|
|
|
|
| 2008-08-31 18:02 |
Zakrzewski katem Kolejorza |
Lech Poznań przegrał 1:2 (1:1) w wyjazdowym spotkaniu 4. kolejki Ekstraklasy. Rywalem podopiecznych Franciszka Smudy była Arka Gdynia, a dwie bramki dla gospodarzy zdobył były Lechita, Zbigniew Zakrzewski.
Wynik spotkania w 23 minucie otworzyli piłkarze Lecha, a dokładniej Robert Lewandowski. Lechici z prowadzania nie nacieszyli się zbyt długo, bowiem już 10 minut później Arka doprowadziła do wyrównania. Strzelcem bramki okazał się były piłkarz Lecha, Zbigniew Zakrzewski. W 69 minucie Arka zadała ostatni cios, na prowadzenie, które utrzymało się do końca meczu gospodarzy wyprowadził Zbigniew Zakrzewski, zdobywając swoją drugą bramkę.
Więcej szczegółów wkrótce.
Lech Poznań: Kotorowski - Henriquez (74' Reiss), Bosacki, Arboleda, Wojtkowiak - Bandrowski, Murawski, Stilić, Injać (46' Peszko) - Rengifo, Lewandowski
|
|
| Autor: | 2008-08-31 18:02 | Źródło: inf. własna | Czytań: 4912 | >> skomentuj to wydarzenie (75)
|
Zobacz także
|
|
Komentarze
| /xxx/ | 2008-08-31 18:42 | tylko niech się nie tłumaczą zmęczeniem i graniem co 3 dni!
|
| Bezrobotny KOLEJORZ | 2008-08-31 18:42 | CZESŁAW MICHNIEWICZ !! i tyle :/
franek smuda SKONCZ TE CUDA !! |
| /xxx/ | 2008-08-31 18:44 | | Peszko akurat ostatnio nic ciekawego nie pokazuje |
| mlyczq | 2008-08-31 18:45 | Bezrobotny ostatni raz proszę o spokój.
|
| Bruno71 | 2008-08-31 18:45 | | Pewnie z Legią i Wisła wygramy ale w szczególności Wisła nie potraci punktów w meczach z takimi drużynami jak Arka.Chcemy mistrza to przestańmy tracić głupie punkty bo znów ... |
| pawelfcb | 2008-08-31 18:46 | Czy bramki dla Arki padly po bledach Panamy?
Jezeli tak to z 6 straconych przez Lecha w oficjalnych meczach tego sezonu az 4 obciazaja jego konto.Niezly wynik jak na obronce.Ivan jesli gdzies tam jestes wracaj szybko na boisko...
|
| /xxx/ | 2008-08-31 18:47 | | Jak popłyniemy w Krakowie to marzenia o mistrzostwie możemy odkładac na przyszły sezon |
| RAFAL k. | 2008-08-31 18:47 | | Grają jak nigdy, przegrywają jak zawsze...tyle do powiedzenia po meczu...i już mamy 4 pkt. do Arki, jesteśmy nawet za tak frajersko grającą Legiunią, a skończy sie pewnie na 6 pkt. straty do Wisły po tej kolejce...i jak za 2 tygodnie w Krakowie przegramy to adios czołówka, adios mistrz. Niestety wychodzi problem zbyt wąskiej ławki i ciągłego grania jednym składem, a niestety to będzie się pogłebiać z każdym tygodniem (przypominam,że 3/4 podstawowego składu wyjeżdża teraz na reprezentacje) |
| ***perun*** | 2008-08-31 18:50 | Na przyszły sezon?? Na trochę dalej. Póki co gramy pięknie-przegrywamy jak zwykle.
Bezrobotny.. zamilcz. |
| Miki66 | 2008-08-31 18:53 | | Normalnie zenada ,jak banda drewniakow z guru Michniewiczem moze pokonac Lecha ,chyba bede sie nad tym 2 tygodnie zastanawial.Albo kopacza sosowka juz odbila bo inaczej tego nie mozna wytlumaczyc.Taktyka Arki prosta jak drut lob do przodu i tam dwoch drewniakow walczy.Kotor zejdz z tej bramki bo plakac sie chce ile ty jeszcze kast po krotkim dostaniesz a druga to normalnie lesny bilard i drewno zakonaldo wpycha do bramki pilke.Smuda nie martw sie ,guru Michniewicz jeszcze wpacyny dostanie.Nie nawidze Arki i Michniewicza. |
| mkass | 2008-08-31 18:57 | | Jak Wisła dzisiaj wygra,to już 6pkt straty będzie...Czyżby gra w pucharach wyszła nam bokiem? teraz w Krakowie po prostu bedzie trzeba wygrac:/ |
| kerad136 | 2008-08-31 18:58 | Milan też dostał 2:1 z beniaminkiem, a my gramy taktyką na Milan, wiec nie możemy się wybijać :)
A tak na poważnie uważam, że w meczu ze Szwajcarami Smuda mógł wystawić trochę słabszy skład, ale to tez nie daje gwarancji, że byśmy wygrali. Cóż moim zdaniem Arka miała dziś więcej szczęścia, a nam go zabrakło. Zobaczymy jak im pójdzie po powrocie z kadry.
|
| lechu1922 | 2008-08-31 19:01 | | uwielbiam Smudę za to jaką pracę do tej pory wykonał, nadal jestem jego zwolennikiem, ale jak można wciąż wystawiać do gry Kotora? już dawno powinien postawić na Kręta, a w tym meczu na Turinę...Djurdjević ! gdzie jesteś mistrzu? ... |
| Miki66 | 2008-08-31 19:03 | Ludzie mistrza zdobywa sie z takimi frajerami jak Arka,Belchatow,Polonia B.czy Odra.Boli mnie to ze znow zlotousty Czeslaw fartem ogral Lecha i nie mowcie ze wymyslil jakas mega taktyke ,bo gral to co kiedys z Lechem pila do przodu i moze sie cos uda i dzisiaj frajerowi sie udalo.
Zawodnicy musza sobie uswiadomic ze kazda druzynka z tej smiesznej ligi spreza sie na Lecha podwojnie a my dajemy sie zaskoczyc i to pokazal dzisiejszy mecz . |
| bosy | 2008-08-31 19:06 | Co do meczu - nie widziałem, nie komentuje gry. Szkoda że znowu tracimy teoretycznie łatwe punkty.
Bezrobotny - nie widzisz że ciebie tutaj nikt nie chce? Weź kurw@ takie posty na onecie pisz a nie na szanującym się portalu.
Cytuję twój post po wygranym spotkaniu ze Szwajcarami "gardlo boli :D ale bylo SUPER :) KONCERTOWA GRA :) tak jak mowilem u siebie nalezy grac 2 NAPASTNIKAMI :)"
Zdecyduj się czy do chuja popierasz Smudę czy chcesz go zwalniać. Jesteś typową internetową ciotą, która w necie wyrzuca z siebie swoje frustracje. Zdecyduj się czy chcesz zmienić tego trenera czy nie. Jak wygramy w Wiedniu z Austrią będziesz lizał mu dupę czy dalej będziesz go zwalniał?
