doping dla drużyny bo to kolejny mecz o wszystko. Sczerze mówiąc zwycięstwo w Warszawie jest piękne ale do końca sezonu już nie można sobie pozwolić na porażkę. |
| navilis | 2008-04-13 11:50 | | Z przykrością informujemy że dzisiejszy magazyn Orange Ekstraklasa emitować będziemy w tonie żałobnym emisja będzie także czarno biała w miarę możliwości do minimum ograniczymy informacje dotyczące wczorajszego dramatu i za wszelką cenę postaramy się doszukać "dziury w całym" Pogrążona w żałobie redakcja OE oraz prowadzący Cwelek Sralak i Cwelek Ryjkowicz |
| romak | 2008-04-13 12:03 | navilis: I świeć Panie nad jej duszą ;-) Gratuluje poczucia humoru.
Pozdrawiam |
| klemens | 2008-04-13 12:11 | | Przed meczem pisalem ze obojetnie kto zdobedzie bramke lub bramki dla Lecha wazne by stylu bylo zero,sprawdzilo sie wszystko do tej pory jestem pijany ze szczescia i nie tylko! |
| irasos | 2008-04-13 12:29 | | Oglądałem sobie program 1 na 1 w Canal + z Adrianem Sikorą i mam pytanie ile jest prawdy w tym że Lech interesuje się sprowadzeniem tego zawodnika na Bułgarską. Sikora mówił że ma propozycję z Lecha, wie ktoś może coś więcej na ten temat ? |
| lundgrindell | 2008-04-13 13:54 | | Mam pytanie do zorientowanych w statystykach. Kiedy ostatnio Lech wygrał obydwa mecze z Legią w sezonie? |
| ZACHAJ | 2008-04-13 13:55 | | BRAWO SMUDA !!! WIELKI LECH KKS!!! |
| Imo | 2008-04-13 14:07 | Wielkie gratulacje, Wielkie szaleństwo, Wielka wgrana !!!
Napis zrobiony przez kilku ludzi chwila smutku,
Okrzyki 2000 fanatyków moment podłamania,
Wygrana w Warszawie pobicie 2x Legii w sezonie,
Szacunek grubo ponad 10 000 ludzi zasiadających co tydzień na stadionie, uciszenie szczekaczy..... nie mi to oceniać(bezcenne jak dl a mnie)
Jesteś tak dobry jak twój ostatni mecz raczej twoje ostatnie 4 mecze :) Wielki Kolejorz Wielki Trener czekam teraz na końcówkę sezonu i oby ten kolejny Był Wielkim Sezonem Lecha
PADłA QU... Z WARSZAWY... oj padła padną następni |
| qx22 | 2008-04-13 14:27 | | Legia! CO?! Pitry wam strzelił! hahaha xD WIELKI KOLEJORZ KKS :D!!!! |
| tylko_kibic2 | 2008-04-13 14:32 | Co prawda nie lubię autor pewnego stwierdzenia, ale teraz jest bardzo na czasie: "Prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym jak zaczyna, a jak kończy".
Panie Piotrze może czas już nadszedł.
Obserwując ostatnie wyniki Lecha mam nieodparte wrażenie, że lepsze wyniki idą w parze z wyborem składu, który jest ustalany na podstawie formy zawodnika, a nie jego nazwiska. Pierwszymi którzy to poczuli na własnej skórze był Zając i Quinteros, w końcu i Reiss usiadł na ławce.
Gdy w drużynie jest zawdnik który jest bez formy to jak gra w dziesiątkę, ale gdy ten zawodnik jest tym na którego się gra to jakby mecz 10 na 12.
Dla mnie trener ma jaja postawił na swoim, nie jest ważne jakie zawodnik ma nazwisko, ale jaką ma formę oby tak dalej. |
| sehan | 2008-04-13 14:43 | Wiara z Bułgarskiej miasto zalała
Sorry, pomyłka, toż ze mnie pała,
Miasto? To wiocha tylko, że ze stolycy
Jakiś L-kowiec coś na głos krzyczy.
Przed meczem dużo gadania było,
wicemistrzostwo im się marzyło...!!!
Te warszawiaki to durnie, to polska grypa
LECH ich lekarzem - toż i dziś stypa
Bo LECH niebieski Kolejorz przyjechał
brameczkę strzelił i w dumie odjechał
Na Łazienkowskiej kurewkę zerżnął, ognisko zapalił,
a w nocy w Poznaniu w najlepsze się bawił.
W Poznaniu stolica, w Warszawie zgliszcza
za roczek nasz Wielki Franek zrobi tu mistrza.
