| 2009-04-25 07:55 |
Ivan Djurdjevic: LechPoznan.NET - Wszystkiego najlepszego! |
Największy wojownik w drużynie Lecha Poznań opowiada o najbliższym meczu z Legią, a także składa urodzinowe życzenia LechPoznan.NET. Z Ivanem Djurdjevicem rozmawiał Adam Mieloch.
Już w niedzielę mecz z warszawską Legią. Co możesz powiedzieć o tym przeciwniku i oczekiwaniach na ten mecz?
Co tu dużo mówić? Słyszysz Legia Warszawa i wiadomo o co chodzi. Jest to zarówno dla nas jak i dla nich bardzo ważny mecz. Oglądałem ostatni mecz Legii i nie są zespołem grającym jakoś cudownie, ale to oni będą grali w niedziele u siebie i to oni są faworytem. U nas, przed meczem atmosfera bojowa.
Czy to dobrze, że Lech faworytem nie jest?
Lech jest drużyną, która zawsze rozgrywa ciekawe mecze, zawsze walczymy do samego końca. Legia gra bardzo dobrze u siebie, a my na wyjazdach pokazujemy się przeważnie z bardzo dobrej strony. Obie drużyny mają swoje atuty i ciężko powiedzieć czy to dobrze czy źle, że tym faworytem nie jesteśmy.
Co będzie miało największy wpływ na wynik tego meczu?
Według mnie, bardzo duży wpływ będzie miała nasza skuteczność. Mamy Lewandowskiego, Stilicia, Peszko, wraca po kontuzji Murawski, ostatnio bramkę zdobył Bosacki. Musimy zagrać ostrożnie, a kiedy nadarzy się okazja to po prostu trzeba ją wykorzystać.
Ostatnie mecze Lech grał bez Hernana Rengifo i korzystnych rezultatów nie osiągał. Jak wiadomo Hernan w niedzielę nie zagra, tak więc czy bez Peruwiańczyka te szanse na korzystny rezultat są dużo mniejsze?
Nie sprowadzajmy tego wszystkiego do jednego piłkarza. Oczywiście Hernan jest ważnym punktem zespołu i życzę mu jak najszybszego powrotu do zdrowia. Jednak co by nam to dało jakby miał zagrać będąc w pięćdziesięciu procentach przygotowanym? My musimy grać na maksa, na sto procent! Dlatego czekamy na niego na mecz z Ruchem, wtedy będzie przygotowany na sto procent i w pełni będzie mógł pomóc zespołowi.
Załóżmy że Lech w Warszawie nie wygra. Jak wtedy będą wyglądały szanse na mistrza? Znacznie spadną?
Zacznijmy od tego, że Lech gra zawsze do końca. To jest ten nasz fundament. Ten mecz jest oczywiście bardzo ważny, ale myślę, że nie będzie miał decydującego wpływu. Przecież jeszcze mamy kilka kolejek i każdy może pogubić punkty.
Kibice doszukują się jaki jest powód słabych wyników Kolejorza w tej rundzie. Najczęściej mówi się o tym, że Lech ma po prostu zbyt wąską kadrę. Czy zgadzasz się z tym?
Wiadomo, że kilku zawodników więcej przydałoby się. Ale to tak się zawsze mówi kiedy nie ma wyników, a kiedy zespół gra dobrze i wszystko się udaje to już się o tym dyskutować przestaje. Pomimo tych problemów, my w mistrzostwo wierzymy i będziemy walczyć do końca, potrzebujemy oczywiście wsparcia kibiców.
Jak wiadomo, w tym roku wygasa kontrakt Franciszka Smudy z Lechem. Czy uważasz że warto go przedłużyć?
To nie jest właściwie moja sprawa, tylko zarządu. Wiadomo, że my z trenerem się bardzo dobrze czujemy i rozumiemy. Jednak wolałbym więcej w tej sprawie nie mówić.
Z Lechem od kilku dni trenuje testowany Marjan Marković. Co możesz powiedzieć o tym zawodniku po tych kilku treningach?
Jest to już ukształtowany zawodnik, który grał m.in. w Crvenej Zvezdzie Belgrad i Dynamie Kijów. Zaliczył też prawie dwadzieścia występów w kadrze narodowej. Na pewno posiada spore doświadczenie, rozegrał sporo spotkań ligowych w barwach tych klubów zdobywając z nimi tytuły mistrzowskie. Jego przyszłość zależy od trenera i jego samego.
Nasz serwis – LechPoznan.NET obchodzi w sobotę 25 kwietnia, 5-te urodziny. Co powiedziałbyś naszym czytelnikom w związku z tą okazją?
Hmm… Mam nadzieję, że tych rocznic będzie jak najwięcej. (śmiech). I oczywiście, jak to się w Polsce mówi, wszystkiego najlepszego! Zarówno redaktorom jak i kibicom – czytelnikom.
Czy w ogóle zaglądasz czasem na naszą stronę?
Oczywiście. Jak jesteśmy na różnych zgrupowaniach czy wyjazdach to jak najbardziej korzystamy z serwisów internetowych poświęconych Kolejorzowi.
Rozmawiał: Adam Mieloch
|
|