@dzikus1922
@Miki66
- Jedziecie na Arkę tylko dlatego, że z nami wygrała, czy jest inny powód?
Dzięuję za uwagę. |
| Miki66 | 2008-08-31 19:10 | | Arke traktuje tak samo jak kazda inna druzyne ,ma slaby sklad i Lech powinien takich cieniasow objezdzac,to ze jacys kibole maja zgode z kibolami Arki mnie nie bardzo interesuje ,interesesuja mnie tylko i wylacznie wyniki Lecha a dzisiaj Lech przegral frajersko z frajerami z chlopcami ,ktorzy powinni dostac 5 i podziekowac za niski wymiar kary. |
| lukas1982 | 2008-08-31 19:15 | Bosy spokojniej bo cię zawieszą ;)
Co do meczu obawiałem się takiego wyniku niestety.
No nic gramy dalej, turina do składu i jedziemy!!
Co do Czecha to ten koleś ma cholerne szczęście, z jego szczęściem to i ja bym majstra zdobył ;)
bezrobotny=bezmózgowy i tyle w temacie |
| Toshi | 2008-08-31 19:18 | To nie jest wina Arki,że okazała się lepsza od Lecha.A co do meczu, po potyczkach ze średnim GKSem i słabymi Górnikiem i Jagiellonią dziś nasza drużna miała zdać pierwszy poważny egzamin z wielu czekających na drodze do mistrzostwa.Pompowany od wielu dni do granic możliwości balon pękł z hukiem.Przegraliśmy z przeciętną drużyną a obie bramki strzelił nam przeciętny napastnik.Mam nadzieję,że zarówno piłkarze jak i trener Smuda wyciągną wnioski z porażki.W końcu nie składamy jeszcze broni.To tyle ode mnie
Pozdrawiam |
| girjic | 2008-08-31 19:27 | | Spokojnie, badz co badz macie niezle zmieniony sklad (tak z 4 na 11 pilkarzy) przez pierwsze 10-12 meczow trwa wejsciei zgranie - popatrzcie ile meczow ze soba wislacy czy legionisci zagrali. A te 4 mecze w pucharach znaczenie ulatwiaja wejscie - 4 mecze "niepewne" w lidze mniej. A w zasadzie 6, bo dojdą te z Austrią, gdzie akurat koncentracji nei zabraknie (za to zobaczymy co z nerwami tekiego Stilica czy Lewandowskiego). |
| dziuba | 2008-08-31 19:29 | | i tak bywa że raz się wygrywa a raz przegrywa szkoda tylko że ZAKI nie wrócił do Poznania pozdrawiam |
| pawel8338 | 2008-08-31 19:30 | wynik byl do przewidzenia,nie lubie "meczow przyjazni"...
|
| K.C.M. | 2008-08-31 19:39 | | Za dużo było kopaniny środkiem pola i dalekich wrzutek do napastików pod pole karne Arki. I ile szczęścia miał Zaki przy tej drugiej bramce. Pogratulować zwycięstwa. Z Wisłą będzie lepiej! |
| tome11 | 2008-08-31 19:47 | | Arka idzie na mistrza wiec wyluzujmy, jeszcze meczu nie przegrali a Mu juz dwa. Walczymy o podium, a za rok moze dwa, jak zawodnicy sie zgraja i bedziemy mieli innego bramkarza to Lech bedzie MISTRZEM!!!! |
| Vas | 2008-08-31 19:48 | | Zastanawialem sie czemu Peszko nie wyszedl w pierwszym skladzie, ale jak go zobaczylem w drugiej polowie, to przestalem sie dziwic. Zajac w wieku 50 lat ciagle bedzie lepszy niz on teraz. Zero strzalu, wrzutki 5 metrow nad glowami napastnikow, a to i tak tylko te 10% ktore przechodzi, bo 90% wyblokowuja obroncy przeciwnika. Ktos cos mowil o 2 pilkarzach na kazda pozycje. Wg mnie po bokach nie ma ani jednego. I mimo tego Lech by pewnie wygral, bo Arka siadla w drugiej polowie. No ale to co wpadlo na 2-1 to totalne kuriozum. Jeden napastnik kiksuje. Dopada do tego drugi, ktory... tez kiksuje. A pilka wtacza sie do bramki bo bramkarz juz lezy. Wiadomo,ze to wszystko jest jeszcze do odrobienia, ale ktos na boki przyjsc musi. |
| wojtlomiej | 2008-08-31 20:02 | | tome11: Arka na mistrza? No nie folgujmy sobie zanadto w żartach ;) - w końcu futbol to, jak powiedział jeden pan, bardzo poważna sprawa... :P |
| sebalechowy | 2008-08-31 20:32 | | Byłem strasznie wkurwiony ale cóż spokojnie to druga porażka choć mi się wydaje ze druga na własne życzenie. Naprawdę coś trzeba zmienić teraz jest 2 tygodnie odpoczynku wiec Lechici zregenerują siły i następny mecz wygrają. Ta druga bramka dla Arki była strzelona strasznie frajersko jej zwłaszcza powinniśmy uniknąć. Nikogo po tym meczu nie będę oceniał piłkarzy jak grali czy trenera bo wychodzę z założenia że oni sami wiedzą jakie błędy im się przytrafiały. Po tym meczu nie powinno sie krytykować po powrocie ze Szawjcarii mieli tylko jeden dzień treningu a potem wyjeżdżali. Jestem strasznie rozgoryczony ale nie możemy sie poddawać jesteśmy z Lechem na dobre i na złe czy nie?! jesteśmy i nadal wierze ze Lech majstra zdobedzie. Pisaliśmy po meczu z Górnikiem że piłkarze grają zajebiście itd. W tym meczu także zagrali bardzo dobrze porównywalnie do meczu z Zabrzanami tylko tym razem wiecej szcześcia miała Arka. Sport jest okrutny i nie zawsze wygrywa zespół lepszy |
| K.C.M. | 2008-08-31 21:31 | | W Krakowie remis 1:1. Trzeba teraz pokonać Wisłę |
| Dragon | 2008-08-31 22:07 | Jestem bardzo rozczarowany dzisiejszym wynikiem, ale złość mi już przeszła. Ważne, żeby wyciągali wnioski i trochę więcej szczęścia w przyszłości również nie zaszkodzi szczególnie na pucharowe mecze.
Irytuje mnie to, że gramy prawie jednym składem. Wiele meczy do rozegrania i jeszcze do tego kilku zawodników zaliczy mecze w reprezentacji. W końcu sił nie starczy. Na zachodzie tak grają, ale nam jeszcze sporo do tego poziomu brakuje.
Marzę ciągle o naprawdę dobrym bramkarzu, bo na co nam taki co przeplata świetne mecze z tragicznymi.