NIECH LECH BĘDZIE WIELKI |
| oliwia242 | 2008-04-13 15:14 | | Nawey nie wiecie jaką wojnę Lechici wywołali tym zwycięstwem w Warszawie.Wystarczy wejść nia ich forum.Przyczyn porażki znajdują setki.A to że grali w dziesiatkę a to sędzia nie podyktował karnego, a to znowu wina kibiców(wielki szacunek dla naszych)najbardziej winna jest ITI i Walter.I najważniejsze są tacy co piszą że Lech jest słabiutki używając przy tym epitetów których nie powtórzę bo na tym forum dostał bym bana. I to wszystko miód na nasze kibicowskie serca bo świadczy o tym że nie mogą się pogodzić z tą porażką. Sa też wypowiedzi wywazone ale tych jest mało. LECH, LECH, KOLEJORZ!!!! |
| K.C.M. | 2008-04-13 18:20 | | Groclin wygrał. Trzeba teraz z nimi zwyciężyć i podtrzymać dobrą passe. Wkońcu to będzie historyczny mecz, bo prawdopodobnie ostatni pomiędzy tymi zespołami. Od przyszłego roku Śląsk Wrocław. |
| Dariusz | 2008-04-13 22:11 | Oczywiście jestem jak najbardziej zadowolony i szczęśliwy ze zdobytego kompletu punktów w tym jak i w poprzednich meczach, lecz mimo ostatnio genialnej formy zespołu to nadal zaliczam się do przeciwników Smudy i krytyków Pitrego. Oczywiście Przemkowi zarówno gratuluję jak i dziękuję za tą bramkę, jednak żeby mnie do siebie przekonał musiałby strzelić jeszcze 3-4 bramki w tym sezonie i dawać niezłe zmiany. A co do Smudy to odwołam wszystkie złe słowa jak zdobędziemy vice mistrzostwo :)
@K.C.M. - Dyskobolia... |
| stefan limerick | 2008-04-13 23:01 | | Wielkie dzieki za Ta Wielka Radosc dla pilkarzy oraz trenera.Dla mnie niema nic wazniejszego DZIEKUJE |
| Ubot | 2008-04-13 23:29 | | Wiecie co? Ja to widzę tak. Jedna słaba drużyna zwyciężyła drugą słabszą drużynę. Wot i wsio! Nic poza tym. A wy, za przeproszeniem, walicie gruche, jakbyśmy mieli lige mistrzów! Przypominam wam tylko pewne słowa: "idziemy na mistrza".. idziemy? Nadal nie sądzę.. |
| SzymeKKS | 2008-04-13 23:58 | | Ubot --> kapitalny żart. Masz specyficzne poczucie humoru! Bo chyba nie mam traktować tej wypowiedzi poważnie? Cóż, jeśli to był poważny komentarz to proponuje doraźne leczenie na nogi. Oczywiście nie ma znaczenia że Wisła była nie do złapania w tym sezonie, że w zeszłym sezonie z takimi punktami i formą to MY byśmy byli mistrzem, że nie zostały dokonane poważne wzmocnienia przez zarząd itd. itp. To nieprawda że gramy świetnie taktycznie, pressingiem, walczymy na każdym centymetrze i do ostatniej minuty, a piłkarze są wybiegani jak atleci. Malkontent! Ty znaczy się po meczu z Legią byłeś zawiedziony? Nazywasz w swoim komentarzu Lecha który po dobrym taktycznie i pełnym walki meczu po 13 latach pokonuje Legie w Warszawie: "słabą drużyną"? Dla mnie nie jesteś kibicem Kolejorza. P.S To twoje własne zdanie, czy niedługo na forum zobaczę wspólny front przeciwników Smudy i waszą umówioną wersje tego "przypadkowego" zwycięstwa? Precz z tym! Franz zdobądź tego vicemistrza i zaknebluj tych "znawców" raz na zawsze! A jeśli ominie nas degradacja i wyprzedaż to w przyszłym roku z trenerem Smudą pójdziemy na majstra! Pozdrawiam prawdziwych kiboli którzy wciąż trzeźwieją po sobocie! |
| sehan | 2008-04-14 00:52 | Ubot---> Myślę, że powinieneś przeprowadzić się do Warszawy...Tacy jak Ty nigdy nie zmądrzeją...Szkoda gadać...Nie obrażaj się na mnie, ale zachowujesz się jak bazrozumna istota...Nie można kogoś nie lubić tylko dla "nielubienia". Spójrz na trenerów, którzy pracowali wcześniej w Lechu...i porównaj ich osiągnięcia z tym co zrobił Franek Smuda. Może to bardzo kontrowersyjne będzie, ale nawet wysławiany przez wielu poprzednik jego raczej blado wypada. Dajcie mu czas, zawodników (bo nieraz niestety ich nie ma z różnych względów), spokój i szacunek, a dostaniecie to co kiedyś Widzew dostał. I zapytaj jakiegokolwiek kibica Widzewa (i nie ważne czy ich lubisz czy nie) to ci powie, że na rękach przynieśliby go do Łodzi. A Zagłębie Lubin? To on przygotował zespół, który mistrzostwo zdobył i wielu fachowców tak twierdzi ( i nie myślę tu o żadnych błaznach z forów internetowych). A Stal Mielec? Przecież tam nie było żadnego znanego zawodnika, a prawie puchary były...
Więc zanim ktokolwiek chce powiedzieć coś o Smudzie niech się dobrze zastanowi nad tym i najpierw niech się się młotkiem walnie w zakuty łeb czy czasami nie powinien zmienić zdania.
Lechici zmądrzejcie wreszcie.
NIECH LECH BĘDZIE WIELKI, JEGO TRENER I JEGO KIBICE |
| Krzycho86 | 2008-04-14 01:22 | Oczywiście gratuluję trenerowi Smudzie jak i piłkarzom zasłużonej wygranej, ale
SzymeKKS >> Ubot ma trochę racji. Nie zapominaj, że to jest TYLKO Polska liga. Mecz w Warszawie był meczem walki, mnóstwo niedokładności, szarpanych akcji. Jednym słowem poziom tego meczu na skalę europejską naprawdę był kiepski, a ty opisałeś Lecha jak Real Madryt bądź Manchester United. Spokojnie, weźcie na wstrzymanie, ale oczywiście cieszyć się trzeba :) Jeszcze raz gratulacje dla chłopaków |
| szypa | 2008-04-14 09:24 | Co do meczu w Warszawie i trenera Smudy - zanim malkontenci cokolwiek tutaj wklepią niech troszeczkę pomyslą. Łatwo się krytykuje trudno chwali - taka nasza polska mentalność. Widać wyraźnie, że lokomotywa ruszyła, parą bucha aż miło, a nasz urobiony po pachy maszynista Smuda daje z siebie wszystko i koksu dosypuje. Zna się na swoim fachu, choć paliwo nienajwyższej jakości.
Brawo Panie Franciszku, brawo zawodnicy Lecha za walkę, nieustępliwość i za zwycięstwo. I choć nasi zawodnicy dalecy są swoimi umiejętnościami od Bundesligi, a poziom meczu średni to i tak liczy się wynik!!! |
| Ubot | 2008-04-14 09:32 | kolego sehan: wcale nie żartuje. Legia jest ostatnio słaba jak barszcz i NIE POKONANIE jej byłoby blamażem. Moim zdaniem Smuda nic na razie nie pokazał. Jest to dopiero pierwszy sezon gdy Lech gra na jako takim poziomie. I to dopiero od kilku spotkań, bo przypominam, że jeszcze niedawno chcieliście go żegnać białymi chusteczkami! Nie rozumiem argumentu, że mam go porównywać z innymi trenerami. Ja wolałbym go porównać z Kasperczakiem albo Stawowym, bo w ich przypadku naprawdę można mówić o sukcesie trenerskim. Serio, nie wiem czym się zachwycacie, zwłaszcza, że jak znam takich jak wy, to po następnym przegranym meczu będziecie znów wieszać psy na trenerze.
I jeszcze zaznaczę, że nie jestem wcale krytykiem Smudy. Moim zdaniem dupy daje cały zespół, a jedna jaskółka wiosny nie czyni. Proponuję zimny prysznic, bo na razie to jest trzecie miejsce i wcale nie jest to pewne! |
| stefan limerick | 2008-04-14 09:34 | | Po 13 latach wreszcie wygrana u naszego najwiekszego wroga i znowu niezadowolenie.Ludzie troche radosci powoli cos sie dzieje wiadomo na puchary to trzeba wzmocnic sklad ale to do skarbnika a nie do trenera.Mnie sobotnia wygrana dala bardzo duzo radosci ,juz nie pamietam kiedy 3 razy z rzedu wygralismy z k....wa.Wielkie Gratulacje dla Ciebie Franz i Wszystkich zawodnikow. |
| ***perun*** | 2008-04-14 09:52 | Pitry, Franz.. dzięki.
Całej drużynie dzięki.