Dobrze, że Wisła również straciła punkty, ale jak teraz z nimi przegramy to sporo odjadą. |
| romak | 2008-08-31 22:26 | Cóż można powiedzieć po takim meczu? Drużyna, która chce myśleć o mistrzostwie nie może pozwolić sobie na taką nonszalancje w grze i takie błędy. Mecz, który powinniśmy zdecydowanie wygrać został przegrany. Na temat taktyki Arki się nie wypowiadam ponieważ zrobiło to już kilka osób przede mną. Za pierwszą bramkę winie Henriqueza, który mimo olbrzymich postępów jest najsłabszym ogniwem Lecha - podkreślam to od początku sezonu. Jego nonszalancja w grze może doprowadzić do szału -do tej pory uchodziło mu na sucho. Drugą bramkę zapisuje na konto Murawskiego. Jak można biec przez 40 metrów razem z Karwanem i nie przerwać akcji!!!!!! Panowie zrozumcie k...a wreszcie, że na najmniejszą liczbę fauli i brak żółtych kartek nie przyznają punktów! 40 metrów ramię w ramię k...a i gościu robi przerzut na drugą stronę!!! Ja pier..lę!!! Jeszcze jedna rzecz, która staje się naszym problemem. Przekonanie zawodników, że jak ja nie zaradzę na czas, to kolega mnie wyręczy. I stąd się biorą nasze błędy w obronie. Umiesz liczyć, to licz na siebie!!! Jak masz możliwość przerwania groźnej akcji, to przerywasz, a nie liczysz na Arboledę, który z kolei liczy na Bosackiego itd... itd... Brak słów. Arka - drużyna, która nawet nie awansowała w sposób sportowy do ekstraklasy ogrywa Lecha. Wstyd!!!
Pozdrawiam |
| Tiago | 2008-08-31 22:54 | | Ja sie nie amrtwie mieli pecha bo grali nieźle powinno byc 2:1 po zajebistej akcji Murwaskiego i by już drewniany Zaki nie mial okazji zeby Wachowicz w niego kopnął |
| rcicho | 2008-08-31 22:59 | | Miki66 - jakim prawem piszesz o Arce jako o frajerach? Jedź do Gdyni i powiedz im to prosto w twarz a nie tu piszesz na forum. Ch..j wie skąd jesteś ale szanuj nasze zgody i piłkarzy tam grajacych. Clear? |
| MW | 2008-08-31 23:13 | Może znowu mi ktoś zarzuci że się czepiam Smudy,ale dzisiejszą porażkę zawdzięczamy w 50 procentach jemu.Taktyka na ten mecz nie była zła bo przecież dzięki niej wygraliśmy ostatnie spotkania ale obsada nie których pozycji może budzić już pewne kontrowersje.Nie słyszałem jeszcze o takim sposobie gry, żeby w drugiej linii wystawić nominalnych czterech środkowych pomocników!!!Injac ,Bandrowski,Murawski,Stilic kto z nich miał grać na bokach? nie wiem.W pierwszej połowie akcje głównie przeprowadzane były środkiem,znamienne było podwajanie lub nawet potrajanie tych samych pozycji.Smuda chyba to zauważył i wystawił bocznego pomocnika w postaci Peszki ,który to co miał już pokazać chyba pokazał i teraz będzie równał do Wilka.Najbardziej jednak mnie zdenerwował brak zaangażowania i woli zwycięstwa,jaki widziałem u zawodników Arki.Zagraliśmy po prostu słabo i wyglądało tak jakbyśmy nie mieli sił!I tu mam kolejny zarzut do Smudy po jaką cholerę wystawił podstawowy sklad z Grasshopers?Bał się że naprawdę przegra 6-0?Nawet pomimo tego że trener Grasshopers przed rewanżem pogratulował nam awansu?Murawski narzeka już na zmęczenie(wcale mu się nie dziwię) ale Smuda konsekwentnie nie daje mu wypocząć bo nie będzie mógł zastosować genialnej taktyki z 4 środkowymi pomocnikami.Niby mamy wyrównany skład,ale jakiekolwiek zmiany nie wchodzą w grę.
Z wielkiego nadmuchanego balona na razie uciekło tylko trochę powietrza miejmy nadzieje że po meczu z Wisłą balon nie pęknie całkowicie. |
| MW | 2008-08-31 23:18 | | Jeszcze dodam że piłkarze Arki wchodzili w naszą obronę jak w masło,a postawa Henriqueza powinna posadzić Go na ławce rezerwowych na kilka spotkań. |
| Tiago | 2008-08-31 23:54 | Wy jesteście jacyś niepoważni z tą Arką. Jak ze starym przegrasz w karty też mu jedziesz? Ja wyslalem do kumpla z Gdyni smsa z gratulacjami, odpisal mi że życzy wicemistrzostwa i luz:) Co się prężycie ja też nie lubie Czecha uważam go za żałosnego farciaża który sie teraz napina ale Areczke zostawcie w spokoju.
dziękuję za uwagę |
| SzymeKKS | 2008-09-01 00:04 | | Zgadzam się z MW. Od siebie dodam - może lepiej że ten balon pękł, a wagon zachwytów nad naszą drużyną wykoleił się właśnie w tym momencie. Mamy przerwe, wszyscy odpoczną, a po wznowieniu mamy arcyważne mecze w Krakowie oraz Wiedniu (cholera jak fajnie brzmi prawda?) i co ważne, znów nie będziemy stawiani jako murowani faworyci, a nasi piłkarze zamiast bezgranicznie wierzyć już w swoją wielkość, będą musieli się nabiegać i nawalczyć jak w meczu z Grasshoppers. Do Wisły mamy w tej chwili jedynie 4 punkty straty, i to jest nasz jedyny rywal. Już w połowie września rozegramy dwa prawdziwe "mecze sezonu", które dadzą nam odpowiedź na pytania które teraz nas tak męczą. Z tego meczu żal mi najbardziej Smudy, który znów przegrał ze szczęściarzem Michniewiczem, co nie poprawi jego notowań u części kibiców Lecha na bardzo długi czas. P.S Drugi gol Zakiego to dla mnie "kiks kolejki". On rzeczywiście gra piach. Ale on i Czesław to zgrana para fuksiarzy |
| Krzycho86 | 2008-09-01 00:39 | | SzymeKKS >> Abstrachując od tego czy jestem zwolennikiem pana S. czy nie "Smudy, który znów przegrał ze szczęściarzem Michniewiczem" - co zdarza się kilka razy, nie może być zbiegiem okoliczności ;) |
| Vas | 2008-09-01 00:42 | Henriquez gra, bo nie ma innego bocznego obroncy. Wroci Iwan bedzie inna opcja.