I kibicom dzięki.
Tylko jedna rzecz do d... ITI. To już jednak problem Warszawy i ich kibiców. |
| glos z zagranicy | 2008-04-14 10:00 | Ubot: nie wiem czy wiesz, ale ten trener w wielkim sukcesie trenerskim (jak Ty to zaznaczasz), mam na mysli Stawowego, wlasnie jest na wylocie z Arki. Majac tak mocny zespol (na poziom II ligi) raczej nie uda mu sie tego zespolu do Ekstraklasy wprowadzic. Drugi nasz "as" tez jakos nie jest rozrywany przez kluby europejskie i tula sie w Afryce.
Moge Tobie powiedziec czym ja sie zachwycam w pracy Smudy: po pierwsze to ze gramy pilka a nie dlugimi wykopami. Zbyt duzo jeszcze strat przy wyprowadzaniu pilki, ale jak to poprawia to bedzie juz dobrze. Po drugie: nie ma gry "za zaslugi", gra ten co jest w formie (no moze oprocz Zajaca) i jakos nikt Smudzie nie dyktuje jakim skladem ma grac. Po trzecie: facet nie peka i ma to gdzies ze go duza grupa kibicow od poczatku nie toleruje, nie daje po sobie poznac i "trzyma linie". Za Frankiem przemawiaja wyniki. Na cztery mecze z legla przegral jeden i to "honorowo" bo nie chcial remisu. Mamy szanse na wice a kiedy ostatni raz bylismy tak wysoko w tabeli?
Ubot: powiedz kiedy bedziesz zadowolony z trenera i druzyny? Jak beda grac w LM? No to poczekasz!!! Z takim budzetem to jedynie UEFA i szczytem bedzie gra w fazie grupowej. |
| oliwia242 | 2008-04-14 10:16 | | Kolego Ubot , kol.Krzycho.Zastanawiam się czy wy wogóle potraficie się czegoklowiek cieszyć.Skoro Legia jest taka słaba to co robi w czołówce tabeli.Piszecie że to jest tylko polska liga , no a jaka ma być do cholery.Jest taka na ile ma kasy.Porównywanie naszej ligi do Realu czy do Manchesteru jest po prostu śmieszne. Są to kluby które oba mają więcej kasy niż cała polska liga razem wzięta.Wisła na polskie warunki jest drużyną super bogatą jest już praktycznie mistrzem Polski ale w pucharach to sobie może zagrać tylko w eliminacjach.I w takiej lidze gra Lech czy to się komuś podoba czy nie.Należy więc się cieszyć że gra dobrze. Piszesz Ubot o Stawowym że to taki super trener a co on to miał niby za sukcesy że wygrał kilka meczy z Cracovią.Kasperczak to fachowiec ale też mu się ostatnio noga podwinęła.Myślę zresztą że na Kasperczaka Lecha po prostu w tej chwili nie stać.Piszecie że Lech zgrał brzydko. Jak grał ładnie ale przegrywał to też było źle.Myślę że nawet gdyby Lech zdobył mistrzostwo to też byście narzekali no ale taka to już Wasza natura. A ja zdając sobie sprawę że to jest polska liga cieszę się z tego co jest.Na koniec niestety nie wszystko zależy od Smudy . Do silnego klubu potrzebny jest jeszcze mądry zarząd i odpowiednie transfery. |
| klemens | 2008-04-14 10:19 | | Wytrzezwialem dawno juz nie opijalem tak zwyciestwa Kolejorza,uklada sie wszystko po mysli naszej i wicemistrzostwo jest w zasiegu reki wszystko zalezec bedzie od meczu z Dyskobolia a takze od pozniejszych meczy bo jesli wygramy z Grodziskiem to musimy wygrac wszystko do konca.Nie bede psioczyl tak jak Ubot bo nie ma na co, popsiocze po zakonczeniu sezonu bo tak prawde mowiac zawsze warto troche skrytykowac nawet po udanym sezonie aby nie usiedli na laurach.Pozdr |
| romak | 2008-04-14 10:28 | Mam pytanie: kogo musimy pokonać, aby niektórzy (Ubot) byli wreszcie zadowoleni??? Barcelonę?, Real,? Manchester,? Liverpool????? Jeszcze raz zadaje to samo pytanie: kiedy Wisła zagrała jakiś wielki mecz????? Wygrywają po mają potencjał w postaci zawodników, który przewyższa inne kluby. Ludzie opanujcie się k...a m.ć !!!! Co do Stawowego to /glos z zagranicy/ powiedział wszystko na temat. A co się tyczy Kasperczaka: z tym składem co miał Kasperczak, niczego mu nie ujmując, to nawet ja zdobyłbym Mistrzostwo Polski i pokazał się w Europie. Lech wreszcie zaczął grać tak, jak nie grał od lat - piłką. Gdyby w W-wie Zając potrafił się lepiej zachować w niektórych sytuacjach to Legia popłynęlaby sobie z prądem Wisły i 3 bramkami na koncie. Ludzie (niektórzy) przestańcie k...a wydziwiać !!!!!