A co do 4 srodkowych. Zobaczcie powtorke meczu i policzcie dobre zagrania Peszki. Gwarantuje, ze wystarczy wam palcow jednej dloni. Ten facet NIC nie gra od czasu pierwszego meczu z Grasshopper. Gdyby Smuda mial jakiegos bocznego pomicnika w formie, to by go wpuscil. Co z tego, ze obecnosc Peszki czy Wilka daje mozliwosc dogrania im pilki skoro oni je natychmiast marnuja. Juz lepiej pchac sie na sile srodkiem niz patrzec jak Peszko po raz 11 z rzedu laduje dosrodkowanie w nogi obroncy. |
| szulaj | 2008-09-01 06:52 | | skonczcie juz jechac na paname. Koles od poczatku zapie...la na lewym skrzydlem sam. Nie gramy lewym pomocnikiem, bo on robi to. Takze jak jest z przodu to sie nie dziwie ze nie ma sil wrocic. Co prawda 1 gol po jego winie |
| klemens | 2008-09-01 07:01 | | Wysoka wygrana w Poznaniu ze Szwajcarami oraz wysokie wygrane w lidze a takze powolania na kadre niemal calego zespolu i swietna prasa onanizujaca sie nad gra naszego zespolu wyraznie pokazuje ze niektorym poprzewracalo sie w glowie i mysla ze kazdy kolejny przeciwnik przegra juz przed meczem.Osobiscie nie winie za ta porazke Smudy.Klasowi zawodnicy musza grac co trzy dni i nie narzekaja,smiesza mnie teksty jakoby mial dac odpoczac niektorym zawodnikom,jesli tak to niech tacy zawodnicy spieprzaja z Lecha jesli potrzeboja tydzien odpoczynku miedzy meczami.Zarabiaja kupe siana i maja grac jasli musza bo tak ustawiony jest terminarz co trzy dni wyprowajac flaki.I jeszcze jedno panowie czas na wyciaganie wnioskow juz dawno minol teraz to jest czas na gre i zwyciestwa koniec kropka. |
| klemens | 2008-09-01 07:32 | | Przed chwila przejrzalem sobie forum WL,tam takze wiekszosc (co dziwi na tym forum)nie wini za porazke Smudy,niemal kazdy wytyka natomiast gwiazdorstwo i brak zaangazowania zawodnikow,nawet na Reissa psiocza ze sil mu starczylo na 2 min. |
| michu-mdt | 2008-09-01 08:22 | | Chyba trochę za bardzo uwierzyliśmy, że jesteśmy już wielką drużyną. Widziałem wszystkie mecze Lecha w tym sezonie. Moim zdaniem Henriquez do zmiany...za kotorem nigdy nie przepadałem. Panowie głowa do góry i jedziemy dalej..to dopiero 4 mecze. Ja wierze w Franza.!!! |
| Zyga75 | 2008-09-01 08:32 | Wg mnie takich meczów może być więcej, bo każda drużyna się na nas spręża. Piękna gra nie wystarcza do odnoszenia zwycięst. Trzeba przeciwstawić takie samo zaangażowanie jak przeciwnik, wówczas zwyciężymy dzięki wyższym umiejętnosciom.
Dlaczego Lech Przegrał ten mecz? Bo spotkali się ze sobą Farciarz I Pechowiec. Jednemu piłka się źle odbiła i zdobył nią gola. Drugiemu przypadkowo odbita piłka znów wpełzła do bramki.
Dobry bramkarz to taki, który ma szczęście. Kotorowski tego szczęścia nie ma.
Doceniam Smudę ale chciałbym kiedyś się od niego dowiedzieć, co mu się nie podobało w Wachowiczu... |
| Ferry | 2008-09-01 09:00 | | Wszyscy jadą na Paname ale mi sie wydaje ze bramka z jego winy ale po czesci potem tez Bosy zawalił - dał sie drewnianemu wyprzedzic.A Stilic niby co (ewidentnie było widac ze Panama zawalił brame) ale Stilic grał jakby innych kolegów nie było czasem az sie prosiło o podanie to ten sie chamił sam...Nie graliśmy swojej piłki.Od 60 min Arka tak siadła ze czekałem kiedy beda padały bramki ale potem zdarzyło sie to co wszyscy widzieli zanim piłka wpadła na drewno nasz super hero w bramce juz sie kulał nie wiedziec czemu.Mielismy miec super obrone a jak tracilismy głupie bramki tak nadal to robimy Arboleda tez wczoraj kilka razy popełniał błedy a zreszta cała druzyna jakos bujała w obłokach.Dobrze ze mamy przerwe moze paru sobie przemysli swoja gre i zobaczy ze po dwoch meczach sie gwiazdą nie jest.Jak mozna tak głupio tracić pkt jak z GKS i Arka to tylko nasi chłopcy wiedza.Potem wywiady ze wyciągną wnioski tylko szkoda ze nic z nich nie wynika.Jestesmy na razie zbyt nierówno grającą drużyną ale to juz nie wina Smudy ze piłkarze nie do kazdego meczu potrafia podejsc z jednakowym zaangazowaniem co innego mowic(Smuda) a to innego wykonac(piłkarze) |
| Ferry | 2008-09-01 09:08 | | Ktoś tu pytał dlaczego nie ma Wachowicza?Po pierwsze to jego gra nie była na pierwszy skład a po drugie on chciał grac wiec odszedł a po trzecie odpowiada Smuda :A propos byłych graczy Lecha w Arce mówiłem tylko, że z ich powodu będzie to trudne spotkanie, bo będą tu szczególnie zdeterminowani. Każdy teraz chce udowodnić, że niesłusznie odszedł z Lecha. W Lechu jednak jakoś udowadniać nie chciał. |
| KaKaeS_kłdw | 2008-09-01 09:43 | | Zaki zrobil to co do niego nalezalo i Czesiu wykonal kawal dobrej roboty> ale co sie stalo z Lechem? przeciez to rywal do ogrania. po raz kolejny tracimy pkt z druzynami ze swoich zgod. SZKODA. jesli nie wygramy z Wisla to adios majster |
| Krystian82 | 2008-09-01 09:58 | | Powoli opadają emocje związane z porażką ukochanego Kolejorza, ale niemak pozostanie pewnie jeszcze bardzo bardzo długo... Tym bardziej, że Legia wygrała, a Wisła odskoczyła na kolejny punkt. Czytam komentarze poprzedników i jestem w szoku. Bo Zaki się wywrócił w polu karnym i strzelił bramkę, bo Wachowicz w niego kopnął... Nie! On był tam gdzie być powinien zarówno przy pierwszej, jak i przy drugiej bramce. Bo taka jest rola napastnika. I mam gdzieś jak Zaki, Wachowicz czy inni piłkarze grający przeciwko nam strzelają nam bramki... Po prostu to robią, a my w dziecinny sposób na to pozwalamy. No i jak Krzysiu dalej będzie stał na linii, a w momencie frajerskiego strzału się na niej kładł to pewnym jest, że będziemy dalej przegrywać. Piękna gra Lecha... i co nam po tym? Skoro dostajemy lanie od beniaminka... Piękną grą się meczy nie wygrywa, wygrywa się większą ilością bramek! A Arka swoją determinacją i wolą walki (czego naszym piłkarzom momentami brakowało) wygrała zasłużenie. No i trener Michniewicz... Mimo, że (według mnie - subiekttywna ocena) Smuda jest zdecydowanie lepszym trenerem, Czesiu kolejny raz nad nim triumfuje... a tak ps. to już za dwa tygodnie mecz z Wisłą... i czy my wciąż "idziemy na majstra..."? |
| KaKaeS_kłdw | 2008-09-01 10:04 | | to sa narazie 4 mecze. bilans 2 wygrane 2 porazki. jeszzcze wszystko moze sie zdarzyc. pamietacie Legie rok temu co wygrala 7 meczy z kolei a potem fartem zalapala sie na miejsce w 3. moze po tej porazce dostana kubel zimnej wody i na mecz z Wisla wyjda i pokarzą na co ich stac. |
| woron | 2008-09-01 10:12 | | Wy tu marudzicie a co ja mam powiedzieć :( wyjechałem na wakacje po porażce z GKS a wracam na porażkę z Arką. A tak na poważnie to Lech wczoraj nie zagrał na 100% a to już wystarczy by przegrać z Arką i będzie wystarczało też Polonii, Odrze i ŁKSowi bo wszyscy będą spinać się na mecze z nami. Dla pocieszenia przypomnę zeszły sezon Legia miała komplet punktów po 7 meczach a Wisła gubiła punkty a jak sie skończyło każdy wie. |
| luke83 | 2008-09-01 12:28 | Kurde, obejrzałem sobie bramki i ta druga Zakiego to naprawdę niezły babol. Ale ta pierwsza jak najbardziej zasłużona, a i bramka Lewego po świetnej akcji (wbrew pozorom jemu ta sodówka najmniej uderza). Jak mawiał ś.p. Kazimierz Górski: "Jak się szczęście zaczyna powtarzać, to to już nie jest szczęście". I tak jest chyba z Zakim i Michniewiczem. Oni się znają na swoim fachu. Zaki może i jest drewniany, ale jest bystry, umie się ustawić i walczy, a Czesiowi życzę jak najlepiej, bo to najbardziej perspektywiczny (obok Skorży) trener młodego pokolenia, choć do Lecha chyba nie powinien już wracać. Za to chciałbym by dano tu w spokoju pracować Smudzie.