Pozdrawiam |
| michu-mdt | 2008-04-14 10:32 | | Franz dziękuje!!!! Już nie pamiętam kiedy Lech wygrał z Legią 2 razy w jednym sezonie!!! Franek Smuda czyni cuda...!!!! I gdzie teraz są krytycy?????????? Siedzieć cicho i podziwiać!!!! |
| Imo | 2008-04-14 10:58 | | myślę ze na takich kolesi jak Ubot naprawdę nie ma co zwracać uwagi piszesz facet żeby pisać popatrz kiedy Legia przegrała ostatnio mecz u siebie po za sobotą ? daj znać jak sie doszukasz... Z wielką radością pora zacząć przygotowania do kolejnego ważnego meczu tym razem boje się o wynik chciał bym żeby discopolo popłynęło ze 3-0 ale chyba nie realne. Pora rozpocząć przygotowania do kolejnego meczu na maxa skromne 2-1 nic więcej do szczęścia nie potrzeba :D Papa mi sie nie zamyka dumny jak paw 0-1 Legła........ |
| Imo | 2008-04-14 11:03 | | mówiłem że coś nie tak chyba pora dojść do siebie chodziło mi o to ze chciałbym 3-0 ale skromne 2-1 będzie si - starczy tego świętowania bo złożyć do kupy nie mogę zdania :P i że będzie ciężko wygrać no... |
| glos z zagranicy | 2008-04-14 11:13 | | Mam pytanie: wybiorcza pisze cos o rozróbach po meczu. Nic mi o tym nie wiadomo. Wie ktos moze cos wiecej, bo bylem samochodem i wracalem inna droga. Nic nie widzialem aby cos takiego mialo miejsce. |
| Phil | 2008-04-14 12:08 | | Nic takiego nie miało miejsce. Ktoś wyrzucił butelke plastikową z autokaru i już pismaki musiały zrobić afere.Paranoja...P.S Nie można było kupić sam bilet na mecz na sektor gości,trzeba było razem z biletem na baną.. czyli byłeś na trybunach Legii? |
| glos z zagranicy | 2008-04-14 12:19 | | Nie, kumple kupili bilety w Poznaniu a ja i tak przez Poznan musialem jechac. Z moja rejestracja samochodu nikt nie kojarzyl mnie z Poznaniem. Wystarczylo tylko zajechac od strony gdzie wpuszczaja gosci i pogadac z policja. Byli dosc dobrze do nas nastawieni wiec nie bylo klopotu. Kuche dali jedynie przy wypuszczaniu, bo za dlugo czekali a jak juz ludzie byli na dole to brame mogli juz wczesniej otworzyc a tak stworzylo sie zagrozenie, kto stal przy bramie mogl przy nacisku tlumu polamac zebra. Ogolnie wyjazd udany, wynik cudowny, co do poziomu gry to poczekam z ocena do srody, jak zobacze to w Cyfrze+. Mam jedynie jedna uwage do prowadzacych: panowie mniej bluzgow na ludzi a wiecej szacunku do ludzi, ktorzy poswiecaja swoj czas dla klubu i druzyny i zamiast lezec w chacie badz siedziec w kinie, zaryzykowali wyjazd. Wydaje mi sie ze tym "stylem" motywacji do nich nie dotrzecie, oni na co dzien dosc maja bluzgow i "gonienia" przez swoich "szefow", czy to w pracy, czy to w chacie. Moze dla odmiany troche "pozytywnej" motywacji albo przestancie "to" brac z tego zrodla. Czulem sie jak w woju, kiedy kapral nas "cwiczyl" przed przysiega. |
| loopic | 2008-04-14 13:34 | Kolego Ubot, tym tekstem o Stawowym pokazałeś, jakie masz pojęcie o piłce. Bo kto to jest Stawowy? Młody, z super nowoczesnym wykształceniem, preferujący nowoczesną myśl szkoleniową trener, który z pierwszoligowym składem, po 2 latach pracy dostaje baty na drugoligowym froncie. No naprawdę dobry trener.
Co do rzekomej słabości Legii. Przypominam, że dwa w poprzednich meczach u siebie ograli Koronę 2-0 i Zagłębie L. 3-0. Faktycznie są słabi. A może po prostu gra się tak jak przeciwnik pozwala. A że Lech w sobotę na wiele im nie pozwolił to ich gra wyglądała jak wyglądała - 30 min improwizowanego naporu (ani przez sekundę nie obawiałem się, że mogą nam czymkolwiek zagrozić), a potem pokazaliśmy im miejsce w szeregu. Fakt, że nasza gra momentami była za bardzo bojaźliwa. Przypominam tylko, że w drugiej połowie Legioniści bronili się w 9, a w takiej sytuacji nie jest łatwo strzelić bramkę, za to można się nadziać na kontrę.
Co mnie najbardziej cieszy i utwierdza w przekonaniu, że Smuda jest odpowiednim trenerem, to kolosalna różnica w przygotowaniu fizycznym zawodników obu drużyn. Oczywiście na naszą korzyść. Motoryką i kondycją bijemy ich po prostu na głowę. Jak widać lansowany przez niektórych "znawców" po kilku zwycięstwach Urban z Hiszpanii może przyjechać do Frazna na lekcje dobrego przygotowania zespołu do rozgrywek ligowych.
Aha i szacunek za wpuszczenie Pitrego a nie Reissa. Dobro zespołu stoi ponad interesami indywidualnymi.
Pozdrowienia dla płaczusiów, którzy zamiast cieszyć się ze zwycięstwa, przyp.... się do Franca i zespołu. Wiem, nie jest Wam łatwo.. |
| el fanatico | 2008-04-14 14:08 | | witam! Nie wiem jak można narzekać na zespół który wygrywa 4 ostatnie mecze nie tracąc bramki...to jest jakaś paranoja.ale to takie polskie,narzekac zawsze i wszędzie.Na styl też narzekacie - ile to razy Real,Barca,Liverpool czy Milan wygrywali w kiepskim stylu(sory za porównanie ale takie zwycięstwa z gorszą grą zdarzają się wszędzie,nieprawdaż?). Dla mnie najważniejsze żebyśmy skończyli wyżej niż Legia w tym sezonie i będę z tego bardzo dumny i szczęśliwy. Dawno Lech nie sprawił mi tyle radości.Brawo! Ostatnie derby z Dyskobolią też można by zakończyć dobrym pogromem,hehe.Skończcie z nadmiernym narzekaniem ludzie...pozdro |
| Ubot | 2008-04-14 14:33 | Apropos Stawowego - nie mówię o jego warsztacie tylko o sukcesach które osiągnął. Nie twierdzę, że Smuda ich nie miał. Miał, z Widzewem, Zagłębiem itp. Ale z Lechem ich nie miał, a z pracy z Lechem będzie rozliczany w Poznaniu!
Nie rozumiem, czemu po jednym meczu (no chyba że liczycie też ten z Odrą) już wróżycie mistrzostwo. Zachowujecie się jakbyście od wczoraj zaczęli się piłką interesować? Kolejorza nie znacie? Wczoraj wygrana z Legią a jutro w plecy z Groclinem. Tak może być.
Ciesze się ze zwycięstwa, ale dla mnie to tylko wygrana i nic więcej. Przybliża nas do wicemistrza, ale nie jest IMO żadnym przełomem.
Jestem sceptykiem i tyle. Mówcie co chcecie, bylebyście się nie sparzyli i za 5 dni nie narzekali na Smudę. |
| glos z zagranicy | 2008-04-14 14:37 | | Phil: jeszcze jedna drobna uwaga co do organizacji tego wyjazdu. Pewnie ze wolalbym jechac pociagiem bo przynajmniej moglbym sobie pare piwek strzelic, ale jak uslyszalem ze jedzie jeden pociag i miejsc jest 700 a jechac ma 1200 osob to zrezygnowalem z jazdy pociagiem. Bilety oczywiscie kupic musialem, w tym miejscu pytanie: jak mozna sprzedawac bilety na pociag skoro jest za malo miejsc siedzacych i to o 40%. To co ci co stali to placili mniej? Przeciez mozna bylo chyba zalatwic jeszcze jeden sklad a nie kazac ludziom kilkanascie godzin stac. Panowie organizatorzy wiecej szacunku dla zwyklego kibica, to nie komuna zeby ludzi tak traktowac. Juz sobie wyobrazam jak ci ludzie wygladali jak wysiadali w Poznaniu. Na szczescie po wygranej nikt nie narzekal na te "male" niedociagniecia. |
| loopic | 2008-04-14 14:55 | Ubot, nie bądź śmieszny. Może wymienisz jakie to sukcesy ma Stawowy. Proszę Cię..