Co do samej gry, to może faktycznie trzeba było dać odpocząć paru naszym zawodnikom w meczu z GCZ. Tym bardziej, że rezerwowi by pewnie grali z większą motywacją. Z Arką zabrakło tego, czego ciągle jest za mało, czyli koncentracji. Nasi mają wszystko (ykhmm...) co potrzeba - szybkość, umiejętność gry kombinacyjnej, niezłą technikę - ale co z tego, jak nie skupiają się na grze. Może i biegają jak wściekli, ale sednem futbolu nie jest bieganie przecież. A w ogóle nie mieści mi się w głowie jak tak klasowa drużyna mogła dopuścić do tych sytuacji, po których padły bramki. Czysta nonszalancja. Widać, że pomocnikom nie chciało się zatrzymać akcji lub wracać pod własną bramkę, bo liczyli na obronę... i się przeliczyli.
Mimo wszystko wierzę w chłopaków i w to, że z Wisłą postarają się wygrać (remis będzie marnym pocieszeniem). I nawet dobrze, że pograją nieco w kadrze, bo za duża przerwa w grze też nie służy. I jeszcze nawiązując do wypowiedzi Michniewicza, że Lechowi brakuje charakteru zwycięzcy... to niestety prawda, ale mam nadzieję, że odpowiednią mentalność zyskamy jeszcze w tej rundzie. HEJ LECH! |
| Imo | 2008-09-01 12:51 | Co wy chcecie od Panamy? Facet ora lewa stroną w jedną i drugą stronę ile fabryka dała od początku jak tylko wyszedł w tym sezonie jest tam sam!(nie tylko mecz z Arką) I sorry jak się komuś zdarzy błąd(i nie mowie tu o samobójczej bramce bo takie cuda to najlepszym wychodzą) to powinien być ktoś do wsparcia... Gdzie ?
Bramki strzelone przez Arkę hmmm. Oglądaliśmy 2 różne mecze albo ja już mam jakieś wrażliwe oko na firane. Dośrodkowanie na 5 metr pola karnego co robi firana? Krok do przodu krok do tyłu upssss...Ta piłka powinna być moja ??? Bez gadania tak! Nie dam sobie powiedzieć że to wina obrońców! A Krzyś się waha - dlaczego? Na temat kulanek przy drugiej bramce już się nie wypowiadam bo uczynili to inni. Mamy nowego bramkarza przetestujmy go. Arka wygrała bo byli... ? Nie wiem co byli wygrali. Powinniśmy mieć 1 punkt straty do Wisły po tym meczu i dobre nastroje po derbach Krakowa bo jak Craxa powalczyła to i my możemy. Mamy przerwę i czas na zmobilizowanie się żeby wrócić do walki i kolejne punkty i pierwsze miejsce w lidze :P |
| luke83 | 2008-09-01 13:13 | | Jeśli chodzi o mnie, to mówiąc o obronie miałem na myśli również Kotora i fakt, że do tej piłki (na 1-1) powinien wyjść. Tłumaczyć się może jedynie tym, że słońce go oślepiło :) |
| STARY ARKOWIEC | 2008-09-01 13:15 | Witam braci z Poznania! Powiem szczerze, że jestem zażenowany poziomem niektórych Waszych opinii. Deprecjonowanie rywala, ośmieszanie lub wręcz poniżanie go wyzwala adrenalinę i mobilizację. Nie ma sensu obrażać się na "byle jaka Arkę" która bezczelnie wzięła i ograła "prześwietnego-niebiańskiego" Kolejoprza. Faktyczną przyczyną Waszej porażki jest buta i brak skromności- przeczytajcie co napisałem na innym portalu:
(2008-08-31 | 21:31)
GRATULACJE DLA ARECZKI ZA ZWYCIĘSKI MECZ!!! Panie trenerze Smuda- ma Pan świetny zespół (brawa dla Kolejorza) i z całą pewnością będzie on triumfował wielokrotnie w naszej lidze. Wynik tego meczu karci jednak pańską butę, brak skromności i lekceważenie innych- tych słabszych. Trochę więcej skromności i szacunku dla rywali. (patrz wywiad: http://arka-tv.pl/clip/wywiad-z-trenerem-lecha-poznan-franciszkiem-smuda/. POZDROWIENIA DLA KOLEJORZA I DLA FANTASTYCZNYCH JEGO KIBICÓW- W GDYNI BYŁA PRAWDZIWA UCZTA DOPINGU NA STADIONIE.
taka jest piłka, raz się przegrywa, raz wygrywa, ale trzeba mieć klasę do wszystkiego. Właśnie więcej tej klasy życzę Wam i Waszemu trenerowi.
A swoja droga pozdrawiam świetny zespół Kolejorza i jego kibiców - najlepszych w Polsce. Tzymam kciuki za wygraną z Wisłą!!!. Do boju Kolejorz............ |
| Imo | 2008-09-01 13:57 | @STARY ARKOWIEC na wstępie dodam, że nie mam nic do Arki a wręcz odwrotnie z kibicami wielka zgoda a z ich koleżankami Gdyniankami hmmm no cóż to nie to forum. Zawsze chętnie Tam wrócę... :D
Wracając do tematu przyjaźń, szacunek, Wielka Feta na stadionie i nie tylko to jedno ale My chcemy zwycięstw chcemy tego cholernego mistrzostwa jak nikt inny. Dlatego czasem jak widać (pomijając neodzieci) niektórym puszczają nerwy. Chyba się nie pomylę jeżeli powiem ze nikt z nas nie uważa, że Arka jest byle jaka a ten niebiański i prześwietny Lech miał po prostu wygrać i koniec (Kolejorz Chcemy zwycięstwa!!! za każdym razem z każdą drużyną)a tu nie wyszło i pozostał nam niesmak i złość bo z każdym punktem szansa na mistrza się oddala tak samo jak Ty krzyczałeś Lech - Poznań tak i ja odpowiadałem z dumą Arka - Gdynia, ale w sercu każdego z nas pierwsze miejsce ma inna drużyna.
Myślisz, że jak patrzę teraz na tabele to nie żałuję, że Cracovia nie dowiozła tego 1-0????
Wierz mi STARY gonić na fotelu lidera Arkę a Wisłę robi wielką różnicę.
|
| sopotzarka | 2008-09-01 15:15 | | Porazka Lecha wynika ze złej gry. Arka miała jeszcze 2 lub 3 czyste okazje. uwazm ze na ten wynik naprawde Arka zasłuzyła. pozdr |
| RRRR | 2008-09-01 15:17 | | No i wlasnie w ten sposob traci sie majstra. Nie bedzie wazne jesli nawet wygramy z Wisla lub Legia. skoro pogubilismy punkty z mniej niz sredniakami, a ta Wasza przyjacielska Arka taka druzyna jest. Ktos tam cos wspomnial o zmeczeniu Murasia czy innych. WOW. jezeli sa zmeczeni to albo do wyreczka wczesniej sie klasc a albo wyjazd. Kotor musi wypasc ze skladu bo jest za cienki ( moze do Arki go wezma ). Ja jeszcze wierze ale po malutku mi sie to nie podoba. |
| 3rybki | 2008-09-01 15:48 | MIki66 albo masz sześć lat albo jesteś frajer z Łazienkowskiej. Jak masz coś do Arki to przyjedż do Gdyni i powiec to nam prosto w oczy.
Pozdrowienia dla wszystkich kibiców kolejorza od Areczki czy tak będziecie mistrzami bo szczerze uwarzam że na to zasługujecie. pozdro z Gdyni |
| KaKaeS_kłdw | 2008-09-01 16:18 | | wiecie co ja tak sobie mysle i wydaje mi sie ze kazda druzyna co gra z Lechem chce za wszelka cene wygrac i pokazac ze sa lepsi i przez to daja z siebie wszystko. Wisla tak niema poniewaz slabsze druzyny nieraz odpuszczaja sobie juz z nia mecz bo mysla ze i tak nie maja szans. a na Lecha jest taka moda. tak jest tez teraz z Legia. odra pokonuje ja w Warszawie. tak samo GKS. zobaczycie mecz jak beda grali z wisla. bedzie to wogole inna druzyna niz wtedy na 1 kolejce z nami. my poprostu musimy zdobyc takie cos aby kazda druzyna wychodzac na murawe bala sie i czekala do ostatniego gwizdka. wtedy zdobedziemy majstra. cos czuje ze niestety za rok. .. a Kotor powinien zostac zmieniony:] |
| Miki66 | 2008-09-01 18:35 | | 3rybki nie jade wam kibica,tylko pilkarza a wczegolnosci Zakrzewskiemu ,dla mnie to frajer do n potegi tak sie nie zachowuje zawodnik ,ktory wali kasty swojemu bylemu klubowi tym bardziej ze to nie Lech go wywalil a sam za sianem pobiegl.Tak sie cieszyl jakby bramke zaladowal najgorszemu wrogowi.Ot i cale frajerstwo pilkarzy Arki. |
| Toshi | 2008-09-01 18:57 | | Ciekawe zatem co można powiedzieć o drużynie,której bramki strzela piłkarz - "frajer".... |
| AG | 2008-09-01 19:37 | witam,
zdziwienie mnie ogarnia gdy czytam niektóre komentarze;
myślałem,że we wszystkich kibicach Lecha mamy przyjaciół ,no ale cóż.
tak czy siak pozdrowienia z Gdyni dla Kolejorza.
p.s. dla kibiców,którzy przyjechali do Gdyni -wielki szacunek za doping,jesteście bez wątpienia w tym najlepsi,nawet nas przytłumiliście.... |
| pawelfcb | 2008-09-01 20:01 | | Mam pytanie.Czy ktos wie dlaczego Drewno zaki czyscil buty kiksiarzowi Wachowiczowi? |
| romak | 2008-09-01 21:20 | Przeanalizowałem sobie wczorajszy mecz na spokojnie, bez emocji. Doszedłem jednak do podobnych wniosków co wczoraj. Uważam, że nasze problemy biorą się z tego, iż większość zawodników gra z przekonaniem (może podświadomym), że w razie czego jest jeszcze kolega, który mnie wyręczy, przerwie akcję, odbierze przeciwnikowi piłkę. Nie podejrzewam piłkarzy o brak zaangażowania - z całą pewnością grają na maxa, wynika to raczej z ich stylu gry, co mnie szczególnie niepokoi. W graniu piłką jesteśmy świetni, potrafimy zagrać, że palce lizać, rozklepać każdego, ale przychodzi moment, że pozwalamy przeciwnikom na zbyt wiele. Gramy za bardzo delikatnie i za mało zdecydowanie. I stąd nasze problemy. Zastanawiam się, czy te 8-10 fauli w meczach są oznaką li tylko tego, że gramy fantastycznie piłką i to przeciwnik za nami gania? W dużej mierze tak, ale obawiam się, że jast to także oznaka tego, iż gramy za mało zdecydowanie. Pytam się zatem Rafała Murawskiego. Panie Rafale po co wczoraj biegł Pan 40 metrów ramie w ramie z Karwanem? Tylko po to żeby się przebiec i może zamarkować próbę odbioru piłki? Bo szczerze mówiąc nie rozumiem. Czy aby nie sądził Pan, że koledzy z obrony w razie czego wyręczą? Niestety nie wyręczyli - jeden nie zdążył, drugi się minął, trzeci się położył.... I tak tracimy bramki Panowie. Stąd biorą się porażki w meczach, w których jesteśmy lepsi. Panie Rafale za drugiego gola obciążam personalnie Pana!!! Trzeba było trącić barkiem i załatwić sprawę na środku bioska, a nie bezsensownie tracić siły na towarzyszenie przeciwnikowi w biegu. Nie zmienia to faktu, iż uważam Pana za najlepszego zawodnika Lecha Poznań i nie mogę się doczekać kiedy zacznie Pan być mózgiem reprezentacji. I jeszcze jedna uwaga. Zgadzam się z wypowiedziami kibiców Arki. Złość i frustracja wyładowywana na klubie, Arka Gdynia, jego piłkarzach i trenerze jest poprostu niegodna kibica Kolejorza. Zreflektujmy się i nie zachowujmy jak byśmy byli pępkiem świata. Każdy gra tak jak potrafi. Arka wygrała, ponieważ bardziej jej na tym zależało, była bardziej zdeterminowana. I należy się jej się od nas uznanie i szacunek.