Tylko przypominam, że oprócz dwóch ostatnich zwycięstw są jeszcze wygrane w Bełchatowie 3-0 i z Ruchem 2-0.
Więcej rzetelności kolego. |
| jeijei | 2008-04-14 15:01 | Do UBOT
Nie wiem wcześniej pisłeś ze Pan trener Stawowy ma lepszy warsztat teraz piszesz o sukcesach. Nie wiem o jakie Ci chodzi no chyba o tyluły MP z juniorami - naprawdę gratulacje. Niżej przedstawiam Tobie CV Pana trenera Stawowego i zestaw to z osiągnięciami Pana Franciszka. I proszę nie ośmieszaj się zanim coś wyklikasz paluszkami na klawiaturze. Zastanów się dwa razy - po co robić obciach na tej stronie.
Wojciech Stawowy, (ur. 28 stycznia 1966 w Krakowie), polski piłkarz i trener.
Absolwent Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie. Występował jako piłkarz w zespołach krakowskich: Cracovii, Nadwiślanie i Hutniku. Od 1992 pracuje jako trener. W latach 1992-1998 prowadził drużyny juniorów i rezerw Wisły Kraków. Z juniorami dwukrotnie zdobył tytuł mistrza Polski, raz sięgnał po brązowy medal. Trener Proszowianki Proszowice od 1999 do 2002. W lipcu 2002 objął drużynę Cracovii, z którą w 2003 awansował do II ligi, a rok później do ekstraklasy. W styczniu 2006 podpisał z Cracovią kontrakt przedłużający jego pracę w charakterze trenera na dziesięć lat, zrezygnował z pracy jednak zaledwie miesiąc później. W czerwcu objął zmuszoną do gry w barażach Arkę Gdynia, z którą pozostał w pierwszej lidze. Po aferze korupcyjnej w 2007 roku bliski był podpisania kontraktu z Wisłą Kraków, ale zrezygnował z tego, po rozmowach z właścicielem Arki Ryszardem Krauze, który przedstawił mu długofalową perspektywę budowania bardzo silnego zespołu. Stawowy po rozmowach z Ryszardem Krauze podpisał nowy, 3-letni kontrakt w Arce.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wojciech_Stawowy
|
| romak | 2008-04-14 15:51 | Ubot: ośmieszyłeś się tym całym Stawowym. W jednym się z Tobą zgadzam: możemy przegrać z Groclinem - to fakt, ale taki właśnie jest sport i na tym polega jego piękno. Bardzo Ci współczuję kolego, bo zamiast cieszyć się naprawdę dobrą grą i znakomitymi wynikami Naszego Lecha, Ty będziesz się teraz cały tydzień zamartwiał, że możemy przegrać z Dyskobolią. Widać już taki z Ciebie masochista
Pozdrawiam |
| sehan | 2008-04-14 16:30 | Cieszę się, że tak dużo osób stanęło po tej stronie, którą ja preferowałem, czyli automatycznie przeciwko Ubotowi. Z zawodu jestem psychologiem i z moich doświadczeń wiem, że Ubot może mieć rację w sprawie Groclinu. Niestety Lech nie jest jeszcze drużyną zwycięzców, drużyną która potrafi wygrać przegrany mecz. Takie zwycięstwa są w głowach zawodników. Oni muszą to czuć i muszą odnaleźć myślenie zwycięzcy. Franek przygotuje ich pod względem wytrzymałościowym, szybkościowym, taktycznym,ale pod względem mentalnym zwycięzcami muszą zostać sami. A to jest "niebezpieczny" skład, co widać było pod koniec tamtego sezonu. Doskonały mecz, "sodówka" lub inaczej zadufanie we własne umiejętności i kibel. A po zwycięstwie nad Legią może być podobnie.
Ale widzę jeszcze jeden duży, ukryty problem. I to co napiszę może być jeszcze bardziej kontrowersyjne niż poprzedni tekst do Ubota, który rozpoczął tą dyskusję. Myślę, że tym dużym, ukrytym problemem jest Piotr Reiss. Mówi się, że bez niego nie ma Lecha, to on prowadzi drużynę, to on...i tak dalej. Myślę, że tak naprawdę on jest takim niezauważalnym hamulcem tego pociągu. Jako psycholog myślę, że dla Lecha byłoby lepiej gdyby go nie było od przyszłego sezonu. Ale życzę mu jak najlepiej.