Na koniec mojego przydługawego i pewnie nudnego wywodu jeszcze raz zaapeluje do piłkarzy: PANOWIE, NAPRAWDĘ KOŚCI CZASAMI MUSZĄ TRZESZCZEĆ!!!
Wierzę, że wkrótce ZNÓW ZWYCIĘŻY LEEEEECH - WIELKI KOLEJORZ KKS
Pozdrawiam |
| klemens | 2008-09-02 06:49 | | Pewnie nikt juz tego nie doczyta ale napisze,kazdy z Was ktory w swoim komentarzu napisal ze Zaki to drewno i strzelil babola (drugiego)swojemu bylemu klubowi odpowiadam,takie teksty pisza babole i dreniacy Zaki zachowal sie tak jak powinien,gra dla Arki teraz i wykonal to co do nalezy wykonac jako napastnik strzelil bramki i nie miejcie do niego pretensji,te powinniscie miec np,do Renifera ktory w meczach ligowych i pucharowych strzelil raptem 2 bramki a w ilu meczach zagral policzcie sobie sami (i kto tu jest drewno?) |
| STARY ARKOWIEC | 2008-09-02 07:06 | *** DO :romak
Mądrego to posłuchać i poczytać miło.
Wielki Szacun i Wielki Pozdrowienia dla wszystkich Kibiców Kolejorza. Będzie dobrze, Wasza drużyna jest świetna i będzie to udowadniała. Czy wygra Ekstraklasę- tego nie wiem, ale szczerze jej tego życzę. Wam drodzy Przyjaciele po szalu życzę tej WIELKIEJ FETY MISTRZA w Poznaniu na koniec rozgrywek- bo żadna,podkreslam- żadna publika w kraju nie zasługuje na to tak bardzo jak Wy zasługujecie!!!
HEJ HEJ KOLEJORZ |
| klemens | 2008-09-02 07:47 | Najlepszy opis gry Kolejorza w meczu z Arka-Ten mecz nie był zły w naszym wykonaniu. Był taki sam, jak poprzednio. Tym razem nie wyszło. Przed meczem w rozmowach ze znajomymi ze stadionu wymienialiśmy trzy nazwiska spiętych na to, żeby nam dokopać : Zakiego, Wacha, Michniewicza plus dodatkowa : Karwan (bezinteresownie, ale twardo i szybko gra po skrzydłach) i Nawrocika ( może nawet przed tym meczem odstawił hamburgery i napoje na jakiś czas, ale on sam stąd odszedł - nie ma prawa narzekać). Rozmawialiśmy o tym, że wyjdą spięci oraz że Lech de facto nie ma skrzydeł, a Karwan wraz z szybkimi i spiętymi Wachem i Zakim zapakują nam z trójkę. I nie to jest najgorsze, że tak się stało. Najgorsze jest to, że jeśli kilka osób nie parających się zawodowo piłką to przewidziało, to znaczy, że osoby odpowiedzialne za drużynę taką wiedzę powinny były przetrawić tydzień temu. I tu jest problem. Podobnie jak w fakcie, że czas wejścia na boisko Reissa poza Feelgoodem perfekcyjnie przewidziało też jeszcze parę osób nie parających się piłką. Smutne.
Nie, nie będę jechał po Smudzie. Nie będę pisał o Michniewiczu ( jego era w Lechu zamknęła się definitywnie - mniejsza o to, czy mi to odpowiada czy nie. Temat zamknięty.)
Uważam, że nie brakło motywacji piłkarzom ( niektórzy byli tak zmotywowani, że tuż po końcowym gwizdku zamiast podziękować za grę kolegom i kibicom za doping polecieli do Smudy tłumaczyć się z porażki. Może to i dobry objaw). Nie brakło też umiejętności - kiedy już nasi piłkarze ściągnęli piłkę do ziemi i nią grali - Arki nie było. Gorzej, że do wirtuozerii i ewidentnie wyższych umiejętności technicznych nie dołożyli odwagi. Renifer - tradycyjnie - dostał z łokcia w okolicach 3 minuty i wolał obserwować grę. Oczywiście do minuty 20 - tej, kiedy tradycyjnie zaczął szukać miejsca do zdechnięcia. Myliła się obrona - tyle, że miała na to szanse, bo grała. Mylili się Murawski i Bandrowski - dlatego, że grali. Reiss spudłował dwa razy, bo strzelał. Stilić grał samolubnie, bo grał. Renifer nie pudłował, bo nie strzelał. Arka grała znany "czesiowy" futbol : z łokcia, uszczypnąć, alleluja i do przodu! Z urozmaiceniem taktycznym w postaci zamiany pozycji Ławy i Karwana ( przećwiczone na parze Grzelak - Madej ).
Pozbyto się Świerszcza, Szeryfa i Zakiego, przy kontuzjowanym Djurdiewiczu nie mamy paznokci do drapania. A tu zwyczajnie trzeba było kogoś, kto pokaże, że wchodzimy do gry. Pierdoplnąć Wachowiczowi, poskrobać achillesy Zakiemu. Skopać Karwana przy próbie obiegania prawą. Dali by spokój. Zemsta nie jest warta reszty kariery. Czarę goryczy przelał Nawrocik przewracający Arboledę w 85 min. ( tak! ten plastikowy zapasiony zeszrotowany Nawrocik! Skreślił naszego gibbona) Bosy zawalił bramkę? No tak, a w PS dostał najwyższą notę z całej naszej obrony. Dla ułatwienia dodam, że Stilic dostał najwyższą z całej drużyny. Gwoli ścisłości należy dodać, że ten sam PS konsekwentnie asystę przy naszej bramce przypisuje ... Reniferowi, który wtedy był tak daleko od piłki, jak Smuda od samokrytyki. Przyznać też trzeba, że przy pierwszej bramce, kiedy już czterech naszych defensywnych zawodników wypuściło Karwana na przebieżkę, Bosacki nie zdążył wyprzedzić Zakrzewskiego na ostatnich 2 metrach i pozwolił mu oddać strzał z podania tegoż Karwana. Skandal
Tego meczu nie mieliśmy prawa przegrać : po pierwsze : dwa tygodnie przerwy na kadrę spędzilibyśmy na pozycji wicelidera. Po drugie : chłopacy wyszliby podminowani jak nigdy na Wisłę, która remis z nami tym razem wzięłaby "w ciemno". Po trzecie : tak napakowani energią i wiarą nasi piłkarze mieliby wszelkie szanse roznieść obsraną Austrię na wyjeździe. A tera pozostaje nam odbudowywanie wiary we własne siły w sytuacji, gdy 9 - ciu naszych zawodników przerwę na kadrę spędzi poza klubem. Czas zacząć szukać psychologa.