NIECH LECH BĘDZIE WIELKI |
| serchenko7 | 2008-04-14 16:47 | Chłopaki mam pytanie! Jeszcze nie byłem na wiosne na meczu bo niestety nie jestem z Poznania i z dojazdem trudno. Wiem ze teraz do karnetow byly dodawane karty identyfikacyjne. Pytanie brzmi czy jak pojde na Dyskobolie to czy sam bilet wystarczy czy zeby wejsc na stadion potrzebuje dorobić tą karty identyfikacyjną. Prosze o w miare szybka odpowiedz:)
DERBY DLA LECHA!! |
| pszyszczyk | 2008-04-14 19:36 | | Z tego co wiem to nie musisz, sam bilet w zupełności wystarczy :) |
| mkass | 2008-04-14 20:32 | | Oj Ubot,jeśli przegramy z Dyskobolią to będziemy się wtedy martwic,powtarzam jeśli,a narazie mamy tydzień by cieszyc się z kolejnego zwycięstwa:)bo jak wiadomo w"życiu piękne są tylko chwile" i panie i panowie kozystajmy z nich, Ty Ubot też:) |
| joyson | 2008-04-15 11:19 | do glos z zagranicy: organizatorzy nigdy nie zapeniali odpowiedniej ilosci miejsc w skladzie, wiec nie powinno to nikogo dziwic, a powiem ze nawet gdyby jechalo tym pociagiem 2000 os nie zamienilbym go nawet na RR z panienkami do polowy rozebranymi badz tez ubranymi jak kto woli.po bramce szał zycia a w pociagu fiesta jakiej nie powstydziliby sie imprezowicze w Rio,nasz przedzial "ustawil do szeregu kilka nastepnych w :)), spiewy i fale w pociagu!!!myslisz ze nei warto bylo tak sie bawic przez 4 godziny w pociagu, bo w koncu tylko tyle trwala podroz do Poznania
p.s jak wysiadalismy na zachodnim to ludzie ktorzy stali na peronie na pewno nie powiedzieliby ze jestesmy niezadowoleni z warunkow, w gore serca :))
pozdrawiam i oby do przodu z grodziskiem |
| oliwia242 | 2008-04-15 11:40 | | Być może, być może zdarzy się tak że z Groclinem przegramy albo zremisujemy co też będzie porażką. No cóż tak jest sport.Jeżeli będę jednka widział że drużyna dała z siebie wszystko i będzie gryzła przysłowiową trawę to i porażkę jestem im w stanie wybaczyć.No ale to oczywiście gdybanie. Zakładam że sztabo szkoleniowy zrobi wszystko że by ten mecz wygrać.No ale to za kilka dni i cobyś Ubot nie napisał ja nadal delektuje się zwycięstwem nag Legią. |
| glos z zagranicy | 2008-04-15 11:45 | joyson: zgoda co do tego klimatu, trudno musialem sie obejsc bez tego. Chodzilo mi raczej o to ze nie kazdy ma "nascie" lat a tez chce przy tym byc. Dla starych "wapniakow" takie niewygody sa juz pewna "bariera". Czlowiek chce po prostu godnie ten czas spedzic a nie jak bydlo w wagonych scisniety jechac kilkanascie godzin (w te i powrotna droge) albo bic sie o miejsce z mlodzieza. Moze warto byloby zorganizowac taki wagon "dla wapniakow". Oczywiscie zartuje, chce tylko aby takie wyjazdy nabraly "kultury", bo to ze jest w tej chwili boom na rozwuj "turystyki kibicowskiej" to chyba widac. Teraz przydaloby sie jeszcze zadbac o jego standart.
Pozdrawiam i do wspolnego spotkania na Dyskobolii. |
| Phil | 2008-04-15 12:56 | | Warszawie ten komfort jazdy nie był taki zły :) Do Zabrza taką baną w 1500 osób jechaliśmy, ale oczywiście rozumiem, że starszym wapniakom może to już się nie uśmiechać jechać tyle km w mało wygodnych warunkach. .Ale zapewniam Cię, że organizator chce zawsze, żeby były jak najlepsze warunki. Tylko z tego co pamiętam, więcej składów do tego jednego pociągu nie można doczepiać, trzeba by wynająć następny pociąg, a to są ogromne koszty. Mi osobiście ten ścisk nie przeszkadza, jestem młody mogę postać :D liczy się tylko i wyłącznie dobra zabawa Pozdrawiam. |
|
|
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany w serwisie. Aby założyć konto kliknij tutaj.
|
|
|