Pytania pomocnicze : dlaczego w Zurichu od pierwszej minuty nie zagrali Reiss i Queto? Oszczędziłoby to Renifera i Stilica i dało im nieco do myślenia ( szczególnie temu pierwszemu) A jeśli nawet nie zagrali wtedy - dlaczego choć Reiss nie zagrał od pierwszej minuty w Gdyni? W parze z Lewandowskim mieli szansę - mając odpowiednią ilość czasu - mogli rozmontować kolegę Żurawia i spółkę. I czary Michniewicza nic by nie dały. No i ostatnie : dlaczego obydwie bramki padły po akcjach czekoladową stroną Lecha?
Podsumowując : można było to wszystko przewidzieć, dobrać odpowiednią taktykę, wyjść i wygrać. Zamiast dawać dupy i za pół roku sprzedać prasie story o tym, że znowu wrogowie jasnej strony mocy sprzedali mecz swojemu idolowi. zu z Arka- Niniejszy tekst pochodzi z forum.WiaraLecha.pl, na przyszłość proszę podawać źródła swoich cytatów. Admin |
| Ferry | 2008-09-02 09:07 | | Klemens tylko ze niektorzy piszac ze drewno nam bramki strzelało to po prostu chcieli bardziej dobitnie pokazac o tym jakie błędy popełnili nasi piłkarze.Dzis jest wiele teorii spiskowych czy Bosacki nie zdazyl bo nie zdążył czy bo nie miał zdazyc naprawde przykro ze czyms takim sie mamy zajmowac myslałem ze tematu ulozonych meczy juz nie bedzie ale to chyba nie minie.Swoja droga mnie tez dziwi od dawna dlaczego nie wygralismy zadnego meczu przyjazni...Czy doczekamy sie kiedys emocji czysto piłkarskich a nie poza boiskowych układów i nikt nawet nie pomysli ze mecz mogl byc ulozony? Ja nie twierdze ze ten był tylko ze niepotrzebnie jest psuta atmosfera i kazdy podejrzliwie bedzie na siebie spogladał.Jedno jest pewne pkt tracimy strasznie głupio tak sie MP nie zdobywa |
| klemens | 2008-09-02 09:17 | | Ferry byc moze Ci co pisza o ulozonych meczach przyjazni maja racje,ja tej mysli staram sie dopuszczac do swojej mozgownicy,poprostu jak czegos nie wiem staram sie nie wyrazac na taki czy inny temat opinii,choc czasami przyznam ze odstepuje od tej zasady.A wracajac do mojego porownania Zakiego i Renifera stanowczo twierdze ze Zaki bylby przydatniejszym zawodnikiem od Rengifo w Lechu,Raniferowi ostatnio najlepiej wychodzi drapanie sie po jajach na srodku boiska i tym chyba tylko absorboje uwage obroncow druzyny przeciwnej,pozdr. |
| sopotzarka | 2008-09-02 12:56 | | Panowie troche samo krytyki a nie próby wysmiewania Zakigo, Wacha czy Karwana...po prostu Lech był słaby.....Arka miała więcej sytuacji do strzelenia bramek... o czym tu mowa??? |
| glos z zagranicy | 2008-09-02 14:57 | sopotzarka: obejrzy moze jeszcze raz mecz a wtedy moze Tobie tez przyda sie troche samokrytyki.
Ferry, klemens: mam troche inna teorie co do meczow o ktorych mowicie. Sa mianowicie zespoly ktore nam po prostu "nie leza" i do takich nalezy Arka. Siegnicie pamiecia wstecz kiedy ostatnio wygralismy z nimi zdecydowanie i bez problemow. Jedno jest pewne - zawsze te mecze byly zaciete i ciekawe, ale z reguly konczyly sie malo pomyslnie dla nas.
Ferry: co do tej sytuacji i zachowania Bosego - nie byloby problemu gdyby Kotor ruszyl od razu do pilki a nie robil jak zwykle krok do przodu i pozniej jeszcze jeden do tylu, to byla jego pilka!! Swoja droga Bosy zagral nedznie, jak zreszta cala obrona. Panama byl lekkomyslny grajac tak pilke bedac ostatnim zawodnikiem na skrzydle. Cala defensywa byla slaba i zbyt duzo pilek tracilismy w srodku. |
| romak | 2008-09-02 17:03 | klemens: w pełni zgadzam się z Twoją analizą meczu. Perfekcyjnie rozebrałeś to na czynniki pierwsze. Z przyjemnością czyta się takie wypowiedzi nawet jeśli są nieco przydługawe... ;-)
Pozdrawiam |
| Buras | 2008-09-02 18:54 | Panowie więcej szacunku dla naszej zgody!Ogladając mecz odnosłem wrażenie jakb Arka bardzij chciała go wygrać...niech teraz każdy z naszych kopaczy zada sobie pytanie czy chce zdobyć to mistrzostwo czy nie...moze kazdy myślał że jak powołanie dostał to teraz Arka się położy i będzie łatwo lekko i przyjemnie?Chcąc wygrać ligę trzeba na każdy mecz wyjść z przekonaniem że jesteśmy najlepsi i na takim poziomie zagrać!!!Gratulacje dla Areczki!
No a teraz jazda do Krakowa i nic innego jak tylko zwycięstwo!!!
Niech zwycięża LECH... |
| RRRR | 2008-09-02 23:59 | | Buras: problem w tym, ze nasi kopacze mysla, ze juz zdobyli mistrzostwo. Nie gratuluje Arce, bo bramki jakie nam wpakowali to masakra. Wachowicz sie spajacowal. Takiej "skladnej" akcji to nawet na YouTube dawno nie widzialem. Kotor wez sie w karby czlowieku, no ile mozne sie czolgac, na Golecin go trzeba zapisac albo cos. |
| macias | 2008-09-04 17:15 | Witam mieszkam w Ciechocinku chodzilem do msu na Cegielskiego i przez 3 lata chcialem wybrac sie na meczyk Lecha z Legia w Poznani niestety bezskutecznie:|czy ktos by mogl pomoc mi w kupnie biletu?dzieki serdeczne
|
| AdamLech | 2008-09-05 10:05 | | Gratulacje dla Arki. Pokonali przyszłego mistrza! Szacunek dla Zakiego. Nigdy w umiejętności chłopa nie wierzyłem i nadal nie wierzę, ale gol to gol (nieważne, że jak zwykle piłką trafiony:) Pozdrawiam wszystkich kibiców Lecha. |
| dzinks84 | 2008-09-07 17:42 | | To obrazanie arki(pilkarzy,trenera)w niektorych wypowiedziach po tym jak pokonali Naszego Lecha jest zalosne.Miki66 twoich wypowiedzi mialem nie kometowac,ale nie moge sie powstrzymac.Tlumacze sobie to tylko tym,ze piszesz pod wplywem alkoholu,bo przynosisz wstyd prawdziwym kibicom.Widac,ze na wyjazdy nie jezdzisz i nie wiesz o jakich klubach trzeba sie z szacunkiem wypowiadac.Pozdr tylko dla prawdziwych kibicow! |
|
|
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany w serwisie. Aby założyć konto kliknij tutaj.
|
|
|